Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Raz na zawsze pozbyć się padaczki - mamy ostatnią szansę!

Adam Stryjek
Zbiórka zakończona

Raz na zawsze pozbyć się padaczki - mamy ostatnią szansę!

18 444,00 zł ( 100% )
Wsparły 833 osoby
Cel zbiórki:

rehabilitacja, leczenie, sprzęt

Adam Stryjek, 9 lat
Narzym, warmińsko-mazurskie
stan po opryszczkowym zapaleniu mózgu, niedowład połowiczy, opóźniony rozwój psychoruchowy, padaczka
Rozpoczęcie: 25 Maja 2018
Zakończenie: 19 Lutego 2019

Poprzednie zbiórki:

Adam Stryjek
11 707,00 zł ( 100% )
Wsparło 691 osób
05.12.2017 - 18.03.2018

wózek inwalidzki

11 707,00 zł ( 100% )

wózek inwalidzki

Rezultat zbiórki

Dziękujemy, że mogliśmy wykorzystać tę szansę, właśnie dzięki Wam! Ze środków, które pozostały, będziemy mogli opłacić rehabilitację Adasia i sprzęt, który ułatwi synkowi życie.

Niestety, pobyt w klinice nie przyniósł pożądanych efektów. Liczyliśmy na operacyjne pozbycie się padaczki. Podczas badań w klinice okazało się, że niestety żadna operacja nie wchodzi w grę. Prawa półkula Adasia jest w tragicznym stanie, nie ma w niej już struktury mózgowej. Ogniska padaczki są pozapalne, rozprzestrzenione po całym mózgu. Lewa półkula jest w troszkę lepszym stanie, niestety w niej akurat ogniska padaczki znajdują się zbyt blisko nerwów wzrokowych, więc jest ogromne ryzyko utraty wzroku, a nie ma żadnej pewności, że napadów by nie było. 

Tak czy siak, cieszymy się, że dzięki wspaniałym ludziom udało się zebrać środki, by pojechać i sprawdzić możliwości operacyjne. Wróciliśmy silniejsi. Nie poddajemy się i walczymy dalej!

Dziękujemy wszystkim za wsparcie w tej trudnej walce.

Rodzice Adasia

Adam Stryjek

Aktualizacje

Adaś jest już w Niemczech!

Dzięki Waszej pomocy Adaś pojechał do SCHÖN KLINIK na pierwszą diagnostykę! Resztę brakujących środków mamie Adasia udało się uzbierać z 1%. 

Od poniedziałku do piątku będą trwały badania diagnostyczne. To pierwszy krok o tego, by Adaś wygrał z chorobą, która zabiera mu dzieciństwo. Padaczka to ciężki przeciwnik, walka na pewno będzie długa i kosztowna, dlatego zostawiamy jeszcze zbiórkę otwartą - wszystkie środki zostaną przeznaczone na dalszą diagnostykę i leczenie chłopca.

Adaś urodził się zdrowy, jednak opryszczkowe zapalenie mózgu doprowadziło go na granicę życia i śmierci... Jedną walkę - tę o życie - wygrał, jednak cały czas toczy się bój o jego zdrowie.

Dziękujemy, że jesteście z Adasiem!

Opis zbiórki

Przeżyłam koszmar każdej matki - mój synek otarł się o śmierć. Ciężka choroba chciała mi go odebrać w zaledwie 7 miesiącu życia! Wygraliśmy z nią, chociaż poczyniła ogromne spustoszenia… Najgorsza z tego wszystkiego jest padaczka - odporna na leki, wyniszczająca, zabierająca Adasiowi wszystko, co uda się osiągnąć ciężką pracą. Teraz, gdy pojawia się szansa na zlokalizowanie wroga, by móc w przyszłości się go pozbyć, robię wszystko, by ją wykorzystać. Jednak bez Waszej pomocy się nie uda...

Adam Stryjek

Mój synek urodził się jako zdrowy, silny chłopiec. Jednak rodzinne szczęście nie trwało długo...  Przyplątała się bardzo poważna choroba, której boi się każdy rodzic. Opryszczkowe zapalenie mózgu - diagnoza brzmiała jak wyrok śmierci! Przyszedł czas jak z najgorszego koszmaru, walka o każdą sekundę, każdy oddech… Odchodziłam od zmysłów, chociaż lekarze robili, co w ich mocy. Nie zliczę nieprzespanych nocy i wylanych łez… Przez cały czas miałam w głowie tylko jedną modlitwę - by moje dziecko to przetrwało, by Bóg go nie zabierał...

Moje prośby zostały wysłuchane! Synek żył, z dnia na dzień zagrożenie było coraz mniejsze. Sądziłam, że najgorsze za nami, że już wkrótce zabiorę go do domu i będzie jak dawniej! Ale Adaś miał już nigdy nie wrócić do zdrowia… Zostały powikłania, z którymi walczymy nieustannie, każdego dnia. Syn nie chodzi, nie mówi, ma niedowład połowiczy lewostronny. Jednak najgorsza z tego wszystkiego jest padaczkę oporna na leki. Od 5 długich lat walczymy z nią, jednak to przeciwnik nie do pokonania...

Wydawać by się mogło - tragedia, wyrok… Jednak ja się nie poddaję! Nie spisałam synka na straty i nie pozwolę, by ktokolwiek to zrobił. Walczę o Adasia, bo jestem jego mamą. Po prostu… Po wielu konsultacjach i próbach leczenia, razem z naszym neurologiem zdecydowaliśmy, że jedyną szansą na próbę wyleczenia Adasia jest wyjazd do Niemiec na specjalistyczną diagnostykę. Schön Klinik specjalizuje się w leczeniu padaczki, specjaliści tam pracujący uratowali już tak wiele dzieci! Marzę, by mój synek stał się jednym z nich, ale żeby tak się stało, potrzeba dużo pieniędzy, których nie mamy…

Adam Stryjek

Adaś nie mówi i nie chodzi. Od początku choroby jest rehabilitowany, lecz przez codzienne napady padaczkowe rehabilitacja nie przynosi pożądanych efektów. Wychowuję Adasia sama, staram się ze wszystkich sił, aby moje dziecko wyzdrowiało. Niestety, często przeszkodą są pieniądze... Korzystamy z turnusów, rehabilitacji prywatnej i potrzebnego sprzętu, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Boję się o życie Adasia, że będziemy mieli zbyt mało czasu na poznawanie razem świata...

Każdy napad odbiera mi syna, kawałek po kawałku. Gaśnie, niknie w oczach. Niestety tu, w Polsce, odebrano nam szansę na operację, która miałaby polegać na usunięciu ognisk epilepsji. Bez tego niszcząca mojego synka padaczka nigdy nie odpuści, z każdym dniem będzie odbierała mu coraz więcej… Bardzo chciałabym, by Adaś był zdrowy, by nie cierpiał, nie czuł bólu. Żeby doszło do operacji, musimy jechać do Niemiec, gdzie najpierw lekarze przeprowadzą zaawansowaną diagnostykę, by odnaleźć przyczynę padaczki i zdecydować, co robić dalej.

Adam Stryjek

Błagam o pomoc. Już raz pomogliście Adasiowi - dzięki Wam ma nowy wózek inwalidzki, który bardzo ułatwił nam życie. Głęboko wierzę, że dzięki Tobie, dzięki ludziom o dobrych sercach uda się zebrać potrzebne pieniądze na leczenie synka. Będziemy mogli przeprowadzić diagnostykę i być może pozbyć się raz na zawsze padaczki. Serce mi pęka, gdy patrzę na moje dziecko i nie jestem w stanie mu pomóc. Proszę, nie zostawiaj Adasia samego...

18 444,00 zł ( 100% )
Wsparły 833 osoby

Obserwuj ważne zbiórki