Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie wysokiego ryzyka

Piotr Starzyk
Zbiórka zakończona
2 306,11 zł ( 104,82% )
Wsparły 102 osoby
Cel zbiórki:

spełnienie marzenia - zakup lustrzanki cyfrowej z akcesoriami

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Piotr Starzyk
Człuchów, pomorskie
ostra białaczka limfoblastyczna wysokiego ryzyka
Rozpoczęcie: 18 Lipca 2016
Zakończenie: 2 Sierpnia 2016

Rezultat zbiórki

Ostrą białaczkę limfoblastyczną wykryto u Piotrka pod koniec 2014 roku. Wcześniej jego stan systematycznie się pogarszał – chłopiec chudł, prawie nic nie jadł, nie pił, znikał w oczach… W momencie diagnozy miał anemię oraz był odwodniony. Okazało się, że jego szpik jest zajęty przez komórki nowotworowe w 99,6%. 9-latek znalazł się w grupie wysokiego ryzyka, co wiązało się nie tylko z leczeniem chemioterapią, ale także naświetlaniami głowy. 

Piotrek najbardziej na świecie lubi robić zdjęcia. Nic nie sprawia mu większej radości, dlatego od dawna marzył mu się aparat typu lustrzanka. Z całych sił wierzył, że kiedyś uda mu się zebrać pieniążki na wyśniony sprzęt.

Pod koniec wakacji chłopiec przekonał się, że marzenia mają wielką moc i naprawdę się spełniają. Do drzwi zapukał nieznajomy, a w rękach trzymał paczkę zaadresowaną do naszego małego bohatera. Początkowe zaskoczenie szybko ustąpiło miejsca szczeremu dziecięcemu zachwytowi. Piotrek sam rozpakowywał prezent rozkoszując się tą piękną i wzruszającą chwilą. Nowiutki aparat wraz z akcesoriami zrobił na nim ogromne wrażenie. Uśmiechnięty od razu zabrał się za robienie zdjęć. 

Wymarzony sprzęt pozwoli chłopcu rozwijać się w dziedzinie, którą kocha i w której być może za kilka lat odniesie pierwsze sukcesy. Fotografowanie dodaje mu skrzydeł! 

Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy wpłacili pieniądze na wymarzoną niespodziankę dla Piotrusia.

Opis zbiórki

Do 2014 roku życie Piotrka i jego bliskich było szczęśliwe, a ich spokojna codzienność nie była naznaczona żadnymi dramatycznymi wydarzeniami. Dom, praca, szkoła, wspólne spędzanie czasu, wspólne radości i smutki. Najważniejsze, że dzieci były zdrowe, rosły i rozwijały się. Piękno w prostocie. Pierwsza rysa na tym harmonijnym życiu pojawiła się w okolicach ósmych urodzin Piotrka.


 

Chłopiec zaczął cierpieć z powodu problemów żołądkowych. Wszyscy myśleli, że to chwilowa niedogodność, nie poważny problem. Później mama odkryła niepokojącą ranę na ciele synka. W następnych dniach i tygodniach było już tylko gorzej – stracił apetyt, nie chciał pić, coraz bardziej chudł. W końcu trzeba go było zabrać do szpitala. Rodzice nie mieli pojęcia, co dolega ich synowi, ale wierzyli, że kilka dni na oddziale i odpowiednie leki pomogą i wróci zdrowy do domu. Nikt nie podejrzewał, że będzie to coś poważnego...

Najpierw lekarze stwierdzili anemię i odwodnienie, ale już wtedy wiadomo było, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Były to objawy, pod którymi musiała czaić się choroba. Wkrótce udało się ją zdiagnozować. Rodzice szaleli z niepokoju, kiedy lekarz poprosił ich na rozmowę w cztery oczy. Wtedy po raz pierwszy ich mały świat zachwiał się w posadach. Z całej rozmowy najważniejsze były trzy słowa. Trzy słowa, który odebrały na moment oddech i mowę. Ostra białaczka limfoblastyczna.


Piotr Starzyk
 

Choroba przybrała bardzo agresywną postać, a komórki nowotworowe zajęły 99,6% szpiku! Standardowe leczenie nie wchodziło w grę, bo prawdopodobnie okazałoby się zbyt słabe. Od razu trzeba było podjąć najostrzejsze środki, mimo że wiązało się to z ryzykiem poważnych powikłań. Lekarze wytłumaczyli jednak rodzicom, że jeśli chcą ratować syna, muszą podjąć to wyzwanie.

Cała rodzina chwyciła się mocno za ręce i przekroczyła próg onkologicznego piekła. Piotrek rozpoczął przyjmowanie chemioterapii według protokołu wysokiego ryzyka. To oznaczało, że lek sączący się w jego ciało w kolejnych kroplówkach był wyjątkowo agresywny i zatruwał cały organizm. Ale nie to było najgorsze. Konieczne były także naświetlania głowy, co dla rozwijającego się ciągle mózgu może mieć bardzo poważne konsekwencje. Czy tak będzie, okaże się dopiero w bliższej lub dalszej przyszłości. Łóżko szpitalne na długi czas zastąpiło to ciepłe, domowe. Koledzy ze szkoły nie mogli odwiedzać Piotrka, dlatego trzeba było poznać nowych – niemal wszyscy z ogolonymi główkami, bladzi, słabi, podłączeni, tak jak on, do kroplówek. Mijały miesiące, aż w końcu, po roku, skończył się szpitalny etap leczenia.


Piotr Starzyk

 

Obecnie Piotruś przyjmuje chemię podtrzymującą w domu. Cała jego rodzina ma nadzieję, że walka dobiega końca. Oby tylko chłopiec, nie rak, wyszedł z niej zwycięsko. Na razie 9-latek cieszy się, że znowu jest w otoczeniu najbliższych, w swoim własnym pokoju. Że zasypia we własnym łóżeczku.



Kiedy zamyka oczy, marzy, żeby obudzić się już całkiem zdrowym. Oprócz tego ma jeszcze jedną dziecięcą fantazję – chciałby dostać aparat typu lustrzanka. Robienie zdjęć jest od dawna jego pasją, która zastąpiła ukochaną niegdyś piłkę nożną. Piotrek ma talent do fotografowania i co najważniejsze, może to robić mimo choroby. W obiektywie świat nabiera dla niego zupełnie nowych barw, wydaje się jaśniejszy, weselszy. Czuje się szczęśliwszy i spokojniejszy, kiedy trzyma w dłoni aparat. Ze swojej pasji czerpie siłę, nadzieję i chęć do życia. Przed Piotrkiem jeszcze bardzo długa droga do zdrowia i sprawności. Nie pozwólmy mu się załamać. Spełnijmy jego marzenie, które jest dla niego niczym gwiazdka z nieba!

2 306,11 zł ( 104,82% )
Wsparły 102 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki