Pomóżcie mi usłyszeć szum wody i śpiew ptaków

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 60 osób
1 410,50 zł (100,03%)
Zbiórka na cel
Zbiórka funduszy na nowy aparat słuchowy

Kacper Tkacz

Radomsko, łódzkie

Wrodzone zakażenie wirusem cytomegalii

Rozpoczęcie: 21 Października 2013
Zakończenie: 19 Lutego 2014

Kacperek urodził się z wrodzonym zakażeniem wirusem cytomegalii. Już w pierwszych chwilach po narodzinach miał zespół objawów świadczących o ciężkim zakażeniu wirusowym. Małopłytkowość, wybroczyny krwawe na całym ciele - skaza płytkowa, małogłowie, przedłużająca się żółtaczka, powiększenie wątroby, śledziony i niedosłuch. Długo walczylismy z tą ciężką, wrodzoną infekcją - trzy razy poddany był 3 tygodniowym kuracjom w oddziałach szpitalnych bardzo niebezpiecznym dla zdrowia lekiem - gancyklowirem. Cały czas bardzo trudno było wyeliminować wirusa CMV z moczu... Kacperek w ciągu pierwszych kilkunastu miesięcy życia ciągle wracał do szpitala.

Wirus cytomegalii spowodował uszkodzenie mózgu, małogłowie i utratę słuchu. Po pół roku od urodzenia dopiero zdiagnozowano obustronny niedosłuch stopnia znacznego - głuchotę czuciowo-nerwową. Diagnoza potwierdziła tylko to, co  wiedzieliśmy od początku... że coś jest nie tak, że synek nie reaguje jak ktoś głośno krzyczy, czy dźwięki różnych urządzeń... Dla nas potwierdzenie niedosłuchu było tylko formalnością. Kacperek zaczął nosić aparaty słuchowe, które pozwoliły mu usłyszeć nas po raz pierwszy. Niestety minęło już tyle czasu - aż 5 lat - a nasz synek dalej chodzi w tych samych aparatach. Nie spełniają one już swojej początkowej funkcji, a nas nie stać, żeby ciągle dokładać do naprawy sprzętu. Dlatego bardzo prosimy o pomoc w zakupie nowych aparatów słuchowych, które pozwolą naszemu dziecku lepiej rozumieć, słyszeć i może w końcu zacząć mówić. Sprzęt ten jest dla niego tak ważny, jak dla każdego człowieka chleb, gdyż bez nich Kacperek nas nie słyszy, nie wie co mówimy, jakim tonem i co chemy mu przekazać.

Kacper Tkacz

 

Dziś Kacperek ma 6 lat i niestety nadal nie słyszy z daleka śpiewu ptaków, czy szumu wody. Nie mówi tyle ile dzieci zdrowe, w jego wieku. Nowe aparaty są tak zaawansowane technologicznie, że jest nadzieja, iż pozwolą mu rozumieć mowę drugiego człowieka i słyszeć to, czego nie mógł usłyszeć do tej pory. Kacperek jest dzieckiem bardzo pogodnym, aktywnym ruchowo, ale ma niedowład prawostronny. Utyka i ma przykurcz w prawej rączce, co utrudnia mu wykonywać ulubione zajęcia w domu czy przedszkolu. Wydawałoby się, że wygląda na zdrowego chłopca, ale sam niedosłuch nie stanowi dla niego jedynej trudności w życiu - nie je samodzielnie, nie wypróżnia się sam, nie jest w stanie sam się ubrać. Jedyne co, to samodzielnie chodzi, chociaż często się przewraca. Kacperek potrzebuje ciagłej rehabilitacji. Do tego procesu potrzebny jest dziecku dobry słuch, żeby móc współpracować z terapeutami. Nasz synek szybko aklimatyzuje się w nowym środowisku, zaprzyjaźnia się z nowymi osobami, jest bardzo otwarty na ludzi, chętnie ćwiczy z logopedami i pedagogami. Prosimy, pomóżcie naszemu synkowi.

Dziękujemy wam z całego serca. Rodzice Kacperka. 

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 60 osób
1 410,50 zł (100,03%)