Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jedna chwila, która zmieniła całe życie mojego brata. Walczę, aby jeszcze stanął na nogi

Adam Pollok
Zbiórka zakończona
10 448,00 zł ( 74,97% )
Wsparło 115 osób
Cel zbiórki:

2 turnusy rehabilitacyjne poprawiające stan zdrowia Adama

Organizator zbiórki: Fundacja Sedeka
Adam Pollok, 42 lata
Pleszew, wielkopolskie
Stan po wypadku komunikacyjnym, niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 6 Sierpnia 2019
Zakończenie: 6 Listopada 2019

Opis zbiórki

Niedługo miną 3 lata od momentu, kiedy zdarzył się ten tragiczny wypadek. Być może można było go uniknąć, gdyby Adam został chwilę dłużej w domu lub nie jechał na kolejne zlecenie. Brat jechał motorem główną ulicą w centrum miasta. Nie jechał szybko. Kierowca wyjeżdżający samochodem z podoprządkowanego parkingu nie zobaczył go i po prostu w niego wjechał. Siła uderzenia i tak była olbrzymia. Brat przeleciał na drugę stronę jezdni. Mimo świetnego kasku i specjalnego komninezonu obrażenia po wypadku były olbrzymie. 

Sama czułam, że stało się coś niedobrego, kiedy zobaczyłam wjeżdżający na podjazd domu radiowóz. Wcześniej nie słyszałam, żeby brat wrócił do domu. Po przekazaniu informacji od policji od razu pojechałam do szpitala. Lekarze dawali Adamowi znikome szanse. Obrzęk mózgu był tak duży, że w czasie operacji musieli wyciąć mu klin w głowie. Brat po wypadku był blisko 3 miesiące w szpitalu, a potem kolejne 2 na oddziale rehabilitacyjnym.

Niestety wszystko, co było wcześniej zostało przez Adama zapomniane. Czasami też zdarza mu się nawet nie poznawać mnie lub mamy. Najgorsze jest to, że do tej pory nie odzyskał pełnej sprawności. Co dnia jednak o nią walczymy. Z człowieka, który miał być "roślinką", Adam potrafi siedzieć na wózku, mówić, stara się czytać. Widzę, że rehabilitacja przynosi efekty i musi trwać, jak najdłużej. Niestety jej koszty są ogromne, a naszej rodzinie brakuje pieniędzy. Dlatego z całego serca proszę o pomoc w sfinansowaniu dwóch turnusów rehabiitacyjnych. Dla Adama to jedyna szansa, aby wrócić do zdrowia!

Ewa, siostra Adama

10 448,00 zł ( 74,97% )
Wsparło 115 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki