Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Niewypowiedziane cierpienie Adriana

Adrian Bujarski
Zbiórka zakończona
7 873,00 zł ( 100% )
Wsparło 375 osób
Cel zbiórki:

zakup wózka i pionizatora

Adrian Bujarski
Bobrowniki, kujawsko-pomorskie
mózgowe porażenie dziecięce, zespół wad wrodzonych
Rozpoczęcie: 3 Czerwca 2016
Zakończenie: 27 Sierpnia 2016

Opis zbiórki


Prosić o pomoc dla człowieka, który nie dostał szans już od urodzenia, jest naszym obowiązkiem. Wiemy, że Adrian sam o siebie nie zawalczy, nie otworzy tych wszystkich drzwi, jakie pozamykał przed nim los na zawsze. Od urodzenia zdany jest na ludzi, którzy, choć bardzo go kochają, nie zawsze są w stanie pomóc mu na tyle na, ile zasługuje. A zasługuje na bardzo dużo, dlatego że od życia dostał tak niewiele.

Adrian Bujarski

 Adrian przyszedł na świat w 1997 roku, ale jego narodzinom nie towarzyszyła euforia i ogromna radość, jak zwykle podczas narodzin. Wszystkim, którzy pochylali się nad jego łóżeczkiem, zaglądał w oczy ogromny strach o jego życie, zdrowie i to straszne pytanie, o to, co będzie dalej. Na, ile jesteśmy w stanie mu pomóc i jak będzie wyglądało dalsze życie z tak chorym dzieckiem. Chcieliśmy patrzeć, jak rośnie rozwija się i cieszy z każdego dnia. Tak bardzo baliśmy się o to, że ten mały chłopiec przez resztę swojego życia będzie musiał o wszystko walczyć.

Porodówka to takie miejsce, gdzie wyczekiwanie kończy się radością, gdzie w poczekalni ludzie w głowach układają słowa gratulacji. My zostaliśmy sami z diagnozą mózgowego porażenia dziecięcego, czekając w rozpaczy, aż lekarze oszacują spustoszenie, jakie spowodowało krwawienie dokomorowe. Gdy lekarze wymieniali kolejne terminy medyczne, my czekaliśmy tylko na moment, w którym weźmiemy nasze dziecko do domu, zamkniemy ten szpitalny rozdział, aż przyjdzie spokój. Zespół wad wrodzonych, hipoplazja ciała modzelowatego mózgu i te inne nazwy, pod którymi kryły się kolejne, ciężkie choroby, pogrążały nas w beznadziei. Bo jak można mówić o wadach, kiedy ma się przed oczami malutkie bezbronne dziecko, nieświadome tego, jak bardzo jest chore.

Adrian Bujarski

Minęło 19 lat, a Adrian jest już dość dużym chłopakiem, który nie mówi, samodzielnie nie chodzi, a nawet nie siedzi. Głębokie upośledzenie umysłowe sprawia, że nie komunikuje nawet potrzeb fizjologicznych. Jego życie całkowicie zależy od nas. Charakterystyczny wygląd powiązany z cechami dysmorficznymi kończyn i twarzy spowodowany jest chorobą i odróżnia Adriana od rówieśników. Tylko że nie wygląd jest ważny, bo na to nie możemy wpłynąć. Największy problem stanowi olbrzymie skrzywienie kręgosłupa w lewo i ucisk na narządy wewnętrzne, z tym związany. Brak możliwości przybrania odpowiedniej postawy skutkuje problemami z oddychaniem a co za tym idzie niedotlenieniem całego organizmu. Dodatkowo układ oddechowy Adriana, wielokrotnie nękany infekcjami, funkcjonuje dzięki inhalacjom sterydowym, które stosujemy od wielu lat. Zdrowy człowiek sygnalizuje wszelkie niedogodności, tymczasem nasz syn skazany jest na cierpienie, które jeśli pozostanie przez nas niezauważone, będzie się jedynie potęgowało.

Trudna sytuacja materialna i chore dziecko to najgorsze możliwe połączenie, bo jak długo można spokojnie patrzeć na te wszystkie niewykorzystane szanse. Ile razy trzeba się kłaść, spać w poczuciu bezradności i zwątpienia. Wózek, z którego dotychczas korzystaliśmy, stał się zbyt mały i Adrian najzwyczajniej zsuwał się podczas spacerów. Było to szczególnie uciążliwe, lecz świadomość, że brak podstawowego sprzętu, która skutkuje tym, że mieszkanie stało się więzieniem, jest jeszcze gorsza.

Otoczony opieką i miłością nasz syn mimo wszelkich przeciwności losu, pozostaje chłopcem uśmiechniętym i wydawać by się mogło, szczęśliwym. To jak cierpi, gdy nie może złapać oddechu, możemy sobie jedynie wyobrażać. Aby móc wymusić na ciele Adrianka prawidłową postawę, a jednocześnie uwolnić płuca od ucisku niezbędny jest specjalistyczny pionizator. Urządzenie to pozwala zachować względnie wyprostowaną postawę, a przede wszystkim zapobiega pogłębianiu się skoliozy, która w tym wypadku jest bardzo niebezpieczna a przede wszystkim bardzo bolesna. Gdy mieliśmy okazję wypróbować urządzenie, o które się staramy, wszyscy byli w szoku jak wysoki jest Adrian. Na co dzień, gdy leży, jego ciało przyjmuje nienaturalnie wygiętą pozycję, przez co ulega dużemu skróceniu.

Adrian Bujarski

Wiele bólu kosztowało nas pogodzenie się z niesprawiedliwą rzeczywistością i wiele łez popłynęło, gdy bezradność wygrywała z chęciami, jednak bólu dziecka, które niczym nie zawiniło a wobec którego los pokazał swe okrutne plany, nie możemy zaakceptować. Sama świadomość tego, że to niewypowiedziane cierpienie możemy złagodzić, a hamują nas jedynie pieniądze, jest wyjątkowo bolesna. Większą część środków, na walkę o poprawę jakości życia naszego Adriana udało nam się zebrać, jednak w tym miejscu nasze możliwości się kończą. Prosimy o wsparcie w naszym obowiązku walki za chłopca, który sam nie umie o siebie zawalczyć.

7 873,00 zł ( 100% )
Wsparło 375 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki