Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zapukam do każdych drzwi, by mój synek mógł chodzić...

Antoni Furga
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

operacja bioder w Aschau w Niemczech

Antoni Furga, 9 lat
Tczów , mazowieckie
Zespół Arnolda Chiariego
Rozpoczęcie: 8 Maja 2019
Zakończenie: 4 Grudnia 2019

Rezultat zbiórki

W lutym 2019 roku pojawiła się szansa na to, by Antoś mógł chodzić. Potrzebna była operacja bioder w Klinice w Aschau w Niemczech. Podjęliśmy decyzje, że musimy dać szanse Antosiowi na to, by stanął na nogi i zdecydowaliśmy, że zoperujemy go w Aschau.

Zorganizowaliśmy zbiórki i udało się po części zebrać środki, jednakże przed pierwszą operacją dostaliśmy informację w klinice, że musimy od razu operować kolana, co oczywiście wiązało się z dodatkowymi kosztami, doszły do tego jeszcze koszty wyjazdu do Niemiec, koszty rehabilitacji w klinice oraz koszty ortez. Myśleliśmy, że powoli damy rade. Jednakże już wiemy teraz, że te wszystkie wydatki zaczynają nas przerastać, ale nie możemy teraz odpuścić i zaprzepaścić szansę. 

Antosia na to by mógł, chociaż w pewnej części samodzielnie się poruszać. Dlatego potrzebujemy jeszcze pomocy. Zebranie środków na ortezy byłoby dla nas ogromnym odciążeniem.

Opis zbiórki

Los wiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, zapukam do każdych drzwi i każdego serca z prośbą o pomoc, dlatego też obdarzył mnie Antosiem, moim cudownym synkiem, który niestety, od urodzenia zmaga się z licznymi chorobami. Zespół Arnolda-Chiariego, małogłowie, pęcherz neurogenny, opóźniony rozwój psychoruchowy, a także niedawno stwierdzona padaczka, to wszystko, z czym przyszło mu się zmierzyć. 

Antoś urodził się w 36 tygodniu ciąży z rozszczepem kręgosłupa – to była pierwsza diagnoza, po niej przyszły kolejne. Nie daliśmy się złamać, choroby nie mogły nas pokonać – zwyciężyła determinacja.

Godziny pracy, rehabilitacji, nawet 4 razy w tygodniu okazały się niewystarczające. Antoś męczył się od tych godzin ciężkiej, fizycznej pracy, myśleliśmy, że to wystarczy…
Teraz już wiemy – nie wystarczy!

Antoni Furga

19 lutego 2019 r. Antoś odbył konsultacje w klinice ortopedycznej w Aschau w Niemczech, gdzie dr. Mechler stwierdził, iż bez operacji bioder Antoś nie ma żadnych szans, aby mógł samodzielnie chodzić. Koszty operacji są ogromne. Sami nie jesteśmy w stanie ich opłacić, dlatego potrzebna jest nam pomoc w zbiórce tych środków.

Wszystkie nasz oszczędności pochłonęły ćwiczenia i specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny oraz systematyczne leczenie, które trwa od samego początku. Celem jest to, by Antoś stanął wreszcie na własnych nogach, by jego życie nie minęło na wózku inwalidzkim.
To najwyższy czas, by całe życie tego dzielnego chłopca postawić do pionu, by skończyć bólem i doprowadzić do sytuacji, w której wózek będzie tylko wspomnieniem.

Obecnie chcę zrobić wszystko, by synek chodził, konieczna jest operacja bioder, której podejmie się doktor Mechler z kliniki w Aschau w Niemczech. Na tak zdeformowanych stawach Antoś nie ma szans zrobić pierwszego samodzielnego kroku. Koszt jest naprawdę duży, ale wiem, że jeśli się uda i kiedy minie ból, a następnie długa rehabilitacja, przeżyję to, co czuje matka, gdy jej małe dziecko robi pierwszy krok.

To już najwyższa pora, by pomóc mu żyć samodzielnie, dlatego proszę Was ze wszystkich sił o pomoc. Sami jesteśmy bez szans – ta ogromna kwota, zablokuje marzenia naszego synka!
Prosimy o pomoc, o szanse na normalne życie dziecka, które chce normalnie żyć. Los wiedział że poruszę niebo i ziemię, ze zapukam także do Twoich drzwi, prosząc o pomoc dla swojego dziecka. Dlatego zesłał mi Antosia...
Mama

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki