Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mamy tylko siebie... Proszę, razem ze mną ratuj mojego męża!

Bogdan Gruszczyński
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Bogdan Gruszczyński, 71 lat
Łódź, łódzkie
Oponiak, padaczka, porażenie lewej strony ciała, podejrzenie nowotworu złośliwego układu limfatycznego
Rozpoczęcie: 4 Maja 2020
Zakończenie: 18 Stycznia 2021

Najnowsza aktualizacja

Dziękujemy za wsparcie!

Wzruszeni, wdzięczni z całego serca jeszcze raz pragniemy bardzo podziękować za wsparcie finansowe, wszystkim wspaniałym darczyńcom, którzy są naszymi przyjaciółmi, ale też tym których nawet nie znamy.  Dzięki wam mogliśmy przez 8 miesięcy kupować bardzo drogie lekarstwa i  korzystać ze specjalnej rehabilitacji, wizyt u lekarzy, pokrywać koszty transportu i zakupić niektóre sprzęty ułatwiające życie osobie niepełnosprawnej.


Bardzo dziękujemy za budujące wpisy i ciepłe słowa, które w chwilach załamania były pokrzepiające i pozwalały walczyć z chorobą. Nie mamy dzieci i wnuków, ale to wy staliście się DAREM OJCA, czyli BOGA i odpowiedzią na nasze modlitwy.

Trudno wyrazić słowami podziękowania ... JESTEŚCIE KOCHANI!!!!!
MOCNO was tulimy. Wyjątkowe podziękowania składamy pracownikom fundacji, którzy okazali nam wiele serca, empatii i delikatności gdy z nami współpracowali uwzględniając nasze słabości fizyczne i psychiczne.

Bardzo dziękujemy.

Wzruszeni Bogdan i Krystyna Gruszczyńscy

❗️ Stan Bogdana się pogorszył...

Kochani,

kurkumina to nowy lek, który miał mąż otrzymywać jako wlewy dożylne, ale 2 miesiące temu zrezygnowaliśmy, ponieważ to są duże dawki i bardzo drogie - nie wystarczyłoby pieniędzy zebranych na zbiórce...

Musieliśmy również zmniejszyć bardzo dawki CBD, bo są bardzo drogie, przez co pojawiło się więcej padaczek i paraliżu u męża, a ponieważ nie mogę go wtedy doprowadzić do toalety, zakupiliśmy wc przenośne dla inwalidów.  

Bogdan Gruszczyński

Jest ciężko, co tu dużo ukrywać. Dlatego pragnę wszystkim z całego serca podziękować za dotychczasową wielką pomoc i wsparcie... Spójrzcie proszę  jeszcze raz łaskawym okiem na nas - dwoje schorowanych, ale bardzo wdzięcznych za wszystko ludzi.

Krystyna i Bogdan

Opis zbiórki

Tak trudno prosić mi o pomoc, ale tak bardzo chcę zrobić wszystko, by mój ukochany mąż, jak najdłużej był ze mną... Bogdan ma oponiaka, padaczkę, a także porażenie lewej strony ciała. Mimo że dotychczas to on wspierał mnie, teraz sam potrzebuje pomocy w każdej czynności. Nie mamy na kogo liczyć, nie mamy dzieci, a tym bardziej wnucząt, których pomoc potrafi być nieoceniona…

Bogdan Gruszczyński

Grudzień 2018. Guz mózgu - 3,5 cm. Neurochirurg, oglądając wynik badania rezonansem na dużym monitorze, stwierdził, że jedna operacja może nie wystarczyć, a on nie daje gwarancji, na to, co się wydarzy. Mąż po niej może stać się “roślinką”, a może być jeszcze gorzej. Strach podjąć taką decyzję, szczególnie, kiedy ma się tyle lat…

W wyniku choroby mąż ma silny i palący bol głowy, uczucie rozsadzania, a co najgorsze, również padaczkę.  Dolegliwość, która swoimi atakami paraliżuje i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Do tego wszystkiego lewostronny niedowład. Mąż wymaga pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego.

Bogdan Gruszczyński

Mamy już swoje lata. Dawniej Bogdan wspierał mnie w chorobie, bo mam umiarkowany stopień inwalidzki. Dzisiaj to ja resztkami sił staram się być dla niego oparciem. Nie mamy dzieci, wnuków. Nasze maleństwo zmarło w moim łonie, kiedy byliśmy młodzi. Proszenie o pomoc i wsparcie jest dla nas przykre i nieco upokarzające, ale nic innego nam nie zostało. Bogdan jest całym moim światem, mam tylko jego, a on ma tylko mnie…

Bogdan Gruszczyński

Jest nam bardzo ciężko, utrzymujemy się z jednej emerytury, a potrzeby starszych osób są naprawdę kosztowne, zwłasza jeśli się poważnie choruje. Chociaż nie jest mi łatwo, to jedyne, co mi pozostało to prosić dobrych ludzi o pomoc. Tak bardzo chciałabym, by maż był ze mną jak najdłużej, a potrzebne są pieniądze na opłacenie leczenia, które ma za zadanie wspierać zmęczony długą walką z chorobą organizm Bogdana…

Kochająca żona

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki