Cena za pięć żyć. Efekty "Misji Kamerun 2017"

Zbiórka na cel: Leczenie dla 5 osób z Kamerunu
Zbiórka zakończona
Dzieci Afryki
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 311 osób
5 116 zł (77,52%)

Dzieci

Warszawa, mazowieckie

Rozpoczęcie: 14 Września 2017
Zakończenie: 30 Listopada 2017

07 Listopada 2017, 12:50
Zmniejszamy kwotę :)

Mimo, że zbiórka na leczenie osób, które dane nam było spotkać na naszej drodze w czasie wyprawy do Kamerunu w lipcu i sierpniu br nadal trwa, już teraz chcielibyśmy podziękować wszystkim, którym nie jest obojętny los człowieka w potrzebie, bez względu na to skąd pochodzi.

Nadal liczymy na Państwa wsparcie i wierzymy, że wspólnie uda nam się poprawić komfort życia choćby kilku osób.

Jednocześnie, pragniemy poinformować, że 24 października Zarząd Fundacji Dzieci Afryki podjął decyzję o pokryciu kosztów związanych z protezą dla Vanelle oraz rehabilitacją dziewczynki. Koszty te zostały pokryte z zebranych w ramach 1% środków.

Oznacza to, że pozostało już niewiele do celu, który – mamy nadzieję, uda nam się  razem z Wami osiągnąć.

Wszystkim Darczyńcom życzymy, aby okazany gest wrócił do Was zwielokrotniony.

 

Zarząd FDA

Czy ludzkie życie i zdrowie powinno mieć cenę? Czy brak pieniędzy ma prawo skazywać kogokolwiek na ból, lub nieść ryzyko śmierci – z każdym dniem coraz większe?

Na każdym kontynencie możemy zetknąć się z takimi pytaniami, których w dzisiejszym świecie – bądź co bądź - bogatym, nie powinniśmy musieć sobie stawiać. A jednak…

Dimitri, Bébé, Brondon, Lotin, Vanelle.

Pięć imion, pięć historii, pięć osób, które od czasu pobytu przedstawicieli Fundacji Dzieci Afryki w Kamerunie w lipcu i sierpniu tego roku, nie są już anonimowe. Pięć pytań o życie, które nieprzemijająco brzmią w głowie od chwili spotkania. Nie dadzą się przegonić.

I w końcu pięć decyzji – działamy! Ratujemy zdrowie, ratujemy życie! Ale sami nie damy rady.

Dlatego przedstawiamy Wam całą piątkę, której wspólnie możemy podarować życie.

Dimitri, Bébé, Brondon.

Trzech chłopców z Nguelemendouka – wioski położonej w dżungli, we wschodnim Kamerunie.

Diagnoza – zapalenie wyrostka robaczkowego. Dimitri i Brondon są już zoperowani – ich stan nie pozwalał na zwłokę. Środki na pokrycie kosztów jednej operacji zostały pożyczone z innego funduszu fundacyjnego, co nie znaczy, że sprawa jest zakończona – te pieniądze wkrótce trzeba będzie oddać.
Rachunek za operację drugiego chłopca wciąż jest nieuregulowany…

Stan Bébé nie jest aż tak poważny, ale też nikt nie chce czekać – nieleczone zapalenie wyrostka jest chorobą bezpośrednio zagrażającą życiu. Dlatego chłopiec zostanie niedługo poddany zabiegowi.

Koszt jednej operacji to nieco ponad 1000 zł. Dla kameruńskiej rodziny to często równowartość pięciu pensji, czyli wydatek, na który trudno sobie pozwolić, mając na utrzymaniu kilkoro innych dzieci.

Vanelle to 10-letnia dziewczynka, mieszkająca ze swoją mamą w Balengou, w zachodnim Kamerunie. Mama dziewczynki jest lekko opóźniona w rozwoju, ale Vanelle nie odziedziczyła po niej niepełnosprawności umysłowej. Jest jednak niepełnosprawna fizycznie.

Dziewczynka urodziła się z deformacją lewej kończyny dolnej. W zeszłym roku podjęto decyzję o amputacji nogi powyżej kolana, aby móc dziewczynkę zaprotezować i umożliwić chodzenie.

Przez ostatni rok Vanelle funkcjonowała bardzo dobrze – blizna po amputacji szybko się zahartowała i nie sprawiała dziewczynce bólu. Proteza też spełniała swoje zadanie, jednak jej jakość pozostawiała wiele do życzenia, a na afrykańskich drogach deszczowego Balengou łatwo było się przewrócić. W końcu, po kilku takich upadkach i każdorazowej naprawie protezy, uległa ona definitywnie zniszczeniu. Vanelle od pewnego czasu poruszała się tylko o kulach, ale nie jest to dobre dla wciąż rozwijającego się układu kostno-mięśniowego dziecka. Dlatego w czasie wizyty przedstawicieli Fundacji Dzieci Afryki w Kamerunie, Vanelle trafiła do szpitala, gdzie przygotowano dla niej nową protezę i zapewniono zajęcia z reedukacji chodu. Teraz pozostaje do opłacenia rachunek, ale taka kolejność działań była konieczna, by nie dopuścić do zaburzeń równowagi mięśniowej u dziewczynki.

Czy proteza uratuje jej życie? W rozumieniu medycznym – nie. W rozumieniu społecznym i życie, które będzie wiodła jako nastolatka, a za chwilę jako młoda kobieta – TAK.

Lotin to 73-letni mężczyzna, ojciec trójki dzieci, które wychowuje samodzielnie. Żona odeszła.  Mieszkają w prostej chacie w Nguelemendouka. Radzą sobie sami – w okolicy nie mieszka nikt z rodziny. Kilka lat temu Lotin zaczął mieć problemy z lewym okiem. Lekarz zdiagnozował jaskrę. Dziś jedyne co widzi, to cienie.

Drugie oko, które całkowicie przejęło funkcję pierwszego, także zaczyna słabnąć. Mężczyźnie grozi ryzyko całkowitej utraty wzroku.
Powstaje pytanie - kto wtedy zajmie się wychowaniem dwóch synów i córki?


 
Na szczęście, zmiany te można zatrzymać, ale konieczny jest zabieg, który do tanich nie należy. Na pokrycie wszystkich niezbędnych kosztów związanych z przygotowaniem do zabiegu oraz samym zabiegiem, hospitalizacją i zapewnieniem mężczyźnie opieki w czasie pobytu w szpitalu potrzeba 2900,00 zł

Na pierwszy rzut oka – nawet tego gorzej widzącego, to też nie jest operacja ratująca życie… ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się stanie z dziećmi, kiedy ich ojciec, będący jedynym żywicielem rodziny, straci zupełnie wzrok. I nie chcemy tego wiedzieć.

5 osób, 5 historii, 5 żyć… i tylko 10 000 zł.

I chociaż ludzkie życie nie powinno być wycenianie, niestety jest. Od nas zależy, czy uda nam się wykupić je na czas…

Pomogli

Ładuję

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 311 osób
5 116 zł (77,52%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość