Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pęka mi serce, bo wiem, że sama nie dam rady jej pomóc...

Amelka Wierzchoń
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny

Amelka Wierzchoń, 14 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Rozpoczęcie: 20 Sierpnia 2018
Zakończenie: 6 Stycznia 2019

Rezultat zbiórki

To była wielka radość, patrzeć jak pasek na zbiórce Amelki dzięki Wam się zazielenił. Dzięki Waszej pomocy córka mogła skorzystać z intensywnego turnusu, który jest jej tak potrzebny!


Turnus miał bardzo napięty grafik. Amelka miała codziennie 4,5 godziny zajęć (terapia ręki, ćwiczenia chodu, hipoterapia, Si, logopeda, psycholog, dogoterapia, a także ćwiczenia na lokomacie). Było to dla niej bardzo intensywny czas, zwłaszcza że był to pierwszy taki turnus. Amelka nie poddawała się, z chęcią współpracowała z terapeutami. Turnus okazał się bardzo owocny, ponieważ po 2-tygodniach Amelka wyrażała chęć chodzenia, a także pozwalała zakładać sobie ortezy, które są jej tak potrzebne do utrzymania prawidłowej postawy.


Nie ukrywam, że nie udałoby się to gdyby nie Wasza pomoc i zaufanie! Jesteśmy bardzo wdzięczni, jednak boimy się, że brak środków na dalszą rehabilitację sprawi, że to wszystko, co osiągnęła do tej pory, pójdzie na marne. Nie mogę do tego dopuścić, nie ma we mnie zgody na to, by ta ciężka praca przepadła, dlatego jestem tu ponownie i ponownie proszę Was o pomoc, by sprawność była jeszcze bardziej w zasięgu ręki! Zbiórka już niedługo!

Najnowsza aktualizacja

Musimy zwiększyć kwotę zbiórki

Bardzo dziękuję za okazaną dotychczas pomoc w zbiórce na turnus rehabilitacyjny. Tak niedawno ucieszyliśmy się, że udało się uzbierać potrzebną kwotę - mieliśmy nadzieję, że wystarczy potwierdzić turnus i możemy się pakować. Niestety, wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem okazało się, że nie tylko rok się zmienia, ale też kwota turnusu. Wydawałoby się, że kwota, o którą wzrósł turnus to tak niewiele, jednak dla naszej rodzinny liczy się każdy grosz. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w uzbieraniu brakującej części, zwłaszcza że brakuje już tak mało!

Opis zbiórki

Dzisiaj wiem, że gdyby nie mój wielki stres, Amelka mogłaby jeszcze wiele tygodni bezpiecznie spędzić pod moim sercem. Czasu nie cofnę, ale za każdym razem, kiedy przypominam sobie, jaka była maleńka, jak bardzo drżałam o jej życie, mam łzy w oczach, a w głowie, te same pytania… 1315 gramów ogromnej miłości, która od pierwszego oddechu walczyła o życie. O sprawność toczy bitwę do tej pory…

Mimo wcześniactwa lekarze długo nie potrafili powiedzieć, czy moje dziecko jest i będzie zdrowe. Mnie jednak cały czas niepokoił rozwój mojej córeczki. Dopiero w wieku 8-miesięcy okazało się, że konsekwencje wcześniactwa, będą jej towarzyszyć już do końca życia. Bezradność boli najbardziej, bo chociaż ze wszystkich sił staram się, by moja pociecha była szczęśliwa, sama nie sprawię, że zacznie chodzić…

Amelka Wierzchoń

Widzę, że moja córeczka chciałabym chodzić samodzielnie. Kiedy patrzy na inne wesoło biegające dzieci, pęka mi serce, bo nie mogę zrobić już nic, by była zdrowym dzieckiem. Wtedy chwytam ją za rączkę i truchtam razem z nią, by nie czuła, że tak bardzo różni się od innych. Smutek miesza się z radością, mam ukochaną córkę, której chciałabym przychylić nieba, a nie mogę…

Amelka cierpi z powodu przykurczy ścięgien. Z początku radziliśmy sobie z tym, stosując toksynę botulinową domięśniowo. To dzięki niej oraz intensywnej rehabilitacji, stan zdrowia Amelki poprawił się, córeczka zaczęła robić postępy. Niestety, z czasem zaczęła chodzić na palcach, niezbędna była operacja polegająca na podcięciu ścięgien Achillesa. To wtedy spędziła kilka tygodni w gipsie, była bardzo ograniczona i jeszcze bardziej dzielna. Znosiła cierpienie, jakby wiedziała, że potem będzie tylko lepiej. Jednak po zdjęciu gipsu strach powrócił. Córka nie potrafiła stanąć na nogach, a nawet nie miała odwagi raczkować. W miarę systematycznej rehabilitacji Amelka zaczęła stawać na własnych nogach.

Amelka Wierzchoń

Nie tracę nadziei. Wierzę, że intensywna rehabilitacja pozwoli jej samodzielnie chodzić! Amelka ma w sobie mnóstwo siły i determinacji, aby przezwyciężyć kolejne trudności i pokonać bariery. Koszty leczenia i rehabilitacji są bardzo duże. Dlatego zwracam się do Was, wszystkich ludzi o dobrych sercach, o pomoc w opłaceniu turnusu rehabilitacyjnego. Tak trudno pogodzić się z tym, że los zgotował mojej córeczce tyle cierpienia…

Mama Amelki

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki