Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wypadek odebrał wiele, ale nie zabił nadziei. Pomóż w walce o przyszłość!

Danuta Urbańska
2 736,87 zł ( 2,98% )
Wsparło 60 osób
Cel zbiórki:

3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Danuta Urbańska, 60 lat
Tarnówka, wielkopolskie
Stan po wypadku - uraz kręgosłupa, porażenie czterokończynowe, uraz wielonarządowy
Rozpoczęcie: 16 Października 2020
Zakończenie: 9 Listopada 2020

Opis zbiórki

Kochała działać, mówić, uprawiać ogród, mieć wokół siebie ludzi. Od kilku miesięcy prowadzi życie zamknięta w czterech ścianach szpitalnej sali. Zdana na łaskę i niełaskę pandemii, bo od tego zależy czy ktoś z nas będzie mógł ją odwiedzić. To życie to pułapka, z której jak najszybciej chcemy wyciągnąć Mamę!

Dla wielu osób to był zwyczajny, letni dzień jakich wiele. Dla mnie i naszej rodziny był to początek koszmaru na jawie. Takie rzeczy zdarzają się zawsze gdzieś obok, a właściwie im dalej tym lepiej. Niestety, na nas tragedia spadła z całą mocą, a w tym momencie “czas leczy rany” zdaje się zupełnie nietrafione. Bo im więcej czasu mija, tym więcej wyzwań i przeciwności pojawia się przed nami. 

Ten wypadek przekreślił najbliższe plany i marzenia o spokojnej emeryturze. Mama planowała ją z ogromną ekscytacją, a my z radością odliczaliśmy razem z nią dni, do nowego początku. Niestety, życie napisało inny scenariusz. Ktoś zadecydował za nas: być może brawura, a może tylko nieszczęśliwy splot przypadków. Rozpędzony samochód uderzył w auto rodziców - trafił w miejsce zajmowane przez pasażera, czyli mamę. Rozmiar tej tragedii poznaliśmy dopiero wówczas, gdy rodzice trafili do szpitala… To wtedy usłyszeliśmy, że stan mamy jest niepewny, że przeprowadzona została reanimacja, a rozmiar obrażeń jest tak duży, że konieczne było wprowadzenie mamy w śpiączkę. 

Złe informacje goniły gorsze, a my z coraz większą obawą patrzyliśmy w przyszłość… Tata doznał poważnych obrażeń, mama walczyła o życie. W mojej głowie przewijało się milion myśli. 

Kiedy sięgnęliśmy dna, wreszcie zaczęły pojawiać się pozytywne informacje. W tunelu pojawiło się światełko, bo mama zaczęła robić postępy. Każdy najmniejszy cieszył niczym największy prezent. Niestety, na tym właściwie skończyły się dobre informacje, bo mama wciąż jest w szpitalu, leży tam sparaliżowana, podłączona do respiratora. Świadoma, ale uwięziona we własnym ciele… 

Potrzebujemy pomocy, by wyrwać mamę z tej beznadziejnej sytuacji. Potrzebujemy wsparcia, by mama wróciła ze swoim uśmiechem, energią, radością, którą dzieliła między całą rodzinę. Tak bardzo chciałabym, żeby przywitała mnie w progu domu, by spotkała się z wnuczkami, by choć przez chwilę wszystko było normalnie… 

Wciąż mamy szansę, wiem, że nie wszystko stracone! By ruszyć dalej w stronę nadziei na lepsze jutro, mama musi skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów. Klinika w Krakowie daje mamie możliwość intensywnej pracy, ćwiczeń, które przypominają ciału podstawowe ruchu. Aktywizacja mięśni, przypomnienie wzorców ruchowych - to wszystko jest bardzo ważne w ciągu kilku miesięcy od wypadku. To może zaważyć na przyszłości, zadecydować o tym, ile uda się osiągnąć… Pobyt w ośrodku to ogromne koszty. Środki, których nie jesteśmy w stanie zdobyć. To przerażające, bo zdajemy sobie sprawę jak wiele od nich zależy… Proszę, pomóż nam sprowadzić mamę do domu, wesprzyj ją w walce z osobistą tragedią.

Widzę jak mama tęskni za życiem. Odosobnienie spowodowane pandemią nie wpływa na nią dobrze. Od dnia wypadku nie widziała się z tatą, z którym zawsze doskonałe się uzupełniali. Wiem, że nasze wsparcie ma dla niej ogromne znaczenie, dlatego proszę, jeśli możesz pomóż, a jeśli dołączysz do tego dobre słowo - przekażemy jej każde, by znalazła w sobie siłę do dalszej walki. Dla siebie, dla naszej rodziny. Wypadek oznacza dla nas koniec pewnej epoki, ale wciąż mamy nadzieję, że po burzy, na naszym niebie, zagości słońce.

Rodzina Danuty

2 736,87 zł ( 2,98% )
Wsparło 60 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki