Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pijany kierowca potrącił Asię na pasach. Trwa walka o powrót do zdrowia!

Joanna Stachów
Zbiórka zakończona
25 534,00 zł ( 100% )
Wsparły 1102 osoby
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja – by Asia mogła wrócić do zdrowia

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Joanna Stachów, 36 lat
Jeżów Sudecki, dolnośląskie
Uraz czaszkowo-mózgowy, zespół piramidowo-pozapiramidowy OUN, niedowład spastyczny czterokończynowy
Rozpoczęcie: 9 Marca 2018
Zakończenie: 30 Października 2018

Rezultat zbiórki

W imieniu Joanny Stachów i jej Rodziców dziękujemy za wsparcie Wszystkim Darczyńcom, którzy pomogli w tak kosztownej rehabilitacji. 

Dzięki Waszej pomocy Joannę stać na specjalistyczną rehabilitację medyczną, przez którą jej stan zdrowia poprawia się. Bez ćwiczeń spastyka czterokończynowa bardzo szybko się pogłębia, aż dochodzi do nieodwracalnych zmian narządów ruchu. W kwietniu tego roku udało nam się przeprowadzić zabieg fibrotomii, czyli przedłużenia naprężonych mięśni przez ich odpowiednie podcięcie. Jest to bardzo bolesne. Ból pooperacyjny powoli ustępuje i teraz zalecana przez lekarzy jest wzmożona codzienna rehabilitacja w celu jak najmocniejszego naciągnięcia mięśni. Joannę czeka jeszcze wiele lat ciężkiej i żmudnej pracy w powrocie do zdrowia. Jesteśmy jednak dobrej myśli i nigdy się nie poddamy.

Bez Waszej pomocy Joanna byłaby w dużo gorszym stanie niż jest dzisiaj. Jeszcze raz dziękujemy i życzymy Państwu Wszystkiego dobrego!

Joanna Stachów i Rodzice

Opis zbiórki

Kilka sekund – tyle wystarczy, by stracić dawne życie, by zostać więźniem, choć nie popełniło się żadnego przestępstwa.Tamtego dnia Asia po prostu przechodziła przez jezdnię. Na pasach potrącił ją pijany kierowca – miał ponad dwa promile. Uciekł z miejsca zdarzenia…

Asia wracała wtedy z treningu. Sport miała we krwi. Dziadek był znanym maratończykiem – to on zaszczepił w Asi tę miłość. Od najmłodszych lat uprawiała sport – narty, pływanie, bieganie. Później skupiła się głównie na jednym – na koszykówce. Trenowała ją ponad 8 lat. Aż do dnia, w którym zdarzył się wypadek... Od tamtej pory Asia nie chodzi, porusza się na wózku. Najbardziej boli świadomość, że życia, które wtedy straciła, prawdopodobnie już nie odzyska, że powrót do sportu może graniczyć z cudem, że pewien rozdział zamknął się przez bezmyślność jednego człowieka.

W wyniku wypadku doznała urazu czaszkowo-mózgowego. Prawie 6 miesięcy przebywała w śpiączce, podczas gdy lekarze walczyli o jej życie. Może to, że była w tak dobrej kondycji fizycznej, uratowało ją przed śmiercią...

Joanna Stachów

Patrzyliśmy na naszą córkę, która leżała w plątaninie kabli. A jeszcze kilka godzin wcześniej prowadziliśmy normalne życie. Byliśmy bardzo dumni z Asi. Tworzyliśmy szczęśliwą, pełną miłości rodzinę. 9 czerwca 2005 roku pijany kierowca zniszczył to wszystko. Przez pierwsze miesiące po wybudzeniu ze śpiączki Asia była załamana. Powtarzała, że nie ma po co żyć, a nam – rodzicom – pękały serca. Cały czas staraliśmy się podtrzymywać ją na duchu, ale w pewnym momencie sami byliśmy już na skraju wyczerpania – wspominają rodzice Asi. 

U Asi pojawiły się problemy z pamięcią. Pamiętała przeszłość, ale nie pamięta tego, co było wczoraj. Pytała, kto odwiedził ją dzień wcześniej. Przepraszała, że czegoś nie pamięta, albo że niewyraźnie mówi. 

Po wyjściu ze szpitala trzeba było zmierzyć z nowym życiem – tym, w którym nie było już sprawności, a każda czynność uzależniona była od innych. Od dnia wypadku Asia ma trudności z utrzymywaniem prawidłowej postawy i z koordynacją oko-ręka. Porusza się za pomocą wózka inwalidzkiego.

Czy jest szansa, że Asia będzie jeszcze kiedyś chodzić? Zdaniem lekarzy tak, ale musi zostać spełniony jeden warunek – rehabilitacja. Intensywna i systematyczna rehabilitacja, która jest dla Asi jedyną szansą na to, by odzyskała chociaż część życia sprzed wypadku, by ciało przestało być więzieniem. Niestety taka rehabilitacja kosztuje po kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Mało kogo byłoby stać na takie wydatki...

Wiem, że nie cofnę czasu. Dziś staram się już nie rozpamiętywać tego, co się wydarzyło. Zamiast tego, staram się robić wszystko, by odzyskać jak najwięcej. Wierzę, że z Twoją pomocą znów postawię samodzielny krok. Proszę Cię, bądź ze mną w tej trudnej walce... –Asia

25 534,00 zł ( 100% )
Wsparły 1102 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki