Nie chcę bać się przyszłości

Zbiórka na cel: zabieg operacyjny metodą Ulzibata
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 424 osoby
17 642,53 zł (18,18%)

Artur Leszek

Siemianowice Śląskie, śląskie

Mózgowe porażenie dziecięce

Rozpoczęcie: 6 Października 2016
Zakończenie: 30 Marca 2017

Zobacz wszystkie zbiórki

Poprzez zdrowie można rozumieć istnienie pełnym, dojrzałym życiem. Wiem, że nie będę w pełni zdrowym człowiekiem, ale mam szansę być osobą samodzielną, która nie jest ciężarem dla innych.

Kiedy przyszedłem na świat, już rozmyślano o mojej śmierci, bo szanse na przeżycie medycyna dawała mi minimalne. A jednak dzisiaj, jako dorosły mężczyzna mogę napisać ten apel do Państwa i dalej toczyć walkę o siebie. Przy moim schorzeniu Mózgowe Porażenie Dziecięce wykonanie podstawowych czynności, nad którymi sprawny człowiek się nie zastanawia — jest barierą nie do pokonania, która nie tylko przynosi ból fizyczny, ale jest torturą dla ludzkiej psychiki.

Trzeba bowiem zaakceptować swoje kalectwo, pokonać wstyd, zagrzebać ambicję i prosić o pomoc najbliższych. Dlatego moją nadzieją jest rehabilitacja, która jest niezbędna i nieodzowna w moim całym życiu, jednak nie każdy może na nią sobie pozwolić. Koszt miesięcznej rehabilitacji, która daje mi szanse opuścić wózek inwalidzki, jest dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem. Aby efekt był widoczny i trwały terapia powinna potrwać co najmniej rok przy użyciu ReWalk — innowacyjnego sprzętu neurorehabilitacyjnego.

Zostałem również zakwalifikowany do zabiegu operacyjnego z zastosowaniem metody Ulzibata, który polega na usunięciu przykurczy mięśni oraz nieodzownie towarzyszącego mi bólu, z którym nie umiem i nie chcę się zaprzyjaźnić. Realizacja moich marzeń w dążeniu do samodzielności wymaga ode mnie ogromnego wysiłku, którego się nie boję. W polskich realiach zwykły niepełnosprawny rencista taki jak ja bez pomocy innych nie jest w stanie samodzielnie ufundować sobie tego, co niezbędne do dalszej godnej egzystencji. Jak każdy człowiek mam swoje zainteresowania, hobby. Jako chłopiec zazdrościłem innym kolegom, którzy mogą kopać piłkę, biegać za nią, wbijać sobie gole, manifestować radość. Zawsze byłem tylko ich widzem. Tym wiernym widzem pozostałem do dzisiaj.

Stałem się fanem piłki nożnej, rozgrywek, gdzie tempo działania ma znaczenie dla wyniku. Siedząc na swoim wózku inwalidzkim, podziwiam zawodników za precyzję, sprawność, szybkość, wytrzymałość, spryt. Biję im brawa za udane akcje. Takie brawa chciałbym sam otrzymać od mojej mamy, kiedy mógłbym samodzielnie chodzić o kulach czy ubrać się bez jej pomocy.

Wewnętrznie też rozgrywam mecz z moją niepełnosprawnością, chcę go wygrać przez ciężkie, mozolne ćwiczenia rehabilitacyjne. Tylko muszę mieć szansę z nich skorzystać! Bez pomocy ludzi o wielkich sercach jestem z góry przegrany. Nie chcę się poddać walkowerem.

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 424 osoby
17 642,53 zł (18,18%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość