Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gdy ma się dom, jest łatwiej… Pomóżmy Ani i Markowi żyć z godnością!

Anna i Marek Gągała
Zbiórka zakończona
75 000,00 zł ( 48,1% )
Wsparły 1072 osoby
Cel zbiórki:

Przystosowanie domu dla nieoełnosprawnych dzieci

Organizator zbiórki: Fundacja Nieinni
Anna i Marek Gągała, 27 lat
Ułęż, lubelskie
Anna: czterokończynowe porazenie dziecięce / Marek: retinopatia wcześniacza
Rozpoczęcie: 27 Lutego 2018
Zakończenie: 25 Lipca 2019

Aktualizacje

Remont trwa! Coraz bliżej do końca

Anna i Marek Gągała
Dom Ani i Marka, niepełnosprawnego rodzeństwa, nabiera kształtów! Już wkrótce będą nowe okna. Dach już lśni nowością, a to wszystko dzięki Wam! 

Wdzięczność rodziców Ani i Marka nie ma granic. To, co kiedyś było marzeniem, staje się rzeczywistością! Wierzymy w moc dobrych ludzi. Jesteście wspaniali!

Prace remontowe rozpoczęte!

Dom przystosowany dla niepełnosprawnego rodzeństwa - to marzenie jest coraz bardziej namacalne!

Anna i Marek Gągała

Rozpoczął się remont domu Ani i Marka. Dzięki dotychczas zebranym środkom mogły ruszyć prace. Wszyscy mają nadzieję, że remont uda się zakończyć jeszcze przed zimą, by - gdy przyjdą mrozy - rodzina Gągała mogła być bezpieczna w ciepłym, przystosowanym do osób niepełnosprawnych domu.

Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie! Wierzymy, że z Waszą pomocą remont zostanie zrobiony na czas, a rodzeństwo będzie mogło w końcu być bezpieczne.

Opis zbiórki

Nasze dzieci, choć już dorosłe, zawsze będą jak niemowlęta - uzależnione od naszej pomocy, niezdolne do samodzielności… Staramy się z mężem jak możemy, by zapewnić Ani i Markowi godne życie. Jednak to trudne, gdy bieda uderza w oczy… Mieszkamy na poddaszu, w starej szkole. Codziennie znoszę córkę na własnych barkach, po starych, drewnianych schodach… Jest dom, w którym możemy mieszkać, ale jego stan jest opłakany. Konieczny jest remont, na który nas nie stać…  Prosimy o pomoc, nie dla nas - dla naszych dzieci. Gdy ma się dom, jest łatwiej…

Anna ma 23 lata. Nie mówi, nie chodzi, jest głęboko upośledzona… Cierpi na czterokończynowe porażenie dziecięce. Trzy lata młodszy Marek jest niewidomy… To skutek przedwczesnego porodu - syn urodził się w 26 tygodniu ciąży, ważył mniej niż torebka cukru. Pierwsze miesiące były horrorem - lekarze ratowali jego życie, a w domu była 3-letnia Ania, która wymagała nieustannej pomocy… Mieliśmy nadzieję, że synek będzie zdrowy, że jakoś sobie wtedy poradzimy, ale los chciał inaczej. Dziękujemy Bogu, że Marek przeżył, że jest dzisiaj z nami, chociaż zapłacił za to wysoką cenę - stracił wzrok…

Anna i Marek Gągała

Żyjemy spokojnie, choć nie jest łatwo. Ale przyzwyczailiśmy się. Najbardziej boli to, że nie mamy pieniędzy, żeby zapewnić naszym dzieciom wszystkiego, czego potrzebują… Mieszkamy razem w starej szkole, w małym mieszkanku. Nie to, że narzekamy na warunki, bo najważniejsze, że jest i ciepło, i nie pada nam na głowę. Nigdy wcześniej nie prosiliśmy o pomoc, ale teraz po prostu musimy - jesteśmy coraz starsi, nie mamy już sił. Schody do mieszkanka są stare, wąskie i drewniane. Żeby wyjść z domu, musimy znosić Anię na plecach, modląc się na każdym stopniu, by się udało, żeby się nie potknąć… Córka, chociaż już na zawsze pozostanie dzieckiem, nie jest lekka jak niemowlak. To sprawia, że boimy się o nią jeszcze bardziej.

Mamy jeden duży pokój, kuchnię i maleńką łazienkę. Bardzo trudno z niej korzystać, bo Anię trzeba zanieść, wykąpać… A jak to zrobić, kiedy nawet trudno w pojedynkę się tam obrócić? Gdy rodzice męża zmarli, dostaliśmy w spadku stary domek. Wydaje się, że to dobra nowina, że w końcu będziemy mogli się pomieścić, wyjść z dziećmi do własnego ogródka… Ale dom jest w strasznym stanie, wymaga remontu, by można było tam godnie żyć z niepełnosprawnymi dziećmi. Nie mamy innych marzeń, niż to, by wyjść z Anią na dwór - zawsze wtedy, gdy będzie ładna pogoda, bez strachu o wypadek na starych schodkach.

Anna i Marek Gągała

Zaplanowanych jest mnóstwo prac remontowych: wymiana dachu, okien i drzwi, nowe podłogi, remont instalacji elektrycznej i centralnego ogrzewania, dobudowanie kotłowni i łazienki, zrobienie podjazdu. To są ogromne, naprawdę ogromne koszty… Nie mamy żadnych oszczędności, wszystkie pieniądze wydajemy na dzieci, a i tak ich jest ciągle za mało…

W wyremontowanym domu będzie nam o wiele łatwiej żyć. Wiemy, że nasze dzieci nigdy nie będą zdrowe, że zawsze będą potrzebowały naszej pomocy i się z tym pogodziliśmy. Ale jak się ma dom, własny, bezpieczny kąt, łatwiej pokonywać wszystkie przeciwności losu…

Z góry dziękujemy za każdą formę wsparcia.

Rodzina Gągała

75 000,00 zł ( 48,1% )
Wsparły 1072 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki