Wesprzyj moją walkę o wolność!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 60 osób
3 034,39 zł (8,8%)
Brakuje jeszcze 31 433,61 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
zakup schodołazu

Bartosz Sołgała, 39 lat

Warszawa, mazowieckie

stwardnienie rozsiane

Rozpoczęcie: 21 Maja 2019
Zakończenie: 21 Października 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

Wiem, że moje życie może być łatwiejsze, wiem, że dzięki Wam, mogę poczuć się wolny, bo już raz, właśnie Wasza pomoc sprawiła, że otrzymałem wózek inwalidzki. Wierzyłem, że to może być koniec moich problemów, ale miejsce, w którym mieszkam, mimo profesjonalnego sprzętu uniemożliwia mi tak często wyjście z domu. Drugie piętro, brak windy i przeszkoda, jaką są schody, nie dają mi szans na to, że samodzielnie dam radę opuścić mieszkanie. Rozwiązaniem jest schodołaz, którego koszt jest dla mnie nie do osiągnięcia. Proszę, pomóż mi!

Kiedyś byłem bardzo aktywnym człowiekiem, pracowałem jako barman, uprawiałem tenis i o ironio, uwielbiałem taniec. Moim przyjaciołom, dzisiaj powtarzam: Tańczcie, póki macie zdrowe nogi. Ja nogi też mam, ale od dawna tylko z nazwy.

Ciężko kiedyś było mi usiedzieć na miejscu, teraz nadrabiam zaległości w siedzeniu. Dlatego jest dla mnie takie ważne, aby siedzieć wygodnie i zachować minimum aktywności.

Bartosz Sołgała

Dzisiaj mam 37 lat, a od ośmiu poruszam się na wózku. 1/4 życia przesiedziałem już na obecnym sprzęcie i chyba to jego maksymalne możliwości. Kiedy każda pora, poza nocą, ogranicza się do siedzenia, ważne jest, aby to siedzenie było wygodne. Stwardnienie rozsiane to ta choroba przerwała mój taniec, odebrała moje nogi i sprawiła, że od tylu lat patrzę na świat z siedziska wózka inwalidzkiego. Każdy, kto w codziennym życiu porusza się tak jak ja, wie, jak bardzo ważne jest optymalne dopasowanie sprzętu, z którym nie można się w zasadzie rozstać. Dzięki Wam mam taki wózek! Teraz proszę was o urządzenie, które pozwoli mi samodzielnie wydostać się z domu!

Pewnie, wolałbym teraz odkładać pieniądze na nowy samochód, wakacje, nową rakietę do gry. Niestety życie potoczyło się inaczej. Niepełnosprawność to naprawdę drogie „hobby”, które wybrała za mnie choroba. 

Dzięki schodołazowi będę łatwo mógł wydostać się z domu, zachowam i tak już mocno ograniczoną aktywność, będę mógł po prostu żyć wśród ludzi, a nie tylko w domu.

Tak więc zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, dołożenie, chociaż małej cegiełki to mojego wielkiego szczęścia. Mam już wózek, o którym marzyłem, ale by w pełni się nim cieszyć muszę wyjeżdżać samodzielnie na ulicę. Schodołaz otworzy przede mną nowe możliwości!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 60 osób
3 034,39 zł (8,8%)
Brakuje jeszcze 31 433,61 zł
Wesprzyj Wesprzyj