Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Obiecuję Ci synku, że zrobię wszystko, żebyś przeżył... – walczymy o życie nienarodzonego Antosia!

Antoni Przybyłowski
Zbiórka zakończona
226 169,45 zł ( 110,35% )
Wsparło 3746 osób
Cel zbiórki:

Poród i operacja serca w klinice w Munster

Antoni Przybyłowski, 17 miesięcy
Warszawa, mazowieckie
Rozpoczęcie: 26 Czerwca 2020
Zakończenie: 14 Lipca 2020

Rezultat zbiórki

Mamy dla Was wspaniałe informacje! 💚 Operacja się udała! 💚

Operacja serduszka odbyła się 20 sierpnia – Antoś dzielnie walczył i wygrał to starcie! Mamy nadzieję, że nasz chłopiec wróci jak najszybciej do zdrowia bo ciężko patrzeć na to ile musiał dziś przejść. Niemniej – bardzo się cieszymy i jesteśmy Wam wszystkim tak bardzo wdzięczni! 🙏🙏🙏

Szczególne podziękowania należą się prof Malcowi, Pani Docent Januszewskiej i doktorowi Nawrockiemu, którzy podjęli się dziś ratowania naszego Walecznego Serduszka!

Bardzo Was prosimy dalej o modlitwy, żeby nasz Antoś jak najszybciej wrócił do zdrowia, bo serce pęka, gdy się widzi tak małą istotę, spuchniętą, o niezdrowym kolorze skóry i pod setką aparatur. Już nie wspominając o ranie na mostku...

Postaramy się informować Was w miarę na bieżąco. Ściskamy Was Kochani i jeszcze raz dziękujemy za wsparcie i za słowa otuchy!

Antoni Przybyłowski

Historię Antosia możecie śledzić na bieżąco na Facebooku: Waleczne Serce Antosia

Aktualizacje

Antoś jest już na świecie!

❤️ Mamy dla Was wspaniałe informacje prosto ze szpitala. Przeczytajcie kilka słów od taty Antosia:

"16 sierpnia o godzinie 1:10 urodził się Antoś! Poród był skomplikowany i trwał 26 godzin. Nasz synek w trzech kolejnych badaniach po urodzeniu otrzymał kolejno 8, 8 i 10 punktów w skali APGAR, co bardzo Nas cieszy! ❤️

W najbliższych kilku dniach nasz mały synek przejdzie szereg badań, które dadzą nam odpowiedź, jak będzie wyglądał pierwszy zabieg operacyjny.  

W ostatnich słowach tego posta chciałbym powiedzieć, że Ola była tamtej nocy najdzielniejszą, najsilniejszą kobietą na świecie! Jeżeli Antoś odziedziczył po niej choć trochę woli walki to jako jego tata jestem dużo spokojniejszy!

Dziękujemy Wam raz jeszcze za całą Waszą pomoc!".

Antoni Przybyłowski

Mamy całą kwotę na poród i pierwszą operację Antosia w Munster!

Niesamowity dzień - pasek stał się zielony! 

Brakująca kwota została przekazana decyzją mamy śp. Maciusia Króla, który nie zdążył wykorzystać wszystkich środków ze zbiórki. Ten piękny gest sprawił, że dobro poszło dalej w świat. Dziękujemy z całego serca.

Zbiórka pozostaje otwarta, a cała nadwyżka zostanie przeznaczona na poczet drugiej operacji serca, którą Antoś będzie musiał przejść kilka miesięcy po tej pierwszej.

Trzymamy kciuki za Antosia i jego dzielnych rodziców!

Opis zbiórki

Jeszcze go nie widzieliśmy, a już jesteśmy gotowi oddać za niego życie. Antoś jeszcze się nie urodził, ale my już wiemy, że przyjdzie na świat śmiertelnie chory – z bardzo poważną wadą serca. Przejechaliśmy Polskę wzdłuż i wszerz, szukając nadziei. Znaleźliśmy ją dopiero w Munster. Profesor Malec zgodził się operować Antosia – 16 lipca mamy stawić się na pierwszą konsultację w klinice! Wypłakaliśmy już swoje, ale teraz przyszedł czas, by walczyć z całych sił, dlatego piszemy ten apel – prosimy, pomóż naszemu synkowi pozostać na tym świecie!

Antoni Przybyłowski

W grudniu dowiedzieliśmy się, że w sierpniu zostaniemy rodzicami. Oszaleliśmy z radości – każdego dnia pielęgnowaliśmy tę radość, snuliśmy plany, wyobrażaliśmy sobie jak będzie wyglądało nasze życie za rok. Aż do 6 kwietnia, kiedy usłyszeliśmy, że serduszko naszego dziecka nie bije prawidłowo. Kolejne badania przynosiły coraz czarniejsze scenariusze – słyszeliśmy druzgocące diagnozy: „dziecko nie przeżyje”, „trzeba usunąć ciążę”, „nie ma ratunku”... Rozpacz, smutek, niedowierzanie – możemy szukać różnych słów, ale nigdy nie znajdziemy takich, które oddałyby to, co wtedy czuliśmy. Do tego dochodził brak jasnego rozpoznania. Kolejni lekarze, kolejne przypuszczenia... Nieprzespane noce, przepłakane dni. Poczucie całkowitego zagubienia i bezradności…

W końcu pojawiło się światełko w tunelu – trafiliśmy do poradni ze wspaniałą panią profesor, która postawiła diagnozę. Okazało się, że serduszko naszego Antosia jest bardzo chore, ale mimo to Antoś może żyć!  W rozpoznaniu można było przeczytać: izomeryzm prawostronny, całkowity ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej, odejście obu naczyń z prawej komory, przełożeniowe ustawienie naczyń, zwężenie lub zrośnięcie zastawki pnia płucnego, dwie żyły główne… Do tego nasz synek ma narządy ustawione po przeciwnej stronie niż normalnie. Prawdopodobny zespół heterotaksji. Bez operacji kardiologicznych nasze maleństwo nie przeżyje. 

Teraz kiedy Antoś jest w brzuchu, jest jeszcze bezpieczny. Nieuchronnie jednak zbliża się dzień porodu, w którym to bezpieczeństwo się skończy! Jeździliśmy więc na konsultacje po całej Polsce, żeby dowiedzieć się, jakie są perspektywy leczenia tak skomplikowanego przypadku. Żaden ze specjalistów nie miał dla nas dobrych wiadomości – lekarze w kraju rozkładali ręce. Wysłaliśmy wyniki badań Antosia do Uniwersyteckiej Kliniki w Munster! Profesor Edward Malec wraz z doc. Katarzyną Januszewską i zespołem podjęli się zadania naprawienia serduszka naszego synka. 

Antoni Przybyłowski

Nasz Antoś będzie potrzebował pomocy już w pierwszych dobach po urodzeniu, dlatego poród musi nastąpić w Niemczech. Tam też w niewielkich odstępach czasu odbędą się następne operacje. Mimo pomocy naszych rodzin, mimo naszych oszczędności, pomocy przyjaciół nie jesteśmy w stanie uzbierać zawrotnej kwoty – ponad 350 tys. zł! Tym bardziej że czasu jest dramatycznie mało – Antoś przyjedzie na świat w pierwszej połowie sierpnia. 

Obiecaliśmy synkowi i sobie, że nigdy się nie poddamy, ale aby mogło się to stać, potrzebujemy Waszej pomocy. Czas nas goni, bo na 16 lipca wyznaczono termin pierwszych badań w niemieckiej klinice. Po nich, już na miejscu, będziemy czekać na narodziny Antosia! 

Prosimy, pomóż nam znaleźć się w miejscu, w którym nasz ukochany synek bezpiecznie przyjdzie na świat i przeżyje. Prosimy, pomóż nam ocalić bicie serduszka naszego maleństwa...

Rodzice Antosia

226 169,45 zł ( 110,35% )
Wsparło 3746 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki