Pasażer na gapę – Mukodusiciel

Amelia Hanos
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Rok leczenia Amelii

Amelia Hanos
Rabka, małopolskie
Mukowiscydoza
Rozpoczęcie: 25 Lutego 2016
Zakończenie: 25 Sierpnia 2016

Opis zbiórki

Z mukowiscydozą nie można walczyć. Z nią trzeba się dogadać. Jest jak natrętny męczący sąsiad, który każdego dnia skutecznie stara się obniżyć jakość naszego życia, z tą różnicą ze w tym wypadku nie ma możemy się wyprowadzić. Musimy żyć razem i każdego dnia zawiązywać nowe pakty, wymyślać sposoby by razem funkcjonować. Amelka 8 lat temu przyszła na świat właśnie razem z takim kompanem. Poznali się trzy lata później, to wtedy postawiono diagnozę. Nie ma dość sił by go pokonać ale da radę zepchnąć go do defensywy. Na pewien czas rozbroić wroga, wykorzystać jego nieuwagę.

Amelia Hanos

Taka podjazdowa wojna kosztuje bardzo wiele wysiłku a chwila nieuwagi wystarczy by skończyło się to infekcją a w konsekwencji zapaleniem zatok, refluksem, infekcjami gardła. Do tego w ramy tych bitew wpisują się codzienne rehabilitacje, dzięki którym choć przez chwilę Amelia może odetchnąć pełną piersią. Cotygodniowe wizyty u pulmonologa i opieka domowa wyeliminowały mamę Amelki z życia zawodowego. Stąd apel o wsparcie leczenia, na które rodziców nie stać.

Dzieci w jej wieku nie zastanawiają się nad oddechem. To dla nich czynność naturalna, bezwarunkowa i prosta. Dla Amelii to luksus na który nie mogła by sobie pozwolić, gdyby nie wsparcie ze strony rodziny. Nawracające infekcje spowodowały że zwyczajne obowiązki stały się marzeniami. Amelia każdego dnia patrzy przez okno na koleżanki idące do szkoły. Sama nie pójdzie, nie może, zaraz by się rozchorowała. Pani nauczycielka często przychodzi do domu. Dobre i to, zawsze można porozmawiać, na moment się oderwać, zapomnieć.

Amelia Hanos

Amelia zna imię swojego sublokatora. Wie ze to długi trudny wyraz, który odróżnia ją od reszty dzieci. O tym że lokator zostanie na zawsze jeszcze nie wie lecz ma nadzieję że pewnego dnia to ona pójdzie na zakupy dla rodziców, pobawi się na dworze w pochmurny dzień z młodszym braciszkiem, że będzie miała swoje zwierzątko a rano będzie witała dzień wielkim i pełnym haustem powietrza.

Podarować komuś oddech to tak jak tchnąć w kogoś nadzieje. Nadzieja w Amelce nie umiera, ale póki co potrzebuje drogich lekarstw, które w większości nie są refundowane. Zbierzmy pieniądze dla kogoś kto ma tak zwyczajne marzenia. Uzbrójmy Amelię w broń przeciwko jej pasażerowi na gapę.

 


 

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki