Rak chce zabrać nam synka! Walczymy z całych sił o jego życie...

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
35 726,47 zł
Wsparło 458 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0107672 Bartłomiej
Zbiórka na cel
Nierefundowane leczenie, konsultacje, diagnostyka, dojazdy

Bartłomiej Gotfryd, 11 lat

Czermna, małopolskie

Mięsak Ewinga

Rozpoczęcie: 1 Lutego 2021
Zakończenie: 1 Maja 2021

Nowotwór - takiej diagnozy nie chce usłyszeć żaden rodzic. Nikt tego nie przewiduje, gdy dziecko skarży się na ból nogi. Najczarniejsze myśli odpychane są w kąt, jednak prawda je stamtąd wymiata. Nasz syn ma złośliwy, bardzo agresywny nowotwór. 7 grudnia trafiliśmy do szpitala i właściwie do dziś z niego nie wyszliśmy, a to dopiero początek walki o życie… Bardzo ciężkiej, wyczerpującej i niestety kosztownej. Choć leczenie na tym etapie jest refundowane, zdarzyć się może wszystko. Już na początku lekarze poradzili nam, by zapisać się do fundacji. Tak też zrobiliśmy i choć to trudne, poprosiliśmy o pomoc - po raz pierwszy w życiu. Dziękujemy, że jesteście z nami, z Bartusiem.

Od trzech tygodni Bartka bolała noga. Chodziliśmy od lekarza do lekarza, wykluczane były kolejne diagnozy. Wychodził stan zapalny, ale nie mogli znależć jego przyczyny. Ból narastał, Bartek nie mógł już nawet spać… Po rozszczerzeniu diagnostyki i wykluczeniu innych chorób trafiliśmy do szpitala w Jaśle. Badanie tomografem wykazało ogromnego guza w okolicach miednicy. Szok…

W trybie pilnym karetka zabrała nas ze szpitala w Jaśle do szpitala w Rzeszowie. Tam okazało się, że nie zajmują się podobnymi przypadkami - odesłano nas do Warszawy. I tam już zostaliśmy…

Bartłomiej Gotfryd

Diagnoza, jaką usłyszeliśmy, była jak nóż zbity prosto w serce. Mięsak Ewinga, bardzo złośliwy nowotwór, IV stadium, przerzuty do płuc. Guz w talerzu kości biodrowej jest ogromny, wchodzi w kręgosłup, sąsiednie kości. Nadal nie mogę uwierzyć, jak to możliwe. Przecież wcześniej nie było żadnych objawów! 

Nasza sytuacja jest bardzo ciężka… Zaczęło się leczenie. Bartek przyjął na ten moment 3 cykle bardzo wyniszczającej chemii. Schudł już 6 kilogramów, jest słaby, ból nie pozwala mu chodzić. Przed nami jeszcze 9 podać chemii, może radioterapie, na pewno operacja, jeśli się uda. Na ten moment trudno cokolwiek prognozować. Jeśli okaże się nagle, że rak uodpornił się na chemię, konieczna będzie zmiana leczenia - na pewno na nierefundowane. A wtedy potrzebować będziemy ogromnych środków…

Walka z rakiem, choć na tym etapie refundowana, i tak jest kosztowna. Badania robimy prywatnie, żeby było szybciej. Bartek potrzebował będzie rehabilitacji, przyjmuje dodatkowe leki, myślimy o terapii wzmacniającej. Koszt dojazdów i wszystkiego, co wiąże się z leczeniem w Warszawie, powoli nas przytłacza. Jesteśmy wdzięczni za każdą przekazaną złotówkę. 

Ciężko mi nadal o tym mówić, choć od diagnozy minęły 2 miesiące. Nie wiedziałam, że człowiek może wyprodukować tyle łez… Walczymy, nie poddajemy się, choć jest bardzo ciężko. Najtrudniejszy etap w naszym życiu, najgorszy czas… Musimy jednak przełknąć łzy bólu, rozpacz i walczyć. Bartek nas potrzebuje. Dziękujemy, że jesteście w tej walce z nami.

Rodzice

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
35 726,47 zł
Wsparło 458 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0107672 Bartłomiej