Małe serduszko w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Uratuj Agatkę!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 2 054 osoby
101 215 zł (100%)
Zbiórka na cel
Operacja serca w Niemczech - całkowita korekcja wady

Agata Kutyna , 2 lata

Żerczyce, podlaskie

Wrodzona wada serca: TGA, VSD, PS

Rozpoczęcie: 12 Grudnia 2017
Zakończenie: 2 Lutego 2018

Zobacz wszystkie zbiórki

02 Lutego 2018, 10:03
Jest już pełna kwota!

Kochani, wspaniałe wieści! 

Możemy zamknąć zbiórkę na 100%, bo brakująca kwota już została zgromadzona przez rodziców Agatki. To oznacza, że dziewczynka już wkrótce pojedzie do Munster. Tam czeka ją CAŁKOWITA korekcja wady serca!

Już w marcu profesor Malec z zespołem zoperują Agatkę i naprawią jej chore serduszko. Potem nasza mała bohaterka będzie zupełnie zdrowia - zupełnie jak jej rówieśnicy.

Mocno trzymamy kciuki za Agatkę i czekamy na dobre wieści z Munster!

Gdy się urodziła, nie słyszałam jej płaczu, a przecież dzieci głośno krzyczą. Wpadłam w panikę, bo wiedziałam, że moja córeczka urodzi się z krytyczną wadą serca. Na sali porodowej chaos, wrzawa - Agatka nie oddychała! Lekarze podjęli walkę o życie córeczki, a ja przełykałam łzy i modliłam się, by moje dziecko przeżyło. Agatka oddychała dzięki respiratorowi, a teraz czeka na operację serca, która uratuje jej życie. Prosimy, pomóżcie nam ją ocalić!

Czekaliśmy na naszego Aniołka i wyobrażaliśmy sobie naszą przyszłość, w której nie było miejsca na żadne nieszczęście - przecież nikt o tym nie myśli! Ale w jednej chwili wszystkie plany i marzenia legły w gruzach. Agatka była jeszcze pod moim sercem, gdy spadła na nas ta najgorsza informacja - życie naszego dziecka jest zagrożone! Okazało się, że z sercem córeczki jest coś nie tak. Po wykonaniu echa lekarz powiedział nam, że Agatkę czeka operacja zaraz po urodzeniu, że mamy przygotować się na najgorsze… Wszystko przez złożoną wadę serca: przełożenie wielkich pni tętniczych, ubytek w przegrodzie międzykomorowej oraz zwężenie zastawki tętnicy płucnej.

Agata Kutyna

Nie da się opisać tego szoku i rozpaczy, której doświadczyliśmy my - młodzi rodzice. Przecież wszystko miało być zupełnie inaczej, mieliśmy być szczęśliwi… Tymczasem życie naszej Kruszynki, która przecież nawet jeszcze nie przyszła na świat, jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Przenieśliśmy się do Warszawy, by być jak najbliżej Centrum Zdrowia Dziecka - to właśnie tam Agatka miała przejść operację zaraz po urodzeniu.

Gdy przyszedł dzień porodu, bałam się jak nigdy w życiu. To nie było radosne podekscytowanie, bo zaraz mieliśmy po raz pierwszy zobaczyć nasze dziecko. To były chwile podszyte strachem, bo póki Agatka była pod moim sercem, była bezpieczna. W momencie przyjścia na świat, wraz z pierwszym oddechem, miała zacząć umierać… Nie przewidzieliśmy jednak tego, że córeczka w ogóle nie będzie oddychała…

Już w pierwszej dobie Agatka przeszła zabieg Rashkinda, dzięki któremu zapewniono lepsze mieszanie się krwi niedotlenionej z dotlenioną, co umożliwiało lepsze natlenienie organizmu. Po 2 dobach lekarze podjęli decyzję o odłączeniu respiratora - Agatka zaczęła samodzielnie oddychać. To był jeden z najlepszych dni w naszym życiu! Trzy dni później mogliśmy opuścić OIOM i przenieść się na oddział kardiologii, oczekując na dalsze decyzje lekarzy.

Agata Kutyna

Wada serduszka okazała się krytyczna, niezwykle złożona - to właśnie dlatego nie można było wykonać operacji tuż po narodzinach. Agatka była za mała, nie przeżyłaby jej… Kolejne 3 tygodnie, zamiast w ciepłym i bezpiecznym domu, spędziliśmy na oddziale kardiologii. Codzienne badania i konsultacje z lekarzami, a wszystko po to, by określić możliwe sposoby leczenia… W całym tym chaosie nasza mała córeczka na szczęście radziła sobie dosyć dobrze. Ładnie przybierała na wadze, dlatego - pomimo ryzyka - mogliśmy zabrać córeczkę do domu, gdzie czekała na nią starsza siostra.

Wracaliśmy szczęśliwi, ale jednocześnie pełni obaw. Czy Agatka da sobie radę? Co będzie, jeśli saturacje zaczną spadać, a my będziemy musieli pędzić do szpitala? Cały czas żyjemy w strachu o życie córeczki. Dzięki Bogu póki co saturacje, chociaż niskie, utrzymują się na stałym poziomie 70-80. Ale żyjemy na tykającej bombie. Co chwile jeździmy do szpitala na wizyty kontrolne, z duszą na ramieniu, że tym razem będzie już źle. Jak cień towarzyszy nam świadomość, że jedynym ratunkiem dla naszej Agatki jest wykonanie skomplikowanej operacji serca, która umożliwi właściwe utlenienie krwi, a tym samym prawidłowy rozwój wszystkich organów, które w tej chwili są niedotlenione.

Agatka już teraz jest opóźniona w rozwoju, a wszystkiemu winne jest słabe natlenienie. Inne dzieci w wieku 9 miesięcy już przewracają się samodzielnie, potrafią same usiąść… Nasza córeczka nie ma na to siły. Szukaliśmy najlepszego rozwiązania, największej pewności, że Agatka będzie mogła normalnie żyć. Ratunek znaleźliśmy w Munster. Profesor Malec zakwalifikował Agatkę do operacji, mającej na celu pełną korekcję wady serduszka! Oznacza to, że wystarczy tylko jeden zabieg, by nasza córka mogła żyć tak, jak inne dzieci, być zupełnie zdrowia!

Agata Kutyna

Śnimy o tym, że zabieramy córeczkę do domu - jej serce jest już naprawione, a ona wesoło uśmiecha się do nas z wózka. Ma siłę się podnieść, jej paluszki już nie sinieją… Wiemy jednak, że dziś  zdrowie i życie naszej córki zależy głównie od czasu i pieniędzy. Operacja w Niemczech to koszt ponad 30 tysięcy euro! Powinna się odbyć w marcu, póki stan Agatki będzie jeszcze wystarczająco dobry. Potem możemy bezpowrotnie stracić tę szansę... Jednak nie jesteśmy w stanie zapłacić ceny za życie naszego dziecka, dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. Sami nie damy rady... Każda, najmniejsza nawet wpłata przybliży nas do najważniejszego celu w życiu - uratowania serduszka naszej Agatki…  Z góry dziękujemy za każde wsparcie i prosimy - bądźcie z nami w tej najtrudniejszej walce!

Ładuję...

100 zł

Aro Broń

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 2 054 osoby
101 215 zł (100%)