Operacja lub amputacja - Natalia prosi o życie bez bólu, mamy niewiele czasu na ratunek!

Zbiórka na cel: operacja rekonstrukcji stawu kolanowego i wydłużania prawej kości udowej
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 645 osób
402 855,06 zł (101,57%)

Natalia Romaniak, 17 lat

Bielsko-Biała, śląskie

Niedorozwój kości udowej, zanik stawu biodrowego

Rozpoczęcie: 19 Października 2018
Zakończenie: 10 Listopada 2018

15 listopada mogę dostać szansę, na którą czekałam całe życie. Tylko tego pragnę – zapomnieć o bólu, z którym żyję… Czasu jest tak mało, a kwota do uzbierania ogromna. Tylko z Twoją pomocą może mi się udać…

Mam na imię Natalia, chodzę do drugiej klasy technikum. Mam za sobą 19 operacji i poruszam się tylko o kulach. Urodziłam się z niedorozwojem kości udowej i zanikiem stawu biodrowego. Moja prawa noga była wtedy krótsza od drugiej o 10 centymetrów. Przez lata byłam źle leczona… Przez to różnica między jedną a drugą nogą wynosi teraz aż 18 centymetrów!

Natalia Romaniak

Gdybym zaraz po urodzeniu trafiła na dobrego lekarza, pewnie byłoby inaczej. Pewnie dawno zakończyłabym leczenie i teraz byłabym w pewni sprawna. Nie byłoby tej zbiórki i prośby o pomoc… Niestety tak się nie stało. Mój pierwszy lekarz zapewniał mnie i moich rodziców, że pójdę do szkoły średniej z równymi nogami. Jest zupełnie inaczej. Moja noga jest za krótka i zupełnie niesprawna.

Ciężko znaleźć słowa, by opisać to wszystko – lata przeraźliwego bólu, szpitalny koszmar, długie i bardzo ciężkie operacje, które miały mi pomóc, sprawić, że będę chodzić… Niestety, zamiast być lepiej, było tylko gorzej. Spośród wszystkich 19 operacji, które miały zrekonstruować moją prawą nogę, najgorzej wspominam wydłużanie kości… Dwukrotnie wydłużano mi kość udową aparatem Ilizarowa. Są to metalowe obręcze, które przymocowuje się do kości. Ból, który temu towarzyszy, jest nie do opisania… Aparat nosi się cały czas, ciężko w ten sposób w ogóle funkcjonować. W moim przypadku trwało to łącznie dwa lata. Dwa lata wyjęte z życia, dwa lata straconego dzieciństwa, spędzone w domu lub szpitalu. Dwa lata, które mi zmarnowano, bo nie przyniosło to żadnych rezultatów… Nogę udało się wydłużyć zaledwie o kilka centymetrów. To za mało… Rosłam dalej, wkrótce różnica między jedną a drugą nogą stała się jeszcze większa, jeszcze bardziej widoczna.

Natalia Romaniak

Wydłużanie, zamiast mi pomóc, tylko zrujnowało moje zdrowie… Moja kość z prostej zrobiła się wygięta, coraz ciężej było mi poruszać biodrem i kolanem. Czekały mnie kolejne operacje, które polegały jedynie na naprawie poprzednich błędów lekarzy. Nic się nie zmieniło, noga nadal jest w okropnym stanie. Nie mogę jej wyprostować ani zgiąć. Największym problemem jest jednak ból kolana, które jest w tragicznym stanie. Ból od dwóch lat niszczy moje życie.

Lekarze uznali, że dalsze wydłużanie jest niemożliwe. Po ostatnim zabiegu zaproponowali mi usztywnienie niesprawnego kolana i… amputację. To był szok. Nie wyobrażam sobie takiej przyszłości, w której bez przerwy będę się martwić o schody, stan protezy. Po tym, co przeszłam, po tylu operacjach, teraz miałabym tej nogi po prostu się pozbyć? Wszystko miałoby pójść na darmo?

Jest jednak sposób, by nie tylko zachować nogę, ale też by ją wydłużyć, by obie moje nogi były równe i zdrowe… W listopadzie Polskę odwiedza światowej sławy ortopeda – doktor Dror Paley, specjalista w leczeniu między innymi takich wad jak moja, ekspert z zakresu rekonstrukcji i wydłużania kończyn… Będzie operował kilka wybranych osób. Mogę być wśród nich - udało mi się zakwalifikować do operacji! Ma odbyć się 15 listopada… Ze względu na to, że przeprowadzi ją amerykański lekarz w prywatnej klinice, muszę jednak za nią zapłacić.

Natalia Romaniak

Ta operacja odmieniłaby moje życie. Interesuję się szyciem i rysunkiem, a w przyszłości planuję zdawać na architekturę. Chciałabym pójść na studia bez kul i nie musieć się martwić tym, czy dam radę ponieść teczkę z rysunkami. Gdy ma się bez przerwy obie ręce zajęte, życie jest bardzo trudne i nie chcę rezygnować przez to ze swoich planów.

Przez 17 lat byłam leczona w ramach NFZ, za wszystko, za co trzeba było płacić, rodzice płacili sami… Nigdy nie robiliśmy zbiórek, nie prosiliśmy nikogo o pomoc. Teraz nie mamy wyjścia. Mam jedyną szansę, by odstawić kule i chodzić. To nie tylko zbiórka na operację, ale na normalne życie, które w końcu mogę mieć… Proszę, dopisz szczęśliwe zakończenie do mojej historii. Bardzo proszę o pomoc.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 645 osób
402 855,06 zł (101,57%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość