Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zamknięty w czterech ścianach

Dariusz Rogalski
Zbiórka zakończona

Zamknięty w czterech ścianach

8 219,00 zł ( 102,73% )
Wsparło 158 osób
Organizator zbiórki: Fundacja Niesiemy Nadzieję
Dariusz Rogalski
Murowana Goślina, wielkopolskie
rdzeniowy zanik mięśni Werdniga-Hoffmanna
Rozpoczęcie: 1 Września 2014
Zakończenie: 2 Marca 2015

Rezultat zbiórki

Bardzo dziękujemy wszystkim Pomagaczom, którzy wpłacili pieniądze na leki i środki higieniczno-pielęgnujące dla naszego syna Darka. Jest to pomoc nieoceniona.

Dziękujemy również za miłe i wzruszające komentarze. Portalowi Siepomaga dziękujemy za takich Pomagaczy! Dzięki Waszej pomocy finansowej nie będziemy się martwić przez jakiś dłuższy czas, za co kupić leki i środki pomagające przy pielęgnacji syna, przy naszych małych dochodach .  

Bardzo dziękujemy! Rodzice i Darek 

Opis zbiórki

Gdy świat jest wielkości pokoju, a nogi od tylu lat nie dotykają podłogi, świat na zewnątrz wydaje się bajką. Czasem ciężko uwierzyć, że istnieje. Jednak i w tym więzieniu, które stworzyła choroba, jest czas na uśmiech, czas na radość. Zwłaszcza, gdy na suficie - najczęstszym widoku - można dostrzec plamę w kształcie dobra.

Darek pochodzi z Murowanej Gośliny pod Poznaniem i w przyszłym roku będzie obchodził trzydzieste urodziny. Jego życie wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie wada genetyczna, z którą się urodził tj. rdzeniowy zanik mięśni Werdniga-Hoffmanna. Ta okrutna choroba przywiązała go do łóżka i pozbawiła możliwości samodzielnego życia.

Chorobę zdiagnozowano, gdy Darek nie miał jeszcze roku. Lekarze nie dali nadziei na to, że będzie kiedykolwiek chodził. Do szkoły podstawowej chodził przez miesiąc. Jeździł do niej na wózku inwalidzkim. Po miesiącu ostatni raz usłyszał szkolny dzwonek - musiał przejść na nauczanie w domu. W tym samym trybie rozpoczął naukę w liceum, jednak w drugiej klasie jego stan się znacznie pogorszył i nie udało mu się ukończyć szkoły.

Załamanie zdrowia zaskutkowało założeniem rurki tracheotomijnej, dzięki której Darkowi łatwiej jest oddychać. Choroba nie stoi w miejscu, Darkowi coraz trudniej porozumiewać się z innymi, mówi bardzo cicho. Z domu ostatni raz wyszedł, gdy miał 13 lat. Mięśnie były już tak słabe, że nie potrafił się utrzymać nawet w wózku. Od tamtej pory leży. Zamknięty w czterech ścianach. Całkowicie zależny od rodziców. Mama przestała pracować, kiedy urodziła syna i nie wyrobiła sobie praw emerytalnych, tata pracował, ale kilka lat temu przeszedł na emeryturę.

Obecnie cała trzyosobowa rodzina utrzymuje się z emerytury taty oraz renty socjalnej i zasiłku pielęgnacyjnego Darka. Chłopak należy do Hospicjum Domowego dla dorosłych w Poznaniu, które zapewnia opiekę lekarską oraz sprzęt rehabiltacyjny. Jednak wszystkie potrzebne lekarstwa i środki pielęgnacyjne rodzice muszą kupować we własnym zakresie.

Jeżeli zbiórka zakończy się pomyślnie, Darek i jego rodzice przez kolejne dwa lata nie będą musieli martwić się o to, czy wystarczy im środków, żeby wykupić wszystkie potrzebne leki. Każdy z nas ma czasem taki dzień, kiedy wpatruje się w sufit. Ale potem możemy wstać i wrócić do życia. Darek wpatruje się w sufit, ponieważ choroba każe mu leżeć. I nie jest w stanie tego zmienić. Może tylko godnie ją znosić aż do końca. Pomóżmy mu w tym!

8 219,00 zł ( 102,73% )
Wsparło 158 osób

Obserwuj ważne zbiórki