Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By móc usłyszeć kiedyś najpiękniejsze słowa - mama i tata

Damianek Banasiak
Zbiórka zakończona
22 070,00 zł ( 108,05% )
Wsparły 654 osoby
Cel zbiórki:

roczna rehabilitacja ruchowa i logopedyczna

Damianek Banasiak, 4 latka
Warszawa, mazowieckie
Zespół Downa, ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej serca
Rozpoczęcie: 2 Stycznia 2019
Zakończenie: 6 Marca 2021

Aktualizacje

Dziękujemy za wsparcie!

Moi Drodzy!

Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom. Dziękujemy każdemu, kto dał coś od siebie, aby pomóc w realizacji celu tej zbiórki. W sposób szczególny dziękujemy pomysłodawcom tegorocznej świątecznej akcji. W dniu urodzin Damianka na naszej zbiórce zaczęły dziać się rzeczy niezwykłe. Cudowna urodzinowo-świąteczna niespodzianka. Pełne zaskoczenie. Naszą radość trudno opisać. Cóż to były za emocje. Z zapartym tchem śledziliśmy rozwój wydarzeń. Wasze świąteczne życzenia, słowa otuchy, wzruszyły nas. To dzięki Wam, nasze Święta Bożego Narodzenia były niezwykłe. Przy tej okazji wracając do samych początków, dziękuję Tym, którzy tę zbiórkę utworzyli, chcąc nas wesprzeć w trudnych chwilach. Pamiętamy i dziękujemy.

Dzięki Waszemu wsparciu nasz synek zaczął chodzić, a my możemy kontynuować rehabilitację i terapię. Teraz walczymy komunikację i samodzielność. Nasz synek nadal nie mówi, ale najważniejsze, że jest nadzieja. Został osiągnięty cel zbiórki, ale nie cel terapii. Damianek ma już 3 latka. Mimo że synek robi postępy, to nasze potrzeby nie maleją. Zmieniają się tylko rodzaje terapii i priorytety. Dlatego zbiórka pozostaje jeszcze otwarta. Efekty terapii naszego synka możecie śledzić na bieżąco na FANPAGE'u

Dziękujemy!

Rodzice Damianka

Najnowsze wieści od Damianka!

Kochani,

Damianek ma już ponad 2,5 roku. Dzięki waszemu wsparciu i ciężkiej pracy stanął na nogi. Niedawno zaczął chodzić. Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą wpłaconą złotówkę i za każde dobre słowo. Nasza walka jednak trwa nadal. Z powodu znacznie obniżonego napięcia mięśniowego i wiotkości stawów wymaga dalszej rehabilitacji.

Damianek Banasiak

Synek nadal nie mówi. Nauka komunikacji może trwać wiele godzin lub wiele lat. Najważniejsze, że jest nadzieja. Synek wymaga terapii: logopedycznej i psychologicznej, terapii karmienia, zajęć sensorycznych. Walczymy o komunikację i samodzielność. Terapie te są drogie. Prosimy o dalsze wsparcie.

Rodzice

Prosimy o dalsze wsparcie dla Damianka!

Kochani,

Damianek kończy dzisiaj 21 miesięcy, ale wciąż nie potrafi chodzić... Kolejne tygodnie rehabilitacji, które możemy opłacać dzięki Waszemu wsparciu, przybliżają nas jednak małymi kroczkami do tego upragnionego celu. 

Damianek Banasiak

To długa droga i trudno powiedzieć, gdzie znajduje się jej koniec. Wiemy na pewno, że Damianek będzie potrzebował wsparcia jeszcze przez wiele, wiele lat, a to wiąże się z wydatkami. Z Waszym wsparciem jest nam łatwiej, dlatego prosimy o jeszcze...

Mama

Opis zbiórki

Moje dziecko jest wyjątkowe i potrzebuje wyjątkowej opieki. Damianek urodził się z zespołem Downa i ten trzeci, dodatkowy chromosom w 21. parze, już zawsze będzie miał wpływ na jego życie. Nowe umiejętności, nawet te najprostsze, przychodzić mu będą z większą trudnością niż innym dzieciom. Godziny zajęć z rehabilitantami, dodatkowe wizyty u logopedy i mnóstwo miłości - od tego zależy jego przyszłość. Przyszłość wyceniona na dziesiątki tysięcy złotych…

Damianek Banasiak

Grudzień 2017 roku. Szykujemy się do porodu, wiedząc, że oprócz zespołu Downa, czeka nas również walka z poważną wadą serca - całkowitym ubytkiem przedsionkowo - komorowym… Uprzedzano nas, że będzie trudno, że Damianek może odejść w pierwszych godzinach po porodzie z powodu niewydolności oddechowej. Czujemy strach - ogromny i przytłaczający tak bardzo, że nie sposób go opisać.

Po porodzie dostajemy 7 pkt w skali Apgar, a pierwszy miesiąc wymaga wspomagania oddechu, dlatego spędzamy go w szpitalu. Operacja serca pierwotnie miała odbyć się w 4. miesiącu życia. Niestety, pojawiają się komplikacje… Infekcyjne zapalenie osierdzia niemal nie zabiło Damianka, konieczne jest prawie 2-miesięczna antybiotykoterapia. Szpital staje się naszym drugim domem, a synuś jeszcze nie wie, że istnieje inny świat poza tym oddziałowym.

Damianek Banasiak


Czekamy na zakończenie leczenia i upragniony wypis, ale w wyniku infekcji na zastawce powstała wegetacja, która w każdej chwili może się oderwać powodując śmierć. Sytuacja staje się dramatyczna - nie ma na co czekać, trzeba pilnie operować. Prognozy są kiepskie. Zabierają go na salę operacyjną, a ja zostaję za drzwiami i nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę moje dziecko żywe… Operacja przeciąga się w nieskończoność, każda godzina trwa tydzień. Odchodzę od zmysłów, nie mam siły płakać. Wreszcie wychodzi chirurg - Damianek żyje, serce podjęło pracę. Ale to jeszcze nie koniec strachu…

Po operacji przenoszą go na intensywną terapię, skąd po 2-3 dniach miał trafić na zwykły oddział. Mijają kolejne dni, stan się nie poprawia, a dziecko wciąż utrzymywane jest w śpiączce farmakologicznej. W końcu maluch się wybudza. Wydaje się, że bardzo powoli wraca do siebie. Jednak pojawiają się powikłania, w osierdziu zaczyna zbierać się płyn. Leki nie działają. Konieczne jest ponowne otworzenie klatki piersiowej i założenie drenu. Zabieg przebiega z komplikacjami. Synek przestaje oddychać i podłączają go do respiratora. Śmierć jest blisko i nie chce odejść, czujemy jej oddech w każdej sekundzie. Ostatecznie na zwykły oddział trafia po 3 tygodniach, a ja wreszcie mogę czuwać w nocy przy swoim dziecku.

Damianek Banasiak

Opuszczamy szpital dopiero po 3 miesiącach, na zewnątrz czuć pierwsze powiewy wiosny. Od tamtych dni minął niemal rok. Damianek rozwija się wolniej niż rówieśnicy. Nie stoi, nie raczkuje, nie siedzi, nie gaworzy. Wszystko wymaga pracy i rehabilitacji. Głównym problemem jest bardzo osłabione napięcie mięśniowe. We znaki dało się też osłabienie spowodowane wadą serca, poważną infekcją (sepsa), operacją i długim pobytem w szpitalu.

Rehabilitacja i zajęcia logopedyczne pochłaniają ogromne kwoty. Rocznie ponad 20 tysięcy złotych. Nie mamy tak dużych pieniędzy, a musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby zapewnić Damiankowi jak najlepsze warunki do rozwoju. Żeby mógł być jak najbardziej samodzielny. Żeby potrafił w przyszłości porozumieć się ze światem. Nie mamy innego wyjścia. Nie po tych wszystkich walkach o życie, które wygrał. Dlatego prosimy Was o pomoc i wsparcie...

Mama

22 070,00 zł ( 108,05% )
Wsparły 654 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki