Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wraz z przerzutami, przepadała szansa na leczenie w Polsce. Agnieszka prosi o ratunek

Agnieszka Wagner
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Pilna protonoterapia w Monachium

Organizator zbiórki: Fundacja Onkologiczna Nadzieja
Agnieszka Wagner, 42 lata
Poznań, wielkopolskie
Zaawansowany rak piersi z przerzutami do kości, wątroby i płuc
Rozpoczęcie: 12 Lutego 2019
Zakończenie: 15 Marca 2019

Opis zbiórki

Dr Agnieszka Wagner to językoznawca, fonetyczka, wciąż pracuje na Wydziale Neofilologii UAM, m.in. na kierunku językoznawstwo komputerowe. Prowadzi też zajęcia dla studentów z zagranicy, a niedawno wydała swoją książkę habilitacyjną. Dzisiaj stanęła w ogniu najbardziej dramatycznej walki, jaką może stoczyć człowiek – walki o własne życie. Przeczytajcie jej historię, pomóżcie i koniecznie przekażcie ją dalej. Nowotwór nie zaczeka – pieniądze są potrzebne właściwie na już!

Agnieszka Wagner

W wieku 29 lat, wtedy, kiedy myślałam, że wszystko się zaczyna, lekarz powiedział mi, że to właściwie koniec. Zaawansowany rak piersi z dodatkowym “gratisem” – przerzutami do kości! Wszystko na raz, wyrok bez możliwości odwołania?

Nie przyjęłam tego do wiadomości, nigdy nawet na chwilę nie zaakceptowałam nowotworu w swoim życiu. Od lata 2009 roku walczę o życie i pewnie robiłabym to dalej po cichu i w samotności, gdyby nie fakt, że zaczęłam przegrywać z chorobą. Nie umiem już z nią wygrać, ale mogę wydzierać rakowi czas, bić się z nim o każdy dzień! Uwierzcie mi, że warto...

Proszę Was o pomoc, bo nie mam środków na dalsze leczenie. Możliwości efektywnego, nieinwazyjnego leczenia w Polsce wyczerpały się dla mnie w 2014 roku, po zdiagnozowaniu przerzutów do kości i płuc. Koszty terapii, którą rozpoczęłam w grudniu 2015, w Niemczech są ogromne, ale od tych pieniędzy zależy moje dalsze życie. Leczenie protonowe już raz uratowało mi życie – to była najlepsza decyzja, jaką podjęłam w życiu. Dzięki terapii protonowej ocaliłam biodro, nogę, zachowałam sprawność i uniknęłam ciężkiej, okaleczającej operacji.

12 kręgów – tyle części mojego kręgosłupa pochłonęła choroba. Opcje są tylko dwie – tradycyjne operacja usunięcia kręgów i zastąpienie ich protezą i długa kosztowna rehabilitacja, która nie zagwarantuje tego, że jeszcze kiedyś stanę na własnych nogach. Po operacji klasyczna chemia i radioterapia, a ta ostatnia nie ma ani mocy, ani precyzji protonów, które nie naruszają niczego po drodze.
Wybrałam droższą, ale skuteczniejszą i właściwie jedyną drogę, by przeżyć. Jakiego wyboru Wy dokonalibyście na moim miejscu?

Agnieszka Wagner

Protony są jedyną nadzieją na zatrzymanie inwazji osteoklastów na mój kręgosłup i dalszej progresji choroby z jednej strony, a z drugiej – jedyną skuteczną formą terapii pozwalającą na normalne funkcjonowanie jak w życiu wolnym od choroby. Po poprzedniej terapii udało mi się wrócić do normalnego funkcjonowania w dwa miesiące. W mojej sytuacji to ogromny luksus, kiedy mogę się skupić na życiu, chroniąc mój organizm przed agresywnym leczeniem.

Potrzebuję Waszej pomocy, by wydrzeć chorobie jeszcze trochę życia. Leczenie jest bardzo drogie, ale część pieniędzy udało się już zorganizować we własnym zakresie. By dokończyć terapię, potrzebne jest jeszcze ponad 50 tys. zł. Proszę o tę szansę w tych dramatycznych chwilach, a za każdą pomoc dziękuję.

Agnieszka

Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki