Uwolnijmy Pawła od łóżka

wsparło 512 osoby

74 030 zł (100%)

Cel zakończony

  • Pomóż wypromować cel:
    • Zaproś
    • Widgety

Rezultat:

Po 7 latach Pawła życie w końcu się ruszyło - i to dosłownie. Przez tyle lat było zamknięte w czterech ścianach, że kiedy wózek dotarł do mieszkania Wyglądałów, chłopak nie ukrywał wzruszenia. Nie miał problemów z jego obsługą, chociaż początkową wersję z systemem nadmuchowo-ssącym zamieniono na sterowanie za pomocą dwóch joystików, które Paweł obsługuje brodą i policzkiem.

Poruszenie nastąpiło nie tylko w życiu Pawła, ale też całej jego rodziny. Mieszkanie, w której do tej pory mieszkali, znajduje się na pierwszym piętrze. Przez lata, kiedy Paweł był przykuty do łóżka, nie stanowiło to żadnego problemu. Ale teraz, kiedy może się przemieszczać, trzeba było usunąć wszystkie przeszkody na jego drogach. Pierwszą była zmiana mieszkania na parterowe, druga, poszerzenie drzwi.

Rehabilitacja wzmacnia mięśnie Pawła, które "odzwyczaiły się" od pozycji siedzącej. Paweł wspomina, że przez całe 5 miesięcy trwania zbiórki nie wierzył, że się uda. Wyzwanie było ogromne - 74.000 zł. Ponad 500 osób zrzuciło się na jego wózek, który w pojedynkę byłby poza zasięgiem kieszeni rodziny Wyglądałów. Teraz otwierają się przed Pawłem wszystkie drzwi - zarówno te, przez które będzie mógł sam przejechać, jak i te, otwierające nowy rozdział w jego życiu.

Słowa wdzięczności i podziękowania od Pawła:

- Chciałbym bardzo podziękować za pomoc w zdobyciu funduszy na wózek.Teraz mogę siedzieć i przemieszczać się, na razie po domu, lecz niedługo to się zmieni i będę mógł wyjść na dwór! Jeszcze raz dziekuję SiePomaga i ludziom którzy wpłacali pieniądze na mój cel. Jestem bardzo wdzięczny za pomoc!! Moje życie się zmieniło.


W galerii zamieszczamy nowe zdjęcia, faktury za wózek oraz rachunek za rehabilitację. A także filmik z podziękowniami, który przesłał Paweł.

Historia Pawła to ból i cierpienie w zmaganiu się z chorobą, ale także  niezwykła siła i miłość, która trzyma przy życiu wbrew wcześniejszym opiniom lekarzy. Historia Pawła głęboko porusza, głęboko zasmuca, ale przede wszystkim daje przykład heroicznej walki o życie, którą stoczyli  Paweł, jego rodzice oraz służby medyczne.  Teraz my możemy połączyć siły i razem zrobić coś dla Pawła - możemy uwolnić Go od łóżka… po siedmiu latach.

 

Marcin – fizjoterapeuta Pawła słusznie twierdzi, że chłopakowi potrzebna jest teraz rehabilitacja społeczna. Uwolnijmy więc Pawła od łóżka.

 

Połączmy siły i zrzućmy się na specjalistyczny wózek, który dzięki sterowaniu nadmuchowo-ssącemu umożliwi Pawłowi samodzielne poruszanie się. Koszt wózka i zaawansowanych technologicznie modułów sterujących wynosi ponad 74 000 złotych. Ta kwota jest nieosiągalna dla rodziny.

 

Prosimy Was o poparcie celu oraz poinformowanie znajomych o nim. Im więcej osób się dowie, tym szybciej uda się zebrać potrzebną kwotę. Musi się nam udać!

  

Paweł opowiedział nam swoją  historię:

DOM

Normalny dzień jak co dzień, szkoła, kumple, obowiązki. Wieczorem tego dnia siedzę w domu, źle się czuję.Jakieś ogólne osłabienie, pojawiające się bóle w plecach, Pewnie to jakaś grypa, nic groźnego, jestem przecież młody i zdrowy.

 

POGOTOWIE

Nie przeszło. Zabrano mnie na pogotowie. Wizyta nie wiele dała. Bóle wciąż narastają. Co mi jest?

 

SZPITAL

Początek mojego dramatu. Karetka pogotowia zawozi mnie do szpitala Gdańskiej Akademii Medycznej. Znalazłem się na oddziale neurologii. Mój stan zaczął się gwałtownie pogarszać, czułem się strasznie, nieopisany okropny ból pleców, nóg, wszystkiego. Koszmar! Co się ze mną dzieje? Wtedy, po raz pierwszy pomyślałem czy to już koniec-dlaczego?

 

OIOM (Oddział Intensywnej Opieki Medycznej)

Dalsze zdarzenia potoczyły się błyskawicznie. Przenieśli mnie na oddział zakaźny OIOM. Punkcja, rezonans, a potem straszna diagnoza - posocznica gronkowcowa (znana jako SEPSA) z ropniakami kanału kręgowego.

Stan krytyczny, straciłem przytomność. Obudziłem się po paru tygodniach cały podłączony do jakiejś aparatury, rurek, monitorów. Przerażony stwierdziłem, że ja nie oddycham. Jakaś maszyna robi to za mnie przez rurę włożoną mi do gardła – Horror! Mijały dni, tygodnie, ciągle leżę, nie mogę oddychać, nie mogę mówić ani jeść. Karmią mnie przez rurę włożoną do dziury w brzuchu. Kompletna niemoc i pustka. Nie wiem już czy żyję, czy śnię, czy umarłem. Dopiero dociera do mnie co się stało. Zauważyłem mnóstwo ludzi wokół mnie, pielęgniarki, rodzice, koledzy.

 

OIOM – szósty miesiąc

Przeżyłem, cud, zaczynam sam oddychać, próbuję mówić. Boże!

Zaczynam zdrowieć.

 

BYDGOSZCZ – SZPITAL WOJSKOWY

Po odzyskaniu funkcji oddychania mój stan zaczął się powoli stabilizować, nadszedł czas rehabilitacji. Pobyt na OIOM-ie dobiega końca, jadę do Bydgoszczy. Nowe miejsce, nowi lekarze inaczej niż w Gdańsku, chyba gorzej. Trochę się boję codzienne ćwiczenia, zabiegi, rutynowe czynności personelu, bez zbytniego zaangażowania, nie to co w Gdańsku. Efekty leczenia żadne, a wręcz pogorszenie się mojego stanu zdrowia. Po czterech tygodniach wracam do domu!

 

DOM

Nie byłem tu prawie rok jakoś dziwnie powoli się przyzwyczajam. Mam swój komputer, TV, ulubioną muzykę. Opiekuje się mną mama, zawsze jest przy mnie. Odwiedzają mnie koledzy, rodzina, ksiądz. Za pomocą Internetu i specjalnego urządzenia (sterowanego dmuchem) mogę kontaktować się ze światem (przecież nie poruszam kończynami). Przyznano mi rentę inwalidzką – 500 zł. Starcza na tydzień rehabilitacji.

 

CO MI WŁAŚCIWIE JEST?

Uratowano mi cudem życie, ale skutki choroby zostały. Uszkodzenie obwodowego systemu nerwowego spowodowało, że nie mogę ruszać rękoma i nogami, dziwne bo przecież wszystko czuję. Lekarze każą ćwiczyć, dają coraz inne lekarstwa. Jestem pod opieką fizjoterapeuty Marcina, który doskonale dba o moją kondycję. Świetny fachowiec a zarazem kolega. Co będzie dalej tego nikt nie wie. Jestem dobrej myśli. Choć czasami przychodzą chwile zwątpienia myślę pozytywnie, a to chyba najważniejsza terapia, bo człowiek może wszystko znieść i przezwyciężyć, trzeba tylko w to mocno wierzyć.

Co będzie dalej pokaże czas.  

 

Pozdrawiam wszystkich

PAWEŁ WYGLĄDAŁA             

 

 

                                           

SiePomaga.pl dziękuje TVP Gdańsk za pozwolenie na nieodpłatne wykorzystanie reportażu o Pawle.

Komentarze

Zaloguj się by móc komentować.

Thumb_img_1568
23 Marca 2010, 12:25
brawo dla wszystkich!! ładne zakończenie :)
plus
1
minus
Thumb_avatar_m
11 Marca 2010, 12:35
życzę powodzenia
plus
0
minus
Thumb_avatar_m
09 Lutego 2010, 09:27
Nie trać wiary! Trzymaj się! Napisałeś "Co będzie dalej pokaże czas". Wierzę, że "dalej" będą wspaniałe rzeczy. Ofiaruj swoje cierpienia w jakiejś konkretnej intencji, to b. pomaga trwać w cierpieniu.
plus
0
minus
Thumb_avatar_m
08 Lutego 2010, 22:00
postaram się wpłacic kasę w tym tygodniu:D będzie dorze!! trzymaj sie Paweł:D są ludzie któreym nie jest obojętny Twój los:)
plus
0
minus
Thumb_images
13 Stycznia 2010, 14:04
Trzymaj się Paweł;-) Pozdrooooo!!!!
plus
0
minus
Thumb_ja1
30 Grudnia 2009, 21:29
BRAWO!!! jest już polowa. Mam nadzieje, ze drugą po Nowym Roku zbierzemy jeszcze szybciej.
plus
0
minus

Zamień stary telefon komórkowy na MOCkartę

Za pomocą MOCkarty możesz wesprzeć dowolną organizację lub cel na siepomaga.pl

  1. Kliknij na przycisk Przekaż telefon

    Kliknij 'Przekaż telefon'

    Zostaniesz przeniesiony do naszego partnera - StaryTelefon.pl

  2. Wyszukaj cenę Twojego modelu telefonu.

    Wyszukaj cenę

    Następnie złóż zlecenie.

  3. Otrzymasz opłaconą kopertę. Zapakuj do niej telefon i odeślij.

    Wyślij telefon

    Przy większych przesyłkach (>5 telefonów) przyjedzie do Ciebie kurier.

  4. Otrzymasz e-mail z prośbą o zaakceptowanie ostatecznej wyceny telefonu.

    Zaakceptuj wycenę

    Wycena może się różnic od ceny katalogowej, jeśli technicy uznają, że telefon jest uszkodzony.

  5. Otrzymasz MOCkartę o wartości telefonu do wykorzystania na Siepomaga.pl

    Odbierz MOCkartę

    MOCkarta zostanie przesłana na Twój adres e-mail.

Twoja MOCkarta wesprze zarówno wybrany cel charytatywny, organizację lub zbiórkę (93%), jak i utrzymanie i rozwój Siepomaga.pl (7%). Pamiętaj, aby wykorzystać ja w 30 dniowym okresie ważności. Jeśli nie wykorzystasz MOCkarty i straci ona ważność, jej wartość automatycznie zostanie przekazana na utrzymanie i rozwój Siepomaga.pl.

Ajax-loader ładuję...