Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serduszko Amelki chce dalej bić – III etap

Amelia Brzezińska

Serduszko Amelki chce dalej bić – III etap

198 972,70 zł ( 100,94% )
Wsparły 8063 osoby
Cel zbiórki:

operacja zagraniczna serca w Munster III etap - Niemcy

Amelia Brzezińska
Głogów, dolnośląskie
Wada serca: serce jednokomorowe, wspólny kanał przedsionkowo-komorowy, odejście naczyń tętniczych z prawej komory, przełożenie wielkich pni tętniczych, zwężenie pnia płucnego, wspólny przedsionek
Rozpoczęcie: 31 Sierpnia 2016
Zakończenie: 3 Marca 2017

Poprzednie zbiórki:

Amelia Brzezińska
166 147,73 zł ( 100,08% )
Wsparło 8810 osób
23.10.2015 - 06.12.2015

Operacja wady serca w Munster - II etap

166 147,73 zł ( 100,08% )

Operacja wady serca w Munster - II etap

Rezultat zbiórki

Dotarła do nas na najgorsza możliwa wiadomość...

Amelia Brzezińska

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia...

Aktualizacje

Serduszko Amelki czeka właśnie na kolejną operację. Dzięki Wam!

Opis zbiórki

28.02.2017.

Stan Amelki w ostatnim czasie bardzo się pogorszył. Tętnice płucne są już bardzo wąskie, wystąpił też problem z zastawką. Byliśmy na kontroli u kardiologa z Córką i Amelka musi mieć natychmiast cewnikowanie inwazyjne serca, takie, po którym może stać się wszystko – napisał Tata Amelki. Aby zminimalizować ryzyko i doczekać do operacji, cewnikowanie przeprowadzi człowiek, który za kilka dni będzie operował Amelkę ostatni już raz Profesor Malec. Dodatkowy wyjazd i dodatkowy zabieg, to nieplanowane duże koszty. Rodzice Amelki nie mają wystarczających środków na ich pokrycie, dlatego w tej sytuacji zwiększamy kwotę zbiórki na ratowanie ich córeczki. 

–––––––––––––––––––––––––––––––

Nie było żadnych szans, a na razie mamy dwa starcia na korzyść Amelki! Aby zabezpieczyć serduszko naszej córeczki, potrzebujemy jeszcze jednej, najważniejszej operacji. Wtedy dopiero będziemy mogli powiedzieć, że wygraliśmy ze śmiercią walkę o nasze dziecko.


O tym, że nasza córeczka ma chore serce, dowiedzieliśmy się w 22 tygodniu ciąży. Po kilku dniach dotarło do nas, jak poważna jest to wada i jak trudno będzie sprawić, by Amelka mogła żyć. Co czuje się w takiej chwili? Na pewno załamanie, ale nie na tyle duże, by przyjąć drugie rozwiązanie, jakie dawali nam lekarze. Tym rozwiązaniem było usunięcie ciąży, co dla nas było zupełną abstrakcją. Przecież wtedy już ją kochaliśmy, była już wtedy naszym dzieckiem.

Amelia Brzezińska

To, że miała przyjść na świat chora, było tylko dodatkowym zastrzykiem miłości, który dostaliśmy. Sama świadomość tego, że wie się o chorobie dziecka, nie jest wystarczającym powodem, by się poddać. Wola walki o nasze dziecko wzięła górę. Skoro Amelka urodzi się tak bardzo chora, my musimy czekać na nią przygotowani po stokroć bardziej niż wszyscy inni rodzice. Zaczął się wyścig z czasem. Chcieliśmy zabezpieczyć nasz największy skarb od każdej strony. Setki informacji w internecie, tysiące rozmów, telefonów. Największe wsparcie przyszło od strony rodziców, których dzieci też cierpią na wady serca. To dzięki tym ludziom oswoiliśmy się z myślą o chorobie Amelki, mając cały czas nadzieję na cud. Dni mijały, a cud nie następował, coraz bardziej podświadomie czuliśmy, że tym razem się nie przytrafi.

7 września 2015 roku wszystko stało się jasne. Po dwóch dniach względnej stabilności zaczęliśmy ją tracić. Amelka zaczęła umierać. Wtedy to usłyszeliśmy najgorsze słowa w życiu. Zamyka się przewód Botalla, Państwa dziecka nie uratuje żaden kardiochirurg na świecie. Nie wierzymy w cuda. Po dwóch dniach jej w miarę stabilny stan się załamał – nastąpiło niedotlenienie i wielonarządowa niewydolność oddechowo-krążeniowa. Lekarze robili wszystko by uratować Amelkę. Uratowali jej życie i wstępnie zakwalifikowali do operacji Norwooda, ale niestety była za słaba i zamiast planowanej operacji została przeprowadzona 2-etapowa operacja Hybrydowa. Drzwi oddziału intensywnej terapii oddzielały nas od naszej córeczki. Nie mogliśmy być z nią cały czas, a czuliśmy, że jesteśmy jej potrzebni choćby po to, by pogłaskać tę maleńką główkę, potrzymać za rączkę. Po wstawieniu stentu w przewodzie Botalla, przyszło kolejne załamanie. Tym razem było naprawdę źle.

Amelia Brzezińska

Lekarze przychodzili popatrzeć, czy Amelka jeszcze żyje, a ona nie poddawała się i cały czas oddychała. Czuliśmy, że została ze swoją chorobą sama. Nasza malutka dziewczynka dzielnie walczyła o to, by przetrwać a lekarze mówili wprost, że nie mają już pomysłów. Postanowiliśmy nie czekać i szukać pomocy. Czuliśmy, że można zrobić więcej, że jest szansa, której jeszcze nie wykorzystaliśmy. W końcu się udało. Tego dnia mogliśmy jechać do naszej córeczki na oddział i wyszeptać jej do uszka. Udało się Amelko, znaleźliśmy człowieka, który Ci pomoże!

Z Warszawy przeniesiono nas do Wrocławia, gdzie podjęto decyzję o założeniu tracheotomii i wspomaganiu oddechu respiratorem. Tutaj znów czekały na nas złe wieści. Lekarze stwierdzili, że Amelki nigdy nie uda się odłączyć od respiratora i niebawem umrze. Jak bardzo się mylili, wiemy dopiero teraz, z perspektywy czasu. Po dwóch miesiąca po kolejnym z wyroków, które już przestaliśmy nawet liczyć, zabraliśmy córeczkę do domu, bez respiratora, w stanie dobrym. To był pierwszy cud, jaki się wydarzył w naszym życiu. Kolejny nastąpił niemal po chwili. Nigdy nie zapomnimy dnia, w którym Amelka trafiła na stół operacyjny Profesora Malca. Tego dnia dostała drugie życie! Łzy szczęścia po tak drastycznie trudnym początku. Wreszcie pierwsza noc bez strachu o to, że rano Amelki już z nami nie będzie. Ile radości czerpaliśmy w zwykłym karmieniu butelką, nie można nawet wyrazić słowami.

Amelia Brzezińska

Po operacji córeczka szybko wracała do zdrowia. Nadrabialiśmy ten stracony czas i cieszyliśmy się każdym dniem. Dziś wiemy, że to, co się stało, cała ta nasza droga, utrwaliła naszą miłość do dziecka, wzmocniła naszą determinację i utwierdziła w przekonaniu, że warto było walczyć. Dzięki wszystkim ludziom, którzy nam pomogli, Amelka trafiła do Profesora Malca i dzięki temu dzisiaj jest z nami.

Aby zamknąć etap walki w jej życiu, potrzebna jest jeszcze raz ogromna pomoc. Tym razem możemy ostatecznie zamknąć w życiu Amelki rozdział walki o życie. III etap korekcji serca, który może zabezpieczyć serce naszej córeczki, jest naszym największym marzeniem i zarazem jedynym wyjściem. Prosimy o tę szansę. Profesor Malec pozwolił naszemu dziecku narodzić się na nowo. Teraz musi jedynie dokończy dzieło, które zaczął – dzieło życia.
 

198 972,70 zł ( 100,94% )
Wsparły 8063 osoby

Obserwuj ważne zbiórki