Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pozwoliłbyś odejść swojej mamie bez walki?

Anna Skibińska
Zbiórka zakończona
39 539,00 zł ( 100,44% )
Wsparło 1116 osób
Cel zbiórki:

Pilna operacja Nanoknife nowotworu dla ratowania życia

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Anna Skibińska
Siemianowice Śląskie, śląskie
Nowotwór wątroby
Rozpoczęcie: 30 Października 2017
Zakończenie: 19 Listopada 2017

Opis zbiórki

Choroba wkradała sie do naszego domu bardzo powoli. Najpierw operacja wycięcia woreczka żółciowego. Pamiętam dużo bólu z powodu ciężko gojącej się rany oraz dren z żółcią, który Mama musiała chować pod ubraniem. Rok 2003 przyniósł to, czego wszyscy boją się najbardziej. Nie bardzo wiedzieliśmy jak się to wszystko potoczy. Częste wizyty w szpitalu, protezowanie dróg żółciowych, wysokie temperatury, wizyty u lekarzy, bardzo rygorystyczna dieta.

PCS - pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych - ta choroba niszczyła nasze życie. Mama leżąca w łóżku w ciągu dnia to była dla nas nowość. Łez troszkę też było, ale po jakimś czasie oswoiliśmy się z chorobą. Mama miała lepsze i gorsze dni, ale znowu jej duch bycia aktywnym, walecznym człowiekiem brał górę nad szarością choroby.

Anna Skibińska

Wróciliśmy do naszej ukochanej Jastarni, gdzie spędzamy wakacje każdego roku. Uwielbiamy piękne wybrzeże Morza Bałtyckiego, wspaniałą plażę z ciepłym, złocistym piaskiem. Znamy tam każdy kąt i czujemy się jak u siebie. Kameralnie, a zarazem wyjątkowo. Odpoczywamy, cieszymy się sobą. Chcielibyśmy jeszcze kilka takich chwil przeżyć razem.

Nieważne, ile masz lat i jak bardzo udało Ci się usamodzielnić, Mama zawsze jest kimś jedynym i wyjątkowym.

Nasza Mama zawsze zabiegana, praca – dom, dom – praca. Bardzo mało czasu poświęcała sama sobie. Zawsze najważniejszy dla niej był i nadal jest nasz dom rodzinny.  Dawniej bardzo aktywna w życiu zawodowym, dzisiaj schorowana, ale mimo bólu i obawy o kolejny dzień dzieli z nami każdą chwilę. Nie narzeka nawet wtedy,  gdy ból doskwiera 24 godziny na dobę.

W latach 70-tych pracowała w Centralnym Ośrodku Informatyzacji Górnictwa na pierwszych maszynach komputerowych ODRA, które przetwarzały dane ze wszystkich kopalń. A kilka lat później organizowała kolonie i zimowiska dla dzieci i młodzieży w Korbielowie, Kudowie Zdroju i Gdańsku. Mimo wielu obowiązków zawodowych zawsze pamiętała o naszym Świerszczyku, Misiu i Płomyczku. Przynosiła do domu najlepsze ciastka z cukierni „U Karolaka”, a w barku  – mimo bardzo trudnych czasów, gdy w sklepach były puste półki – zawsze miała schowane dobre czekoladki dla nas.

Mamy poważnego przeciwnika – 6-centymetrowy guz w VI segmencie wątroby. Guz, na który nie działa chemioterapia. Mama jest po 25 sesjach chemioterapii, z czego trzy ostatnie to 44 godzinne pojedyncze wlewy. Mimo tamtej walki guz nie maleje, wręcz przeciwnie – rośnie.

Anna Skibińska

W lipcu w telewizji usłyszeliśmy o technologii nanoknife. Pod koniec sierpnia byliśmy już na wizycie u Profesora Krawczyka, a tydzień temu Profesor Wróblewski oznajmił nam, że podejmuje się wycięcia guza, natomiast operacja ta powinna odbyć się przy asyście technologii nanoknife.

Potrzeba dużo pieniędzy, ale w obliczu jedynej szansy, jaką dostaliśmy od lekarzy, Boga, losu, przeznaczenia czy innych sił natury – każdy musi to ocenić według własnego uznania, musimy spróbować. Bo to ostania i jedyna szansa dla Mamy.

Termin zabiegu został wyznaczony w okolicy 20 listopada 2017 roku.

Dzisiaj metoda NanoKnife  jest nierefundowana, ale miejmy nadzieję, że w przyszłości znajdzie się w Koszyku Świadczeń Gwarantowanych także w Polsce tak, jak ma to miejsce w innych krajach na świecie.

Anna Skibińska

Pamiętajmy o naszych ukochanych dzieciach, rodzicach i dziadkach. Pamiętajmy o naszych ciotkach, wujach i kuzynach. Pamiętajmy o naszych bliskich i dalszych znajomych.

Każdy z nas bez względu na wiek, poglądy, styl życia czy stan portfela zasługuje na jeszcze jedną szansę, bo „Pewnego przyjaciela poznaje się w niepewnym momencie”. Cytat z „Małego Księcia”, który dedykujemy Wam wszystkim. Prosimy o pomoc, dzięki której będziemy mogli zawalczyć o życie osoby, którą tak bardzo kochamy...

39 539,00 zł ( 100,44% )
Wsparło 1116 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki