O zdrowie będzie walczyć jak na ringu! Trener boksu potrzebuje pomocy

Zbiórka na cel: dwa turnusy rehabilitacyjne i półroczna specjalistyczna rehabilitacja
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 293 osoby
10 380,70 zł (18,51%)

Borys Oleszko, 66 lat

Lubin, dolnośląskie

stan po udarze krwotocznym

Rozpoczęcie: 22 Sierpnia 2018
Zakończenie: 22 Lutego 2019

“Mistrzem jest ten, kto wstaje, kiedy nie może” - Jack Dempsey. Te słowa mistrza wagi ciężkiej idealnie opisują naszego trenera, wspaniałego człowieka, który przez wiele lat zupełnie za darmo trenował chłopców, by mogli mieć szansę zostać prawdziwymi bokserami. Uratował zapewne niejednego swojego wychowanka przed zejściem na złą drogę. A dziś sam potrzebuje pomocy… Wylew prawie zabrał nam pana Borysa, ale ten człowiek jest niezwykle silny. Wstał, choć mówili, że to niemożliwe! Teraz walczymy, by mógł wrócić do zdrowia, by wrócić do nas i znów trenował! Prosimy o pomoc.

“Gdy mój tata doznał wylewu, mama szybko zawiozła go do szpitala w Lubinie. Jeszcze w ten sam dzień karetką na sygnale trafił na SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy , gdzie później na oddziale poudarowym przez 1,5 miesiąca trwała walka o jego życie…

Borys Oleszko

16 kwietnia tego roku - to wtedy nastąpił udar krwotoczny. Początkowo rokowania były bardzo złe - rozległy wylew w lewej części mózgu, całkowity paraliż prawej strony ciała, problemy z mową, pamięcią, poważnie zagrożenie życia. Lekarze ze wszystkich sił starali się, by krwiak w mózgu się wchłonął, bo o operacji nie było mowy… Jeszcze gdy tata był w szpitalu, postaraliśmy się o prywatnego rehabilitanta - wiedzieliśmy, że pierwsze dni są najważniejsze, że trzeba robić jak najwięcej, by tata mógł wrócić do zdrowia.

Mój tata to urodzony “fighter”, jak mówią jego wychowankowie i członkowie klubu sportowego. Dzięki kosztownej i wyczerpującej rehabilitacji wróciło czucie i siła w noce, przywodzenie w biodrze. Niestety, wkrótce tata wychodzi z oddziału rehabilitacyjnego, kończy się refundacja NFZ. Teraz musimy walczyć na własną rękę… Nie jesteśmy sami, dlatego wierzymy, że się uda! Tata ma bardzo dużą motywację, by wrócić do zdrowia. Ta zbiórka to pomysł jego wychowanków, trenerów i byłych zawodników z klubu MBK Energetyka Lubin. Gdy my byliśmy pogrążeni w szoku i rozpaczy, oni już zaczęli działać. Dzisiaj wspólnie z klubem walczymy o powrót do zdrowia mojego taty - wspaniałego człowieka, pełnego empatii i ciepła; najlepszego trenera na świecie!”

Mariola, córka Borysa

Borys Oleszko

“Nasz trener się nie podda - wierzyliśmy, że będzie walczył, odkąd usłyszeliśmy o jego udarze. I tak faktycznie jest! Chociaż lekarze nie dawali wielkich nadziei, pan Borys pokazał, że jeszcze wiele może zdziałać! Wiemy dziś, że, aby powrócić do w pełni formy, potrzebna będzie intensywna praca przez co najmniej rok ze specjalistami: rehabilitacji ruchowej, nauki lokomocji, terapii ręki, neurologopedycznej, terapii z neuropsychologiem. Wierzymy, że w najbliższej przyszłości trener do nas wróci, by szkolić kolejne pokolenia młodych bokserów!

Możemy zapewnić, że jeśli tak się stanie – dobro, które od Was otrzyma – odda z nawiązką. Na powrót trenera liczy cała społeczność lubińska: dzieci, młodzież, sportowcy związani ze sztukami walki. Trener jest bardzo szanowaną i lubianą osobą, na jego powrót liczą podopieczni…

Borys Oleszko

Nasz trener Borys ma 66 lat, a sercem z boksem związany od dzieciństwa (od 8 roku życia). Od 1987 roku  jest trenerem klubu MKB Energetyka Lubin. W klubie tym działa społecznie ucząc podstaw pięściarstwa młodych chłopców. Nie pobiera żadnego wynagrodzenia, to jest jego misja. Dzięki temu chłopcy, często z niezamożnych rodzin, mogli trenować za darmo! Przez kilkadziesiąt lat swojej pracy trenował setki zawodników. Wśród jego podopiecznych są także zawodnicy z krajowymi i międzynarodowymi sukcesami!

Trener jest bardzo wrażliwy na krzywdę innych ludzi, poruszają go tragedie zwierząt. Zawsze i wszędzie pomaga jak może. Wierzymy, że teraz - gdy sam potrzebuje pomocy - nie zostanie sam! Bardzo prosimy o pomoc w powrocie do zdrowia trenera Borysa. On sam się nigdy nie podda - to urodzony wojownik! “

Koledzy i podopieczni z klubu MBK Energetyka Lubin

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 293 osoby
10 380,70 zł (18,51%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość