Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nim choroba odbierze mi sprawność, a mojej córeczce mamę...

Diana Zając
Zbiórka zakończona

Nim choroba odbierze mi sprawność, a mojej córeczce mamę...

89 344,12 zł ( 100,03% )
Wsparło 3059 osób
Cel zbiórki:

OPERACJA PRZECIĘCIA NICI KOŃCOWEJ RDZENIA KRĘGOWEGO W BARCELONIE

Organizator zbiórki: Fundacja Blisko Ciebie
Diana Zając, 24 lata
Trzebinia, małopolskie
Jamistość rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 2 Maja 2019
Zakończenie: 21 Czerwca 2019

Rezultat zbiórki

Kochani, udało się! Jestem po operacji przecięcia nici końcowej w Barcelonie. Z godziny na godzinę czuję się lepiej. Lekarz, który mnie operował, powiedział, że mój rdzeń był gruby i bardzo napięty, dlatego miałam tak wiele objawów. Najważniejsze jednak, że ci wspaniali hiszpańscy specjaliści zrobili z tym porządek.

Diana Zając

Pierwsza kontrola 4 godziny po operacji przebiegła rewelacyjnie, odzyskałam czucie na brzuchu, teraz czekam na dalsze rezultaty. I to wszystko się udało dzięki Wam! Myślę o Was ciepło. Jesteście niesamowici ❤️ Dziękuję!

Opis zbiórki

Mam 21 lat i na pierwszy rzut oka nie widać, że choroba wydała na mnie wyrok. Kiedy w tym wieku dowiadujesz się, że choroba jest nieuleczalna, myślisz, że to koniec twojego życia. Ze zwyczajnej dziewczyny stałam się wrakiem człowieka, który nie ma nawet siły, żeby opiekować się malutką córeczką. Błagam o pomoc, bo jedyną nadzieją na pozbycie się potwornego bólu, jest bardzo kosztowna operacja w Hiszpanii. Zostało mi nieludzko mało czasu - zapłacić za nią muszę już 8 lipca...

Diana Zając


Zaczęło się niewinnie 2 lata temu od bólów głowy. Jako młoda matka myślałam, że to normalne z powodu zmęczenia. Jednak w zeszłym roku bóle mocno się nasiliły. Przed 2 miesiące nie mogłam właściwie ruszyć głową. Szłam spać z bólem, wstawałam z bólem. Lekarze mówili, że to migrena, przecież można z nią żyć. Po pewnym czasie objawy się uspokoiły, ale ja wciąż byłam senna. Trudno jednak się wyspać przy malutkim dziecku.


Koszmar na dobre rozkręcił się pod koniec marca tego roku. Nagle pojawił się bezwład ręki i ogromny ból. W szpitalu straszyli mnie zakrzepicą. Zostałam na obserwacji przez 4 dni, ale ból stawał się tak potężny, że błagałam lekarzy o tabletki, które i tak nie pomagały. Po badaniach rezonans głowy wyszedł dobrze, a rezonansu kręgosłupa nie chcieli zrobić. Jeszcze w szpitalu straciłam czucie w nodze, ale lekarze wysłali mnie jedynie do fizjoterapeuty.

Diana Zając


Dopiero on skierował mnie na rezonans, które wynik okazał się jednoznaczny. Jamistość rdzenia kręgowego - tak nazywa się w medycynie przyczyna mojego cierpienia. Choroba przewlekła i nieuleczalna, niszcząca zwykłe, codzienne życie. Mój świat rozpadł się na wiele kawałków. Przecież ja muszę mieć siły i energię do opieki nad córeczką. Ona ma tylko mnie… Codziennie mi powtarza “mamusiu, będzie dobrze”. Ja muszę być twarda, ale po ludzku nie mam sił.


W wieku 21 lat widzę resztę swojego życia jak spacer przez piekło… W Polsce nikt nie potrafi mi pomóc, lekarze nie zaproponowali żadnej metody operacji. Ta choroba rządzi moim ciałem, czuję się jak 80-latka. Ledwo chodzę, wejście na drugie piętro jest dla mnie sukcesem na miarę zdobycia Mont Everest… W całej tej rozpaczy zaczęłam szukać ratunku. Pisałam gdzie tylko się dało i dzięki temu znalazłam Instytut Chiari & Siringomielia & Escoliosis w Barcelonie, który mógłby mi pomóc i osoby, które już z tej pomocy hiszpańskich specjalistów skorzystały. Problemem jednak są pieniądze…

Diana Zając


Zabieg polega na przecięciu nici końcowej rdzenia kręgowego. Boję się operacji, ale to dla mnie ogromna szansa na powrót do zdrowia i zapomnienie o potwornym bólu. Szansa, która kosztuje prawie 20 tysięcy euro. Nie jestem w stanie samodzielnie zdobyć tak wielkich środków, dlatego proszę o pomoc.


Operacja zaplanowana jest na 15 lipca, ale zapłacić za nią trzeba tydzień wcześniej. Odliczam więc nerwowo dni, spoglądając na zielony pasek zbiórki… Wierzę, że z Waszym wsparciem uda się go zapełnić na czas. Tak bardzo chcę wyzdrowieć dla siebie i mojej córeczki!

Diana

89 344,12 zł ( 100,03% )
Wsparło 3059 osób

Obserwuj ważne zbiórki