Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

To miał być zwykły dzień...

Dawid Sierka
Zbiórka zakończona
23 203,43 zł ( 32,77% )
Wsparło 1361 osób
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja, aby Dawid wrócił do życia sprzed wypadku

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Dawid Sierka, 41 lat
Kwaśniów Dolny, małopolskie
Obrzęk narządów wewnętrznych, liczne krwiaki w mózgu, niedowład lewej strony ciała, strzaskana miednica
Rozpoczęcie: 8 Kwietnia 2017
Zakończenie: 11 Sierpnia 2018

Opis zbiórki

Telefon niemal wypadł jej z ręki. To było jak deja vu, bo przecież kiedyś w wypadku zginął jej tata. Teraz słuchała o tym, że gdzieś w lesie roztrzaskał się jej mąż. Głos w słuchawce nie potrafił jej odpowiedź na najważniejsze pytanie - czy Dawid żyje…

To miała być zwykła środa. Katarzyna kończyła gotować obiad dla małego Bartka, który miał wkrótce wrócić ze szkoły. Dawida nie było w domu - musiał przed pracą pojechać jeszcze do mechanika. Wszystko wskazywało na to, że to będzie jeden z tych zwyczajnych, wypełnionych rutyną dni, o których zapominamy, kiedy tylko się skończą. Los chciał jednak inaczej.

Dawid Sierka

Kiedy zadzwonił telefon, Katarzyna nawet nie spojrzała kto dzwoni. Potem usłyszała głos kuzyna. Mówił szybko i nieskładnie. Mówił o czymś, co przecież nie mogło się stać. Dopiero kiedy się rozłączyła, zaczęła do niej docierać treść rozmowy. Był wypadek, czarny Passat, taki sam jak Dawida, leży rozbity w lesie. Nie wiedziała co robić. W amoku wybiegła z domu - na podjeździe sąsiada zobaczyła samochód. Roztrzęsiona pobiegła prosić go o to, by zawiózł ją na miejsce wypadku.

Przez całą drogę Kasię dręczyły te nachalne wspomnienia. Przecież już raz przeżywała coś podobnego. Kiedy w wypadku samochodowym zginął jej ojciec, Katarzyna miała zaledwie 13 lat. Tyle samo co Bartek, syn jej i Dawida. Doskonale pamiętała rozpacz, bezradność i poczucie niesprawiedliwości. Oswajała się z tymi emocjami latami, ale nigdy nie pogodziła się z tym, co się stało. Wraz z mamą i dwiema młodszymi siostrami zostały wtedy same. Ich opiekun i autorytet opuścił ich tak nagle. Katarzyna nie mogła opędzić się od natłoku skojarzeń i tej paraliżującej myśli, że być może zły los chce tego samego dla ich syna.

Dawid Sierka

Samochód poznała od razu, choć był w tej chwili stertą pokrzywionej blachy. Auto owinęło się wokół drzewa, a kawałek przed zdeformowaną karoserią leżał, wyrwany przez siłę uderzenia, silnik. Jedna grupa strażaków wielkim nożycami odcinała właśnie dach pojazdu, a druga przygotowywała teren pod lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Katarzyna rzuciła się w stronę samochodu. Chciała ratować męża, zrobić coś… Sama nie wiedziała co, ale przecież nie mogła stać bezczynnie. Serce biło jej jak oszalałe, kiedy biegła w kierunku wraku. Powstrzymał ją policjant. Ze łzami w oczach zapytała go o to, czy Dawid żyje…

Dawid Sierka

Dzień przed wypadkiem padał deszcz. Wiodąca przez las droga była śliska. Dawid z całą pewnością jechał za szybko, ale gdzie się tak spieszył? Ustalono, że był u mechanika, zrobił zakupy, które znaleziono w samochodzie, wracał już do domu, a potem zawrócił. Po co? Co się stało? Drogę, którą jechał, znał na pamięć. Być może ta pewność go zgubiła... Katarzyna nie miała czasu na to, by o tym myśleć. Najważniejsze było to, że Dawid żył. Jego stan był jednak ciężki, a diagnoza lekarzy druzgocąca: obrzęk narządów wewnętrznych, liczne krwiaki na mózgu, niedowład lewej strony ciała, strzaskana miednica. Rozpoczęła się walka o niemożliwe - ocalenie życia Dawida.

Tę pierwszą rundę Dawid wygrał. Jego stan się ustabilizował i wkrótce będzie mógł opuścić szpital. Katarzyna wierzy, że wygrał dla nich, że choć nie ma z nim kontaktu to, gdzieś głęboko w swej podświadomości, Dawid wie, że ma dla kogo żyć. Kolejny ruch należy jednak do Kasi - to ona musi zrobić wszystko, by odzyskać dawne szczęście. To ona musi zadbać o to, by Dawid znalazł się pod opieką profesjonalnego ośrodka rehabilitacyjnego, który zadba o sprawność neurologiczno - ruchową jej ukochanego męża. By było jak dawniej, spokojnie, zwyczajnie, ale szczęśliwie...

Dawid Sierka

Stan Dawida jest wegetatywny, ale jego młody wiek daje szansę na poprawę. Na cud nie można jednak liczyć, tu potrzeba ciężkiej, codziennej pracy. Żaden z ośrodków współpracujących z NFZ nie chce podjąć się opieki nad Dawidem ze względu na brak wykwalifikowanego personelu i profesjonalnego sprzętu. Jedyną szansą na powrót do zdrowia, jest droga rehabilitacja w ośrodku prywatnym. Bez niej Dawid pozostanie już na zawsze więźniem własnego ciała.

Katarzyna obiecała sobie, że odzyska męża, a Bartkowi, że odzyska tatę, ale bez naszej pomocy nie będzie to możliwe. Koszt opieki nad Dawidem jest dla Kasi poza zasięgiem. Wieczorami, kiedy kobieta głowi się nad tym skąd wziąć pieniądze, w oknie siada Bartek i z przyzwyczajenia wypatruję powrotu ojca z pracy, tak samo jak robił kiedyś, przed wypadkiem. Spać chodzi smutny i zawiedziony, a przecież tak nie musi być. Razem możemy sprawić, że pewnego dnia Bartek i Kasia ponownie ujrzą Dawida, jak wraca do domu…

23 203,43 zł ( 32,77% )
Wsparło 1361 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki