Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie bez guza

Karolina Choińska
Zbiórka zakończona
5 434,00 zł ( 51,07% )
Wsparło 197 osób
Cel zbiórki:

turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Karolina Choińska
Siedlec, lubuskie
guz mózgu
Rozpoczęcie: 27 Sierpnia 2015
Zakończenie: 27 Grudnia 2015

Opis zbiórki

Miała trzy latka, długie niczym syrena blond włosy i wielkiego guza w główce. W jeden dzień z wesołej gaduły stała się markotna, ospała i bardzo smutna. Zaczęliśmy obserwować, ale gdy do niecodziennego samopoczucia doszło utykanie na jedną nóżkę, od razu udaliśmy się na nocny dyżur. W piątkowy poranek pojawiły się pierwsze niepokojące objawy, by tuż po całym weekendzie szpitalnego wiru badań i obserwacji lekarzy, Karolina na sali operacyjnej walczyła o życie.


Wieli guz zagnieździł się między mózgiem i móżdżkiem, naciekając na robaka. Bez operacji, rozrastający się w szaleńczym tempie guz odebrałby jej życie. „To wszystko działo się tak szybko. Czułam się jak w jakimś złym śnie, gdzie wszystko dzieje się jakby obok nas, że wcale nie dotyczy  życia mojego dziecka” – wyznaje mama. Natychmiastowe przyjęcie na oddział, setki badań, konsultacji, biegający w popłochu personel. Obcięty kucyk, zgolona maleńka główka i zaciskający usta, związujący ręce strach…

Karolina Choińska



Po 8-godzinnej operacji nasza córeczka bardzo długo nie mogła się wybudzić. Była inną dziewczyną… Dużo bardziej poważna, z nieobecnym spojrzeniem. Nie mówiła, nie reagowała na dotyk, mój głos… Jakby ktoś wyciął nie tylko komórki rakowe, ale i całą radość z naszej córeczki. Ale to nie wszystko. Guz uciskając sąsiadujące komórki doprowadził do zaburzenia przepływu płynu mózgowo-rdzeniowego. W konsekwencji wytworzyło się wodogłowie. Konieczne było odbarczenie i implantacja zastawki.

 

Guz niemalże w całości został usunięty podczas operacji. Ogromnym szczęściem był fakt, że pomimo rozległości i lokalizacji guza, komórki nie były złośliwe. Zastosowane chirurgiczne leczenie było wystarczające. Operacje główki, niosą ogromne ryzyko, dlatego tuż „po” zamiast powrotu do przedszkola, była droga prosto na salę rehabilitacyjną. Karolina na nowo musiała nauczyć się mówić, poruszać, jakby znowu była 3-miesięcznym maluszkiem.
 

Karolina Choińska

 

Po 3 latach możemy powiedzieć, że dziękujemy za ten cud. Wiele z dzieci, które poznaliśmy podczas naszego pobytu na oddziale już nie ma… Niewinne istoty przegrały walkę z rakiem. Nasza córeczka żyje, a to największe szczęście. Po 3 latach nieustającej rehabilitacji udało nam się przywrócić mowę. Długi kucyk ponownie tańczy na wietrze. Jedynym śladem i pamiątką po raku są zaburzenia równowagi, z którymi Karolinka nie przestaje walczyć. W domu, gdzie zna każdy kąt stara się przezwyciężyć strach i wykonuje samodzielne kroczki.
 


Jedyną drogą ku odzyskaniu sprawności i porzuceniu brutalnych wspomnień jest droga przepełniona nieustającą rehabilitacją. Mamy jeden cel – przywrócić Karolince sprawność sprzed operacji. Wierzymy, że uda nam się wyćwiczyć ciało, a samodzielny krok będzie możliwy nie tylko w domu, a wszędzie tam gdzie marzenia poniosą naszą córeczkę. Udało nam się dokonać niemożliwego – nasza córeczka pokonała raka i żyje. Wierzymy, że dzięki Waszej pomocy uda nam się pokonać zaburzenia równowagi i przywrócić całkowitą sprawność dla Karolinki. Ciesz się razem z nami z wygranej. Bo pomaganie to sama radość. Wspólnie możemy pomóc zmienić życie dziewczynki na lepsze. Taką szanse daje udział w turnusach rehabilitacyjnych. Na jeden z nich pragniemy zebrać środki.

5 434,00 zł ( 51,07% )
Wsparło 197 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki