Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Operacja serca oznacza życie. Pomóżcie naszej córeczce!

Ania Migdalska
Zbiórka zakończona

Operacja serca oznacza życie. Pomóżcie naszej córeczce!

204 243,41 zł ( 108,68% )
Wsparły 3492 osoby
Cel zbiórki:

Nierefundowana operacja serca w Munster

Ania Migdalska, 3 latka
Zduńska Wola, łódzkie
Wrodzona wada serca - HRHS
Rozpoczęcie: 30 Lipca 2020
Zakończenie: 7 Września 2020

Opis zbiórki

Nasza Anulka ma dopiero 2 latka... Urodziła się z zespołem niedorozwoju prawego serca - HRHS. Oznacza to, że ma tylko połowę serduszka na całe życie. Kiedy rodzic słyszy taką informację od lekarzy, to świat nagle mu się wali… Jak taka mała kruszynka może być tak chora? Dlaczego los był dla nas tak okrutny? Dorosłe zdrowe serce pęka na pół ze strachu o to malutkie, bardzo chore serduszko. 

Ania Migdalska

Narodziny - długo wyczekiwany moment, kiedy maleństwo może wreszcie trafić w twoje ręce. Jest z Tobą od kilku chwil, a kochasz je już nad życie. I wtedy przychodzi ten moment, kiedy zamiast do domu, musi trafić na oddział, gdzie walczy się o przetrwanie. Napisać o tym czasie, że był koszmarem, to jak nic nie napisać. Musieliśmy czekać kilka tygodni, aż Anula podrośnie, żeby mogła zostać zoperowana. Nasze dziecko leżało tam pod plątaniną kabli i rurek, w otoczeniu monitorów - elektronicznych aniołów czuwających nad jej kruchym życiem.

Dzieci z połówką serca operuje się trzech etapach. Dwa pierwsze mamy już za sobą. Tych godzin, kiedy dziecko znajduje się na bloku operacyjnym, nie da się opisać. Z jednej strony wierzysz, że zajmują się nią fachowcy, a z drugiej… Przecież to OPERACJA SERCA. Nie usunięcie migdałków, czy wyrostka robaczkowego. Serce - silnik każdego człowieka, którego nie da się zastąpić, ani wymienić od ręki na nowy. Silnik, który pracuje tylko na pół gwizdka.

Ania Migdalska

Trzeci etap, czyli ten, który wciąż mamy przed sobą, jest najtrudniejszym ze wszystkich i wiąże się z ogromnym ryzykiem, dlatego chcemy powierzyć nasze maleństwo w ręce najlepsze z możliwych. Przez te kilka lat staliśmy się specjalistami bez dyplomu od chorób serca. Nawiązaliśmy też kontakt z wieloma innymi rodzicami, którzy musieli przejść tę samą drogę, co my teraz i znaczna część z nich polecała nam przeprowadzić tę trzecią operację u prof. Malca w niemieckiej klinice w Munster. Ten wybitny specjalista uratował już tysiące chorych serduszek. Głęboko wierzymy, że uratuje też nasze najbardziej ukochane - Anulki.

Operacja w Niemczech musi odbyć się jak najszybciej. Niestety, wiąże się z ogromnymi wydatkami, których nie jesteśmy w stanie ponieść samodzielnie. Dlatego zdecydowaliśmy się założyć tę zbiórkę, opowiedzieć Wam o naszej córeczce, pokazać zdjęcia, których nie chcemy już pamiętać. Każdy rodzic na naszym miejscu zrobiłby to samo. Nic bardziej się nie liczy, niż życie Anuli. Tylko my widzimy te malutkie oznaki słabnącego serduszka. Szybszy oddech, szybkie zmęczenie, siniejące paluszki… Znaki, które przypominają nam, że zegar tyka, a Ania potrzebuje pomocy. Wierzymy, że otrzyma ją również od Ciebie.

Rodzice Anuli

204 243,41 zł ( 108,68% )
Wsparły 3492 osoby

Obserwuj ważne zbiórki