Synku, nigdy nie przestanę o Ciebie walczyć!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 122 osoby
4 095 zł (9,86%)
Brakuje jeszcze 37 395 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
terapia komórkami macierzystymi

Antek Kluz, 6 lat

Krzemienica, podkarpackie

Autyzm

Rozpoczęcie: 18 Grudnia 2018
Zakończenie: 18 Sierpnia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

02 Stycznia 2019, 16:31
Mój synek wciąż potrzebuje pomocy...

Mój synek ma na imię Antoś i ma 6 lat. Choruje na autyzm oraz opóźnienie psycho-ruchowe. Choroby te nie pozwalają Antkowi rozwijać się prawidłowo, tak jak jego rówieśnikom. Ograniczają jego poznawanie świata, samodzielność czy uczenie się podstawowych umiejętności.

Antoś zaczął bardzo późno chodzić, nie potrafi sam jeść, prawie wcale nie mówi, ale pomimo tych wszystkich niedoskonałości jest bardzo kochanym i wesołym dzieckiem które daje nam bardzo dużo radości. Ciągła rehabilitacja, dieta, leczenie, pochłaniają bardzo dużo środków finansowych, a z uwagi na chorobę Antosia tylko jedno z nas, rodziców, może pracować zawodowo.

Antek Kluz

Antoś został zakwalifikowany do II tury eksperymentalnej metody leczenia, jaką jest leczenie komórkami macierzystymi. Jest to metoda dająca dużą szansę na poprawę jego samodzielnego funkcjonowania w przyszłości. Leczenie ma formę eksperymentalną, i odbywa się po indywidualnej kwalifikacji każdego pacjenta. Nie jest refundowane przez NFZ. Po pierwszej turze komórek u Antosia nastąpiła widoczna poprawa, zaczął bardziej interesować się tym co go otacza, zaczął być bardziej kontaktowy, poprawiła się sprawność ruchowa, lecz ciągle czekamy na jego pierwsze słowa, które pozwoliły by mu wyrazić wszystkie emocje, powiedzieć co chce, co go boli, lub to co mówią inne dzieci "kocham Cię mamo".

Takie rzeczy które u innych dzieci są normalne i przychodzą z wiekiem, u Antosia przychodzą z trudem, jednak terapia daje możliwość zniwelowania tych braków, pozwoli mu nauczyć się nowych czynności, mowy, poznać otaczający go świat. Warunkiem przystąpienia do terapii jest posiadanie odpowiednich środków finansowych które również z Państwa pomocą chcemy zgromadzić na ten cel. Jako że tylko jedno z nas pracuje, bardzo ciężko jest nam samodzielnie zgromadzić taka kwotę. 

Każdego dnia marzę o tym, by Antoś wyciągnął w moją stronę swoje malutkie rączki, aby przytulił mnie z całych sił i powiedział „Kocham Cię, tatusiu”. Jedyne, co ma dla mnie znaczenie, to zdrowie Antka. To, żebyśmy mogli być szczęśliwą rodziną, wolną od strachu o przyszłość naszego ukochanego dziecka.

Rodzic zauważa wszystko. Każdą zmianę w zachowaniu swojej pociechy, każdy niepokojący sygnał. Ludziom trudno jest uwierzyć, że Antoś zmienił się z dnia na dzień. Że jednego dnia był gaworzącym, roześmianym, sięgającym po zabawki niemowlakiem, a kolejnego nagle zaczęliśmy tracić z nim kontakt. Miał tylko 8 miesięcy, kiedy przestał na nas patrzeć. Nie reagował na nasz głos ani na swoje imię. To był cios.

Nigdy nie przeszkadzało mi to, że mój syn wymaga więcej uwagi, że uczy się wolniej. To jednak stale przypominało mi o tym, że Antoś nie jest w pełni zdrowy, że coś straciliśmy. Utrata beztroskich chwil bolała każdego dnia. Świadomość, że moje dziecko każdego dnia musi walczyć, łamała mi serce.

Przez 2,5 roku walczyliśmy o pierwsze kroki Antka. Cały czas, pomimo niezliczonej ilości ćwiczeń, był zbyt wiotki, zbyt słaby. Specjaliści byli zgodni co do diagnozy. Autyzm, zaburzenie ogólnorozwojowe, które objawia się, gdy dziecko jest malutkie, w pierwszych miesiącach jego życia. Dzieci autystyczne określa się jako dzieci za szybą - dzieci, które nie potrafią prawidłowo odbierać bodźców, mają problem z ich odczytaniem, a ich zmysły są nadaktywne, nadzwyczajnie czułe. Jest to zaburzenie neurologiczne, które utrudnia normalne funkcjonowanie, które usiłuje odseparować Antosia od bliskich i uwięzić go we własnym, pełnym samotności i niezrozumienia świecie. Postanowiłem, że nigdy nie pozwolę, abyśmy stracili naszego synka.

Antek Kluz

Od kilku lat walczymy o naszego chłopca. Przede wszystkim staramy się okazywać mu miłość, chcemy, aby czuł się bezpieczny. To podstawa. Antek chodzi do przedszkola dla autystycznych dzieci, gdzie polepsza swoje kontakty z rówieśnikami. Chociaż mówi niewiele - poza własną, niezrozumiałą dla innych mową, wymawia pojedyncze słowa - jest lubiany przez inne dzieci, współpracuje, chętnie się bawi, ma swoje ulubione samochodziki, którymi dzieli się z kolegami.

Intensywnie rehabilitujemy Antka, zabieramy go na różne terapie. Najbardziej pomagają mu zajęcia z integracji sensorycznej - pozwalają mu zrozumieć świat, jednak to nie sprawia, że rozwija się jak zdrowe dziecko. Naszą szansą są komórki macierzyste, w które wierzymy nie tylko dlatego, że to nasza jedyna nadzieja. 

Chciałbym pewnego dnia porozmawiać z moim synem, bez tych wszystkich barier, które są w jego umyśle. Marzę, by poszedł do normalnej szkoły, by był zdrowym nastolatkiem, który będzie wychodził z kolegami i zakochiwał się w koleżankach z klasy. Tak bardzo pragnę, aby nigdy nie czuł się gorszy, by nadrobił stracony czas.

Nie poddam się w walce o mojego synka. Dla Antosia poruszę niebo i ziemię, będę szukał ratunku. Proszę, pomóż ocalić dzieciństwo i całe dorosłe życie mojego dziecka.


Tata

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 122 osoby
4 095 zł (9,86%)
Brakuje jeszcze 37 395 zł
Wesprzyj Wesprzyj