Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Odkryć zwykłe piękno codzienności

Artur Łukasik
Zbiórka zakończona
10 274,00 zł ( 64,37% )
Wsparły 272 osoby
Cel zbiórki:

wozek elektryczny

Organizator zbiórki: Fundacja Złotowianka
Artur Łukasik
Łódź, łódzkie
rozszczep kręgosłupa, wiotkie porażenie kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 27 Września 2016
Zakończenie: 19 Lutego 2017

Opis zbiórki

Marzę o prostych rzeczach. Aby opuścić dom i zrobić zwykłe zakupy. Aby dostać się do urzędu. Aby odwiedzić kawiarnię w centrum miasta. Aby pojechać samodzielnie do pracy i móc z niej wracać, a nie być tam zawożonym i przywożonym. To wszystko drobiazgi, które dla każdego stanowią część normalności. Dla każdego sprawnego… Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo Ci ich zazdroszczę. Tak bardzo chciałbym po prostu robić każdy z nich.

Mam na imię Artur, mam 30 lat. Od urodzenia poruszam się na wózku inwalidzkim o napędzie ręcznym. Jestem osobą po rozszczepie kręgosłupa, wodogłowiu, mam wiotkie porażenie kończyn dolnych, skoliozę oraz osteoporozę. Mimo to kocham życie, z całego serca i całych sił! Staram się, żeby każdy nowy dzień witać z uśmiechem. Może to wydawać się dziwne, w końcu cierpię na wiele chorób i nie chodzę. Nie widzę jednak powodu, żeby się z tego powodu załamać. Przecież życie jest naprawdę piękne! Carpe diem – tak brzmi moje życiowe motto. Staram się cieszyć każdym dniem, bo nie wiadomo, co może się wydarzyć dnia następnego.

Uwielbiam spędzać czas z innymi. Często słyszę, że jestem bardzo pogodny i koleżeński. Nie wyobrażam sobie, że mogło być inaczej. Ja po prostu kocham ludzi! Wśród nich czuję, że żyję. Bardzo lubię poznawać nowe osoby  – nie ma znaczenia, czy są sprawni, czy nie – i spędzać z nimi czas. Największą tragedią jest dla mnie to, że swobodnie nie mogę opuścić swojego osiedla i po prostu udać się do miasta, do kina, restauracji, kawiarni, gdzie mogę spotkać się z koleżankami i kolegami. Na wózku mogę pokonywać tylko krótkie odcinki, ponieważ bardzo szybko się męczę.

Nie chcę być dla nikogo ciężarem i staram się jak najbardziej być samodzielny. Od pięciu lat mieszkam na osiedlu, które jest przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Kocham też sport, mimo że sam niestety nie mogę go uprawiać. Moim hobby jest jednak oglądanie meczów piłki nożnej, ręczne, siatkówki oraz transmisji skoków narciarskich. Jestem wiernym kibicem. Staram się też wykorzystywać moje doświadczenia, żeby pomagać innym. Od kilku lat należę do Fundacji Aktywizacji Ruchowej, która uczy osoby niepełnosprawne, jak żyć pomimo wielu swoich ograniczeń. Bo można żyć pięknie, jeśli tylko się tego bardzo chce!

Moim marzeniem jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym. Umożliwiłby on mi tyle rzeczy, które dzisiaj są dla mnie niewykonalne. Mógłbym wyjść poza moje osiedle, pojechać do sklepu, do centrum, do pracy, bez konieczności proszenia nikogo o pomoc.  To dla niektórych tak mało, ale dla mnie tak wiele… Otworzyłoby się przede mną tyle drzwi! Składałem dokumenty w tej sprawie do PFRONU, ale dostałem odmowną odpowiedź. Nie należy mi się taki wózek, ponieważ mam sprawne kończyny górne.

Ostatnią nadzieja jest w Tobie. Wierzę, że ludzie mają wielkie serce i mi pomogą! Jest tyle wspaniałych rzeczy dookoła nas, które sprawiają, że świat jest piękny. Tak bardzo chciałbym po prostu je zobaczyć.

10 274,00 zł ( 64,37% )
Wsparły 272 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki