Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bezgraniczna ciemność, ciągła samotność i ostatnia szansa

Dariusz Guźniczak
Zbiórka zakończona
21 004,20 zł ( 119,65% )
Wsparły 842 osoby
Cel zbiórki:

Operacja wszczepienia keratoprotezy bostońskiej, aby uratować lewe oka Dariusza

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Dariusz Guźniczak
Popówko, wielkopolskie
Ślepota obuoczna
Rozpoczęcie: 17 Sierpnia 2017
Zakończenie: 31 Marca 2018

Opis zbiórki

Co widzi człowiek, który nie widzi niczego? Ciemność, kolor czarny tak czarny, jak najgłębsza noc. To nie tak powinien żyć człowiek, bo mrok rodzi strach i poczucie osamotnienia. Bezgraniczna ciemność po horyzont, przez którą nie można się przedrzeć i która od lat się nie zmienia.

Darek pamięta to wszystko, co stracił, bo całe życie widział. Koszmar zaczął się 9 lat temu – był huk, był ból, następnie przejmująca cisza i to, co stało się klątwą – ciemność…

Tamtego dnia Darek nie zapomni do końca życia. Wstał rano jak co dzień, nie zastanawiał się, że tego poranka doświadcza największego szczęścia i nieświadomy był tego, że coś tak naturalnego, jak wzrok można stracić w ułamku sekundy. W trakcie pracy wybuchł pył magnezowy – Darek złapał się za twarz...

Z tamtego dnia Darek pamięta jedynie ból i strach, nic więcej. W szpitalu przekazano wiadomość, której nikt nigdy nie chciałby usłyszeć – ślepota obuoczna…

Dariusz Guźniczak

Po takich wiadomościach nie zostawia się pacjentowi czasu na oswojenie się z nową rzeczywistością. Trzytygodniowe szkolenie dla ludzi ociemniałych – takie kilkunastodniowe wprowadzenia do życia w prawdziwym piekle. Na takim kursie człowiek uczy się od nowa wszystkich najprostszych czynności, poruszania się w otoczeniu, podstaw alfabetu Braile’a.

Wszystko, co do tej pory było codziennością, zamienia się w pułapkę. Wszędzie można wpaść o wszystko przewrócić się i pokaleczyć. Problemy są na każdym kroku, każdego dnia, próg przy drzwiach, krawężnik to przeciwnik bardzo trudny do pokonania. Każda przeszkoda na drodze to potknięcie, upadek – ludzie wtedy patrzą i nie wiedzą, czy pomóc, czy przejść obok, bo to może jakiś pijak leży…

Pojawia się ból psychiczny, poczucie straconej dumy, przegranej, niepogodzenie. Nie masz komu nawet tego powiedzieć, bo jesteś sam na świecie. Darek jest samotny i nigdy nie sądził, że może to aż tak doskwierać. Teraz, kiedy została tylko rozmowa, nie ma nawet do kogo się odezwać, kogo chwycić za rękę.

Z laską uczysz się chodzić kilka miesięcy. To trudniejsze niż się wydaje i zanim człowiek się tego nauczy, upada wielokrotnie. Wtedy może liczyć na współczucie lub obojętność – dwa uczucia, które rodzi w innych kalectwo i bezradność. Trudno tego wszystkiego doświadczać, ucząc się żyć na nowo w gorszym świecie.

Jak dużo bólu, cierpienia i strachu może przyjąć jeden człowiek? Można stracić, wzrok, pracę, świat z pola widzenia, można powoli tracić wspomnienia, ale niekiedy jest jeszcze gorzej…

W 1996 roku wypadek! Wysiadając z pociągu, Darek wpadł po wagon, w konsekwencji czego doszło do amputacji prawej nogi. Znów cierpienie, ból, strach i jeszcze większa bezradność. To wszystko brzmi jak jakiś ponury dowcip losu, który jednemu człowiekowi próbuje odebrać dosłownie wszystko.

To wszystko spowodowało załamanie nerwowe i szok pourazowy, który do dzisiejszego dnia wpływa na jego postrzeganie świata i kontakty z ludźmi.

Jako osoba samotna Darek skazany był na pobyt w Domu Pomocy, jednak dzięki samozaparciu postanowił spróbować zamieszkać samodzielnie. Na co dzień ma ogromny problem z poruszaniem się, przygotowaniem sobie posiłków, ale bardzo się stara.

W tej największej tragedii znalazła się szansa, aby jego życie całkowicie odmienić. Klinika w Czechach podjęła się przeprowadzenia operacji wszczepienia keratoprotezy bostońskiej, aby uratować lewe oko Dariusza.

Dariusz Guźniczak

W polskich szpitalach jest to niemożliwe i NFZ tego nie refunduje. Skuteczność operacji jest ogromna i jest to jedyna szansa, aby Darek mógł ponownie zobaczyć świat. Wzrok umożliwiłby mu podjęcie pracy, wyście do ludzi i pokonanie tragedii, która od lat jest częścią jego życia.

Bez pomocy Darek na zawsze zostanie osobą niewidomą, która będzie zmagać się do końca swoich dni z codziennością w bezgranicznej ciemności. Tak niewiele trzeba, aby odmienić życie człowieka. Zróbmy wszystko, aby nie został sam w tym największym cierpieniu. 

21 004,20 zł ( 119,65% )
Wsparły 842 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki