Podaj rękę Marysi

  • Miejsce: Jastrowie, wielkopolskie
  • Trwa od: 20 Marca 2013
  • Zakończenie: 19 Sierpnia 2013

wsparło 859 osób

32 897 zł (20.82%)

Cel zakończony

Jestem Marysia,

w czerwcu skończyłam 20 lat. Mieszkam razem z mamą i młodszym bratem w Jastrowiu. Ból prawej ręki po raz pierwszy poczułam już w podstawówce. Wystarczyło, że dotknęłam czegoś nadgarstkiem, nagle przeszywał mnie okropny ból, aż do ramienia.

 

Bałam się ćwiczyć na WF-ie, grać w piłkę, stać w tłumie. Koleżanki w szkole bardzo mi dokuczały, mówiąc, że boję się grać. Lekarz zapewniał, że nic złego się nie dzieje. Twierdził, że ręka może być nadwyrężona. Później uważał, że może była kiedyś złamana i źle się zrosła. Na prześwietleniu nic nie było widać. Po paru latach noszenia bandaży, gipsu i smarowania maściami lekarz stwierdził, że jestem przewrażliwiona albo nie chce mi się ćwiczyć na WF-ie. Twierdził, że nic mi nie jest, on nic nie widzi. A ręka bolała coraz bardziej…

 

We wrażliwym miejscu na spodzie dłoni, tuż przy nadgarstku pojawił się guzek. Poszłam z mamą do miejscowego lekarza, aby dał skierowanie do szpitala, ponieważ miałam już tego dość. Lekarz stwierdził, że to zespół cieśni nadgarstka i dał skierowanie do pilskiego szpitala na zabieg. Było lato 2010 roku, a ze względu na kolejki w szpitalu na zabieg udało mi się zapisać dopiero na luty 2011 roku.

 

Dokładnie 7 lutego pobrano mi kawałek guza i wysłano do analizy. Nie wykonano mi wtedy żadnych badań. W połowie marca zadzwonił lekarz, który był przy zabiegu. Byłam wtedy w szkole. Kazał jak najszybciej stawić się w szpitalu. Czułam, że coś jest nie tak.

 

„Przyszły wyniki i niestety są one złe” – powiedział lekarz. Był to bardzo rzadko występujący nowotwór złośliwy sarcoma synoviale. Lekarze na całym świecie mają niewielką wiedzę o tym typie raka, na dodatek chorują na niego głównie ludzie po 50. roku życia. Na szczęście, nie było przerzutów do płuc. Zostałam skierowana na operację ręki. Podczas badań okazało się, że nowotwór zajął już ścięgna dłoni, kości, tętnicę i główny nerw.

 

Na początku nie było mowy o amputacji ręki. Chcieli zrobić operację miejscową. Jednak po długim pobycie w szpitalu, szukaniu pomocy nawet za granicą, decyzja była jednogłośna: amputacja ręki na wysokości 3/4 ramienia. Miałam do wyboru: amputacja ręki i 95% szans na przeżycie albo leczenie miejscowe i 95% szans, że umrę. Przeraziłam się. Pomyślałam: "Mam dla kogo żyć i dam radę bez ręki, lepsze to, niż miałabym leżeć z ręką w grobie".

 

Kiedy wyjeżdżałam z domu na operację, pomachałam rodzinie ostatni raz prawą ręką. Narysowałam nawet na niej uśmiech. Było to przed moimi 18. Urodzinami. Wypadły mi wszystkie włosy, mocno schudłam, nie miałam na nic siły. Miałam przez to wiele zaległości w szkole. Po drugiej chemii wyniki były fatalne. Moja krew zamieniała się w "wodę", dostałam anemii. Wstrzymano chemię, ponieważ trzeciej mogłam już nie przeżyć. Przed amputacją kupiłam płótna. Bardzo lubię malować, dlatego chciałam jeszcze wykorzystać prawą rękę.

 

Bardzo szybko nauczyłam się robić wszystko jedną ręką. Miałam wiele marzeń, z których musiałam, niestety, zrezygnować, ale za to mam życie. Czasami jest mi przykro, gdy widzę ludzi, którzy traktują mnie inaczej, niż dawniej. Przecież ja wciąż jestem taka, jaka byłam przed amputacją ręki.

 

Potrzebuję specjalistycznej protezy ręki. Dzięki niej będę mogła wykonywać wiele czynności, uchroni mnie też przed zanikiem mięśni. W przyszłości chciałabym zdawać na ASP, mimo braku ręki nie straciłam zdolności plastycznych. Dzięki protezie moje marzenie będzie mogło się spełnić. Dziękuję za każde wsparcie.

Zamień stary telefon komórkowy na MOCkartę

Za pomocą MOCkarty możesz wesprzeć dowolną organizację lub cel na siepomaga.pl

  1. Kliknij na przycisk Przekaż telefon

    Kliknij 'Przekaż telefon'

    Zostaniesz przeniesiony do naszego partnera - StaryTelefon.pl

  2. Wyszukaj cenę Twojego modelu telefonu.

    Wyszukaj cenę

    Następnie złóż zlecenie.

  3. Otrzymasz opłaconą kopertę. Zapakuj do niej telefon i odeślij.

    Wyślij telefon

    Przy większych przesyłkach (>5 telefonów) przyjedzie do Ciebie kurier.

  4. Otrzymasz e-mail z prośbą o zaakceptowanie ostatecznej wyceny telefonu.

    Zaakceptuj wycenę

    Wycena może się różnic od ceny katalogowej, jeśli technicy uznają, że telefon jest uszkodzony.

  5. Otrzymasz MOCkartę o wartości telefonu do wykorzystania na Siepomaga.pl

    Odbierz MOCkartę

    MOCkarta zostanie przesłana na Twój adres e-mail.

Twoja MOCkarta wesprze zarówno wybrany cel charytatywny, organizację lub zbiórkę (93%), jak i utrzymanie i rozwój Siepomaga.pl (7%). Pamiętaj, aby wykorzystać ja w 30 dniowym okresie ważności. Jeśli nie wykorzystasz MOCkarty i straci ona ważność, jej wartość automatycznie zostanie przekazana na utrzymanie i rozwój Siepomaga.pl.

Ajax-loader ładuję...