Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Chcę znów pójść na spacer! Bez protez nigdy nie wstanę z wózka!

Dariusz Konieczny
Zbiórka zakończona
4 516,00 zł ( 38,58% )
Wsparło 88 osób
Cel zbiórki:

Dwie protezy podudzia

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Dariusz Konieczny, 40 lat
Teresa, wielkopolskie
Amputacja obu kończyn do połowy łydki
Rozpoczęcie: 28 Lipca 2020
Zakończenie: 28 Września 2020

Opis zbiórki

Mam 38 lat i moim największym marzeniem jest pójść na spacer. Pochodzić dzikimi ścieżkami, wśród przyrody i śpiewu ptaków. Wiele osób pewnie się uśmiechnie, powie: „tylko o tym marzysz, o spacerze, serio?” Ale ja właśnie tak czuję, odkąd amputowano mi obie nogi...

Nazywam się Darek i jeszcze nie tak dawno prowadziłem normalne życie. Można powiedzieć, że byłem człowiekiem pracy. Kiedyś jeździłem busem jako dostawca, pracowałem też w hurtowni. Wiedziałem, że w życiu nic nie ma za darmo, a na wszystko trzeba uczciwie zapracować. Tak zostałem wychowany i tak też starałem się żyć.

Nie spodziewałem się, że odmrożenie nóg, może się skończyć aż tak źle. Doprowadziło do tego kilka złych decyzji, jedna chwila i jedno zdanie, które usłyszałem w szpitalu – „musimy amputować panu palce u stóp”. Był szok, złość i żal, był strach ból i niepewność, ale była też nadzieja, że jakoś sobie z tym poradzę: To tylko palce – mówiłem sobie. Wiedziałem, że pierwsze co zrobię po zakończeniu leczenia, to znalezienie pracy.

I tak się właśnie stało. Mimo niepełnosprawności zacząłem pracować w ochronie i jako wagowy – ważyłem samochody. Byłem bardzo szczęśliwy, że jestem w stanie dalej być niezależny finansowo i mimo, że żyłem bardzo skromnie czułem dumę, że sam sobie radzę. Niestety, z jakichś przyczyn doszło do powikłań moich ran pooperacyjnych, Lekarze starali się zrobić wszystko, by ratować moje nogi, ale ostatecznie podjęto decyzje o amputacji obu kończyn do połowy łydki. Mój świat legł w gruzach. Nie czułem już tej iskierki nadziei, jak po amputacji palców.

Poczułem, że tym razem to już się nie uda, że nie mam już szans na radość. Bałem się, że teraz już będę tylko ciężarem, nawet sam dla siebie. Dziś poruszam się na wózku i staram się wspominać szczęśliwe dla mnie dni. Wspominam jak kiedyś chodziłem na ryby, przypominam siebie jaką przyjemność mi to sprawiało. Myślę o tym, jak to było, gdy biegałem w amatorskim klubie sportowym i jaką wolność dawały mi nogi. Jakie to wspaniałe uczucie po prostu biec.

Taką wolność mogłyby mi dać tylko protezy. Cicho sobie marzę, że gdybym tylko miał możliwość, by je zakupić, wstałbym i poszedł na długi spacer. A potem podziękował wszystkim, którzy pomogli mi spełnić moje największe marzenie. Tylko nie wiem, czy z wdzięczności starczyłoby mi słów. Bardzo proszę, pomóż mi.

4 516,00 zł ( 38,58% )
Wsparło 88 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki