Budzimy Patryka – nierówna walka trwa!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 080 osób
45 531 zł (121,07%)
Zbiórka na cel
Wybudzanie ze śpiączki – pobyt i turnus w specjalistycznym ośrodku

Patryk Zawidzki, 25 lat

Święcica, świętokrzyskie

Śpiączka – stan po wypadku

Rozpoczęcie: 22 Maja 2019
Zakończenie: 15 Września 2019

02 Września 2019, 10:44
Dziękujemy

W nieco ponad trzy miesiące udało nam się zakończyć zbiórkę na rehabilitację Patryka ♥️

Pragniemy z całego serca podziękować absolutnie wszystkim bez wyjątku, którzy włączyli się do naszej akcji i wsparli zbiórkę dla naszego kochanego brata. Dodaliście nam sił, energii i wiary w to, że wspólnie jesteśmy w stanie pomóc Patrykowi!

Pieniądze ze zbiórki bardzo nam pomogą, jednak będziemy zbierać dalej, aby Patryk miał zapewnione najlepsze leczenie i rehabilitację. Dzięki Wam wszystkim wiemy, że nie jesteśmy samotni w tej walce i że damy radę!

Chcemy również z całego serca podziękować Ani Płatos – żonie zmarłego Tomka Płatosa, który przez wiele miesięcy walczył ze straszną chorobą, jaką był glejak – nowotwór złośliwy mózgu... Jesteśmy pogrążeni w smutku, ponieważ do końca wierzyliśmy, że ten młody, wspaniały kolega – mąż Ani, ukochany tata Julci i Wikusi – wygra tę trudną walkę...

Ania to wspaniała silna kobieta, która dzielnie szła ramię w ramię ze swoim mężem i nigdy się nie poddała! Jest dla nas bohaterką i wspaniałym przykładem. Ania po raz kolejny okazała swoje dobre serce i postanowiła nas wesprzeć, czego nie zapomnimy do końca życia. Ciężko znaleźć słowa, które by opisały naszą wdzięczność . Ania przekazała na rzecz Patryka 50 tysięcy złotych. Dzięki temu osiągnęliśmy nasz cel.

Dobro powraca, czasem w najmniej oczekiwanym momencie — pamiętajcie o tym, kochani!

Prosimy o modlitwę za Tomka i jego rodzinę  oraz za trzymanie kciuków za Patryka i za nas, aby nigdy ani jemu, ani nam nie zabrakło sił!

Dziękujemy! ❤️

–Rodzice oraz Rodzeństwo Patryka

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Sierpnia 2019, 14:20
❗️Pomoc wciąż potrzebna!

Kochani,

Patryk już ponad miesiąc przebywa w Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej w Krakowie.

Rehabilitacja już po kilku dniach przyniosła zamierzone efekty! Patryk po dwóch dniach został posadzony – dla nas była to wielka chwila, ponieważ przez niemal cały rok  tylko i wyłącznie leżał. 

Patryk Zawidzki

Mój brat codziennie odłączany jest od respiratora i oddycha samodzielnie po 4-5 godzin! To, co się dzieje, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Niestety jest też zła informacja – by nie zaprzepaścić tego, co osiągnęliśmy, trzeba kontynuować rehabilitację, a ta kosztuje...

Prosimy Cię o pomoc. Prosimy, pomóż nam dalej walczyć o Patryka!

–Justyna, siostra Patryka

To piekielnie trudne i bolesne, ale codziennie wracam myślami do tamtego dnia. Do lipca 2018 roku, kiedy los się od nas odwrócił. Patryk wraz ze znajomymi wybrał się nad okoliczne jezioro. Wypoczynek i relaks zmieniły się w koszmar i walkę o życie. Mój brat uległ poważnemu podtopieniu. Przebywał pod wodą około 20 minut, a WOPR wydobył go z głębokości ponad 2 metrów. Akcja ratunkowa i reanimacyjna trwała bardzo długo. Patryk kilkukrotnie utracił funkcje życiowe. Widok Patryka otoczonego przez skomplikowane aparaty medyczne podtrzymujące jego życie, na zawsze zostanie w mojej głowie. Diagnoza był druzgocąca. Za kilka dni miałam przywitać na świecie moją długo wyczekiwaną córeczkę, a tymczasem mój kochany brat był na pograniczu życia i śmierci. Patryk nie odszedł. Kolejnego dnia, Patryk dawał nam nadzieję, że do nas wróci…

Błagam o pomoc dla mojego brata. Wiem, że jest szansa na jego powrót, na to, że odzyska świadomość. Od wielu tygodni Patryk porusza rękami, płacze – to dla nas znak, że nas słyszy, że czeka...

Patryk Zawidzki

Mam na imię Justyna, mam 27 lat i czworo rodzeństwa, jednak dziś chciałabym Wam opowiedzieć historię mojego ukochanego młodszego brata. Patryk zawsze cieszył się życiem, lubił ludzi. Tak było do tego strasznego dnia, który raz na zawsze zmienił jego i nasze życie. Patryk się topił, przebywał pod wodą zbyt długo, by wyjść z tego bez obrażeń. Trafił na OIOM, a o wszystkim, co spotkało mojego brata, ze względu na mój stan i zagrożoną już wtedy ciążę, dowiedziałam się dopiero następnego dnia. Ziemia osunęła mi się spod nóg. Czas stanął w miejscu. Myślałam tylko o tym, żeby bez względu na wszystko jak najszybciej zobaczyć Patryka. Kiedy pojechałam do szpitala, czuwali przy nim rodzice…

Tego, co czujesz widząc kogoś bliskiego w stanie krytycznym na szpitalnym łóżku, nie da się opisać słowami. Lekarze wprost mówili, żeby się pożegnać, że mój brat niedługo umrze. Nie wierzyłam. Nie mogłam uwierzyć, że to może się tak skończyć. I tak się nie stało. W tarnobrzeskim szpitalu przeprowadzono kompleksową diagnostykę. Badanie TK wykazało znaczący obrzęk mózg, nieodwracalne zmiany w korze mózgowej, Patryk nie oddychał samodzielnie. Stan wegetatywny. Mimo to wierzyłam, że będzie walczył. Po 2 tygodniach otworzył oczy, dając nam wielką nadzieję na to, że po prostu chce żyć. Kolejną iskierką nadziei było odłączenie Patryka od respiratora. 3 tygodnie mój brat oddychał samodzielnie. To był moment, kiedy zrozumiałam, że musimy zrobić wszystko, aby odzyskał choć część sprawności. Niestety, pobyt mojego brata w szpitalu nie mógł trwać wiecznie. Ordynator zasugerował nam przeniesie Patryka do specjalistycznego ośrodka.  To miejsce, w którym Patryk ma wspaniałą opiekę medyczną i pielęgniarską, ale nikt nie może zapewnić mu fachowej i kompleksowej rehabilitacji. Ze względu na warunki panujące w tym ośrodku Patryk znów na stałe podłączony jest do respiratora, a to dla niego kolejny krok w tył.

Patryk Zawidzki

Wspólnie z rodzicami i rodzeństwem robimy wszystko, aby Patryk nie był tam osamotniony. Odwiedzamy go, kiedy tylko możemy, jesteśmy przy nim, ale to nie wystarczy. Mój brat potrzebuje nie tylko miłości i wsparcia rodziny, ale przede wszystkim specjalistycznej rehabilitacji, dzięki której mógłby powoli odzyskiwać sprawność. Przez cały czas pobytu Patryka w tym ośrodku leczniczym szukałam dla niego lepszego miejsca. Znalazłam. To Polskie Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum w Krakowie. To jedyna placówka w Polsce, w której Patryk może odzyskać, choć część utraconej sprawności.

Okrutna prawda jest taka, że Patryk już nigdy nie będzie taki sam, ale marzę o tym, żeby mógł oddychać samodzielnie i siedzieć. Jeśli się uda, będzie mógł wreszcie wrócić do domu na wózku inwalidzkim. Znów być z kochającą go rodziną. Niestety, koszt tej kompleksowej terapii znacznie przekracza nasze możliwości, dlatego przyszedł czas, by poprosić o pomoc. Pomóż nam wygrać tę nierówną walkę o zdrowie mojego brata. Obiecaliśmy Patrykowi, że go z tego wyciągniemy i słowa musimy dotrzymać...

–Justyna, siostra

Ładuję...

50 zł

SEM Studio

22,33 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 080 osób
45 531 zł (121,07%)