Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczyłam o życie i córkę, walczę o sprawność! Bez wózka zostanę w czterech ścianach!

Asia Kwiatkowska
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

zakup wózka aktywnego manualnego

Asia Kwiatkowska, 38 lat
Zielona Góra, lubuskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe
Rozpoczęcie: 23 Kwietnia 2019
Zakończenie: 14 Maja 2019

Rezultat zbiórki

Asia Kwiatkowska

To jest prawdziwe szczęście i radość nie do opisania :)

Pani Asia dzięki Darczyńcom ma nowy wózek! Pierwszy raz nic jej nie uwiera, nie przeszkadza - jest dosłownie skrojony dla niej i jej potrzeb. Sama mówi, że nigdy nie udałoby się jej zebrać na taki sprzęt, gdyby nie hojność tylu osób, które ją wsparły. Z całego serca dziękujemy!

Po raz kolejny możemy się przekonać, że Razem wielką Mamy MOC! 

A tu możecie sami zobaczyć, jak nowy wózek idealnie pasuje do Pani Asi:

Opis zbiórki

Moja biologiczna matka zostawiła mnie w szpitalu, mam dziecięce porażenie mózgowe, sąd chciał odebrać mi córeczkę… Moje życie nie jest usłane różami, a raczej cały czas muszę pokonywać przeszkody. Walczę, ale bez sprawnego wózka inwalidzkiego jestem bez szans.

Mam zaledwie 35 lat, ale w życiu przeżyłam więcej niż niejeden 50-latek. W szpitalu zostałam porzucona. Jako maleństwo, dla którego liczy się tylko dotyk matki, nie miałam przy sobie nikogo bliskiego. Widocznie tak miało być, ponieważ adoptowali mnie najukochańsi ludzie na świecie - moi rodzice. Choć adopcyjni, to nie mogłam wymarzyć sobie lepszych. Nie zostawili mnie, nawet gdy się okazało, że cierpię na Dziecięce Porażenie Mózgowe. Podarowali mi ocean miłości i wsparcia. Dzięki nim skończyłam szkołę, zostałam grafikiem komputerowym. Zaczęłam układać sobie życie. Oprócz tego, że mam niedowład prawej części ciała, jestem samodzielna. Poznałam mężczyznę, z którym chciałam spędzić całe życie. Zaszłam w ciążę i… wszystko zaczęło się sypać. Moje małżeństwo się skończyło, a ja zostałam z moim największym skarbem - córeczką Wiktorią.

Asia Kwiatkowska

Już w szpitalu rozpoczęła się moja wojna o bycie matką. Dwa dni po porodzie opieka społeczna chciała mi odebrać Wiktorię. Dlaczego? Bo jestem niepełnosprawna! Wtedy moja mama złożyła wniosek, że będzie się opiekować mną i Wiktorią. Ale sąd uznał, że to nie wystarczy i należy odebrać nam dziecko. Przeszłam przez prawdziwą tragedię. Byłam u kresu sił, ale powiedziałam sobie, że nie dam zabrać mojego dziecka! Blisko 2 lata trwała batalia, w trakcie której poznałam mnóstwo ludzi, którzy stanęli za mną murem. Nie bez powodu moja córeczka ma na imię Wiktoria - bo to moje zwycięstwo!

Asia Kwiatkowska

Po tej całej sytuacji otrzymałam własne mieszkanie z podjazdem dla wózka inwalidzkiego. Doskonale daję sobie radę z opieką nad córeczką. Po mieście poruszam się dzięki elektrycznemu wózkowi, a po domu potrzebuję lekkiego i zwrotnego sprzętu. Niestety, wózek, który mam obecnie, już się sypie. Opony są w każdym miejscu połatane, często ucieka z nich powietrze. Bez nowego wózka nie będę w stanie poruszać się po mieszkaniu - nie zrobię Wiktorii jeść, nie położę do łóżeczka. Mimo że dostałam dofinansowanie, to nadal dużo brakuje. Nowy wózek jest jak nogi - bez nich nic nie zrobię.

Asia Kwiatkowska

Przeszłam w życiu już wiele, ale nadal mówię, że jestem szczęśliwa. Teraz mam kochającego męża, najukochańszą na świecie córeczkę. Brakuje mi tylko wózka. Proszę Cię! Chcę pozostać samodzielna - do bycia najlepszą mamą nie są potrzebne sprawne nogi, ale chciałabym móc być przy Wiktorii zawsze, gdy mnie będzie potrzebować - a tylko wózek da mi taką szansę.

Asia

Ta zbiórka jest już zakończona. Dalej możesz wspierać Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki