Serce na skraju śmierci - ratuj Damianka!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 4 423 osoby
165 291 zł (88,92%)
Brakuje jeszcze 20 582 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
III etap korekcji wady serca w klinice w Munster

Damian Kurek, 3 latka

Ostrówek węgrowski, mazowieckie

Wrodzona wada serca HRHS

Rozpoczęcie: 4 Września 2020
Zakończenie: 30 Listopada 2020

14 Października 2020, 16:18
Nowe wieści od mamy Damianka! Walczymy do końca!

Coraz bardziej sine paluszki i usta - to widoczny znak tego, że serca Damianka słabnie. Na razie synek jeszcze ogólnie czuje się dosyć dobrze i modlimy się, by tak było jak najdłużej. By w tym stanie mógł doczekać operacji, na którą wspólnie zbieramy…

Synkowi dokucza alergia. Ma zaczerwienione oczka, a w nocy budzi go duszący kaszel. To go męczy, o wiele bardziej, niż męczyłoby zdrowe dziecko…

Damian Kurek

Damianek powolutku stara się chodzić, ale daje radę tylko wtedy, gdy trzymam go za rączki. Jednak po kilku krokach siada, nie daje rady...

Walczymy z wiarą, że wkrótce pasek stanie się cały zielony, a synek szczęśliwie doczeka operacji, po której będzie mógł normalnie się rozwijać! Tak bardzo chcielibyśmy już przestać się bać o jego życie…

Dziękujemy, że jesteś z nami. Nie poddajemy się!

Lucyna, mama

Już raz bałam się, że mój synek umrze. Nigdy więcej nie chcę tego przeżyć, tego nie powinien przejść żaden rodzic… Wada serca, skrajnie niebezpieczna - to przez nią Damianek walczy o życie. Wiem, że największą szansę ma w Munster - tam zaplanowana jest trzecia, ostatnia już operacja. Bardzo prosimy o pomoc… Pół serca Damianka musi wystarczyć mu na całe życie. Jak długie będzie? Zależy od tej najważniejszej operacji.

Byłam w 20 tygodniu ciąży, gdy dowiedzieliśmy się, że z sercem dziecka jest coś nie tak. Pojawił się nieopisany strach… Jeszcze była nadzieja, że to może pomyłka, że wraz ze wzrostem serduszko wyzdrowieje. Niestety, każde kolejne badanie potwierdzało najgorsze - mieliśmy przygotować się, że synek urodzi się z połową serca… 

Damian Kurek

Zaledwie pięć minut był w stanie oddychać sam - zaraz po przyjściu na świat zaczął sinieć, jego serduszko umierało… Lekarze podłączyli lek, który miał za zadanie utrzymać Damianka przy życiu do pierwszej operacji. Ta odbyła się w Centrum Zdrowia Dziecka, w 10 dobie życia synka. Przebiegła bez komplikacji. Po miesiącu szykowaliśmy się do wymarzonej chwili - powrotu do domu, gdzie czekał stęskniony starszy brat Damiana, Bartuś. Nie doczekał się jednak…

Chwilę przed wypisem zauważyłam, że z rany pod pachą coś wycieka. Poinformowałam lekarkę, zatrzymali nas w szpitalu. Damianek znów trafił na stół operacyjny - trzeba było oczyścić ranę, mogło wdać się zakażenie. Nie chcę myśleć o tym, co mogłoby się stać, gdybym niczego nie zauważyła. Z domu mamy 70 km do najbliższego szpitala…

Damian rozwijał się prawidłowo, czekaliśmy na drugą, planowaną operację. Miała odbyć się we wrześniu 2018 roku, ale ciągle dostawaliśmy decyzje o jej przełożeniu. W grudniu Damian przestał oddychać. Karetka, szpital, strach o życie. Dopiero wtedy, w styczniu 2019 roku, przyjęli synka na oddział i odbyła się kolejna operacja. Choć zostaliśmy poinformowani, że przebiegła zgodnie z oczekiwaniami, to powikłania były straszne…

Damian Kurek

Przez dwa tygodnie za Damianka oddychał respirator. Nie mogliśmy być cały czas przy synku. Pewnego razu pielęgniarka powiedziała nam, że w nocy dziecko przestało oddychać, znów musieli podłączyć je do respiratora! Za każdym razem, gdy widziałam, że synek odzyskuje siły, chce się bawić, ktoś przychodził i dawał mu zastrzyk usypiający. Dopiero po mojej interwencji przestali ciągle usypiać synka. Niestety, ze skutkami walczymy do dziś.

Przed drugą operacją Damian rozwijał się dobrze - stawał, zaczynał chodzić. Po wszystkich komplikacjach związanych z operacją miałam nagle 1,5-rocznego niemowlaka. Synek nie był w stanie sam utrzymać główki… Zaczynaliśmy od początku, ale było coraz trudniej. Walczymy jednak o każdy postęp.

W październiku Damian skończy 3 latka. Znowu zaczyna chodzić. Bardzo chciałby już biegać, wyciąga rączki do dzieci, chce bawić się ze starszym bratem. Zbyt szybko traci siły - dyszy, chce na ręce. Jego serce słabnie…

Damian Kurek

Od rodziców innych dzieci z wadami serca dowiedzieliśmy się o profesorze Malcu i klinice w Munster, gdzie operuje. Bardzo chcemy jechać tam na trzecią planową, mamy nadzieję ostatnią operację serca. Po konsultacji z prof. Malcem mamy już kwalifikację i koszt operacji. Niestety, musimy zapłacić za nią sami, a to nas przerasta…

Nie jesteśmy w stanie uzbierać takiej kwoty, tym bardziej w tak krótkim czasie, dlatego zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc. Wiemy, że to największa szansa dla naszego synka. Chcemy tylko, by żył szczęśliwie, by jego połowa serduszka mogła bić długie lata… Bardzo prosimy, uratuj naszego Damianka!

Mama Lucyna, tata Andrzej, braciszek Bartek

___________________

➡️ Pomóż, biorąc udział w Licytacjach

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 4 423 osoby
165 291 zł (88,92%)
Brakuje jeszcze 20 582 zł
Wesprzyj Wesprzyj