Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Małe życie w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Pomóż Amelce wygrać wojnę z rakiem!

Amelka Grzelczyk
Zbiórka zakończona
711 872,00 zł ( 100% )
Wsparło 24119 osób
Cel zbiórki:

immunoterapia anty-GD2

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Amelka Grzelczyk, 5 lat
Konstantynów Łódzki, łódzkie
Neuroblastoma - guz nadnercza lewego z rozsiewem do kości
Rozpoczęcie: 8 Listopada 2018
Zakończenie: 4 Czerwca 2019

Rezultat zbiórki

Kochani,

otrzymaliśmy właśnie (26.03.2020 r.) najświeższe informacje od mamy dzielnej Amelki:

Amelka zakończyła leczenie w listopadzie 2019 roku. Immunoterapie od drugiego do piątego cyklu miała w szpitalu Przylądek Nadziei we Wrocławiu. W styczniu 2020 roku miała bilans badań, które wykazały całkowita remisje choroby. W lutym usunięto Amelce drogę centralną, przez którą miała podawane leki.

Amelka Grzelczyk

Obecnie córeczka jest pod opieką przychodni hematologicznej  w Łodzi, a co trzy miesiące będziemy jeździć na bilanse kontrolne. Rokowania Amelki nadal są niepewne, ale mamy nadzieję, że to, co złe, jest już za nami.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas w zbiórce na leczenie córki, a także za słowa wsparcia, które dla nas dużo znaczyły.

Krzysztofa - mama Amelki

Warto tutaj dodać, że przy tego rodzaju chorobie małego pacjenta można uznać za wyleczonego dopiero po 5 latach! Trzymajmy kciuki za Amelkę, żeby zapomniała o widmie szpitali i dramatycznej walki o życie! 

Aktualizacje

Amelka rozpoczęła leczenie!

Amelka 24 czerwca rozpoczęła pierwszy cykl przeciwciał w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie. Przez pierwsze trzy dni była pod wpływem morfiny i cały dzień i noc spała, budziła się tylko na leki. Od wczoraj ma odstawioną morfinę i czuje się dobrze. Dokucza jej tylko katar i kaszel, ale to podobno normalne przy podawaniu tego leku. Jeśli wszystko będzie dobrze, to 4 lipca wracamy do domu na drugi cykl kwasów.

Amelka Grzelczyk

To leczenie jest możliwe, tylko dzięki Waszemu wsparciu. Jestem za to dozgonnie wdzięczna!

Mama

Mamy pełną kwotę!

Decyzją Fundacji Siepomaga i rodziny śp. Tomka Łabanowskiego możemy zakończyć zbiórkę dla Amelki na 100% dzięki przekazaniu środków. 

Tomek zmagał się z chorobą nowotworową. Chociaż nie ma go już z nami, jednak pozostawił po sobie mnóstwo dobra, które może dzięki niemu trwać! (https://www.siepomaga.pl/ratujemy-tomka)

Dziękujemy rodzinie Tomka, dziękujemy wszystkim z Was, którzy wsparli trudną walkę o zdrowie Amelki. Trzymajmy kciuki za tą dzielną wojowniczkę!

Najnowsze wieści od Amelki

Kochani,

Amelka nie będzie już miała radioterapii. 4 kwietnia byliśmy odebrać wynik konsultacji w szpitalu im. M. Kopernika. Jako powód podano, że Amelka jest już ponad rok po operacji, niski czynnik i brak miejscowego nawrotu, obecność nerki w loży pooperacyjnej, a także wiek pacjentki. Obecnie co środę jeździmy na kontrolę wyników i czekamy na termin immunoterapii.

Amelka Grzelczyk

Spoglądam na zielony pasek i widzę, że tak dużo już się udało zebrać, a zarazem tak wiele jeszcze brakuje do pełni szczęścia... Proszę, bądźcie z nami — musimy wspólnie uratować Amelkę!

Mama

Został nam ostatni miesiąc!

Kochani,

Amelka w połowie lutego zakończyła leczenie antybiotykiem związane z zapaleniem płuc. Jej wyniki morfologii poprawiają się z tygodnia na tydzień, więc jeździmy tylko na kontrolę, zmianę opatrunku i płukanie drogi centralnej.

Amelka Grzelczyk

7 marca Amelka została zakwalifikowana do radioterapii, która będzie trwała 14 dni. Wczoraj odbyła się symulacja przed radioterapią i obecnie czekamy na termin rozpoczęcia naświetlań. Po zakończeniu radioterapii Amelka będzie miała scyntygrafie, żeby sprawdzić czy nie pojawiły się nowe ogniska choroby.

Jeśli badania wyjdą dobrze, pod koniec kwietnia rozpoczniemy immunoterapię w szpitalu we Wrocławiu. Oczywiście pod warunkiem, że zbierzemy całą kwotę...

Spoglądam na zielony pasek i widzę, że tak dużo już się udało zebrać, a zarazem tak wiele jeszcze brakuje do pełni szczęścia... Proszę, bądźcie z nami — musimy wspólnie uratować Amelkę!

Mama

Amelka już po przeszczepie szpiku!

Kochani,

jesteśmy po przeszczepie szpiku kostnego. Opuściliśmy już też po miesięcznym pobycie szpital we Wrocławiu, ale od poniedziałku znowu musieliśmy pojechać do szpitala, tym razem w Łodzi. Amelce spadły płytki i miała też podejrzenie zapalenia płuc. 

Amelka Grzelczyk

Szpitale, oddziały, wkłucia, ból... Czy to się kiedyś skończy? Amelka jest niesamowicie dzielna, ale to przecież 2-letnie dziecko... 

Co dalej? Amelka musi odpocząć po przeszczepie 2 miesiące, następnie przejść radioterapię i na końcu tę bardzo drogą immunoterapię, na którą zbieramy fundusze na tej zbiórce. 2 miesiące i wciąż jeszcze ponad 315 tysięcy zł do uzbierania... Walczymy na tak wielu frontach, brakuje już sił... Prosimy, pomóżcie nam ratować córeczkę!

Mama

Czekamy na przeszczep szpiku!

Kochani,

jesteśmy w szpitalu we Wrocławiu, gdzie Amelka od 3 stycznia przyjmuje tzw. megachemię. Jest nam trudno, potwornie trudno, co z resztą widzicie na zdjęciach. Ale nie mamy wyjścia. To konieczne, bo już w piątek 11 stycznia czeka nas przeszczep szpiku, a szpital stanie się naszym domem na najbliższy miesiąc. 

Amelka Grzelczyk

Boli ten widok... Moje serce krwawi, ale mamy nadzieję, że wszystko potoczy się zgodnie z planem i już wkrótce Amelka będzie mogła przejść tak bardzo upragnioną immunoterapię, na którą zbieramy środki. 

Dziękujemy wszystkim, którzy do tej pory wsparli naszą córeczkę. Wiemy, że nie jesteśmy sami... Wiemy, że stoi za nami armia dobrych ludzi, gotowych do pomocy. Wiemy też jednak, jaka jest cena za życie Amelki i mamy świadomość, jak długa i kręta jest droga prowadząca do uratowania naszej córeczki. Obiecuję, że się nie poddamy i proszę raz jeszcze. Pomóżcie ocalić Amelkę...

Mama Amelki

Opis zbiórki

Nie pamiętam już, czym jest spokojny sen. Nie pamiętam już dni bez strachu o życie własnego dziecka. W lutym tego roku moją 2-letnią córeczkę Amelkę zaatakował okrutny złoczyńca - potwór o nazwie Neuroblastoma. Ten nowotwór jest bardzo złośliwy i ma tylko jeden cel - chce zabić moje maleństwo. Żeby Amelka mogła wyzdrowieć, oprócz wyniszczającej chemii, potrzebuje jeszcze immunoterapii antygenem GD2. Niestety, piekielnie drogiej i nierefundowanej…

Amelka Grzelczyk

Amelka urodziła się jako wcześniak, w 31 tygodniu ciąży i z tego powodu przez rok pozostawała pod opieką poradni hematologicznej. W lutym 2018 r. zlecono przeprowadzenie kontrolnego badania USG brzuszka córki i to właśnie wtedy rozpoczął się nasz dramat. Wszystko inne zeszło na dalszy plan. Dotychczasowe zmartwienia i troski zrobiły się nagle bardzo małe, a w ich miejsce pojawił się strach i lęk. Wielki i paraliżujący - jak nigdy dotąd...


Guz lewego nadnercza - zakradł się do brzuszka naszej córeczki i zaczął siać spustoszenie. Decyzja lekarzy mogła być tylko jedna - operacja i wycięcie intruza. Kiedy Amelka zniknęła za szklanymi drzwiami bloku operacyjnego, czas się dla nas zatrzymał. Minuty ciągnęły się godzinami. Nagle przychodzi taki moment, w którym wiesz, że jako mama już nic więcej nie możesz dla swojego dziecka zrobić. Oddałaś go w ręce specjalistów i pozostaje tylko czekanie w bezczynności…

Amelka Grzelczyk


Operacja się kończy. Wychodzi lekarz i ma obiecujące wieści. Guza udało się wyciąć w całości. Reszta zależy teraz od wyników badań. Pod koniec marca Amelka ma robioną scyntygrafię, która wykazuje zmiany w kości prawego oczodołu, jednak ze względu na dobre wyniki badań lekarze nie podejmują leczenia. Czekamy i obserwujemy rozwój sytuacji pod ścisłą kontrolą szpitala. Niestety, w czerwcu choroba kontratakuje. Rosną markery nowotworowe, a kolejna scyntygrafia ujawnia progresję zmiany w oczodole oraz przerzuty do kości udowej i żuchwy. Konieczna będzie chemia…


Szpital staje się naszym drugim domem, panie pielęgniarki ciociami. Zaczynamy wyniszczającą walkę na śmierć i życie. Amelka jest dzielna, ma w sobie więcej chyba więcej siły niż my. Przecież ona nie skończyła jeszcze nawet 2 lat… Każde wkłucie, każda igła boli mnie zupełnie, jakby wbijano ją w moje serce. Na początku listopada chemia się kończy, teraz czekamy na bilans, czyli pełen zestaw badań, który ma pokazać efekty leczenia. Ale to jeszcze nie wszystko... Żeby nasza córeczka mogła wyzdrowieć, potrzebna jest bardzo droga immunoterapia antygenem GD2.

Amelka Grzelczyk

Oto fragment zaświadczenia lekarskiego, które daje nadzieję i jednocześnie wbija w fotel z przerażenia:

“Amelia jest obecnie leczona z powodu ciężkiej choroby nowotworowej - neuroblastoma. Została zakwalifikowana do immunoterapii z zastosowaniem dinutuximabu (przeciwciał anty-GD2), która w istotny sposób poprawia rokowania w chorobie Amelii. Wymieniona metoda jest standardowym postępowaniem w leczeniu neuroblastoma, niestety nierefundowana przez NFZ i koszty muszą ponieść rodzice. W przypadku Amelii koszty te wynoszą 156 750 euro i mogą ulec zmianie…”.


Standardowe postępowanie, za którego cenę można wybudować 3 domy… Nie mamy takich pieniędzy. Nie stać nas na ratowanie naszego dziecka. Każdego dnia spoglądam w cudowne oczy Amelki i wciąż mi ich za mało. Mogłabym nie spać, nie pić, nie jeść, byle cały czas móc cieszyć się ich widokiem. Póki jeszcze są otwarte... Tak bardzo chcę ją uratować, wyrwać ze szponów choroby i śmierci. Dlatego proszę o pomoc.

Czekam na tą chwilę, kiedy neuroblastoma i szpitalne oddziały będą już tylko koszmarnym wspomnieniem. Kiedy będziemy mogli całą rodziną, we czwórkę zasiąść do wspólnego obiadu i zostawić wszystkie te troski daleko za sobą. Wierzę, że wkrótce to nastąpi, że z Waszym wsparciem pokonamy chorobę, a Amelka będzie wreszcie mogła cieszyć się beztroską dzieciństwa i po prostu żyć. O niczym innym teraz nie marzę… Proszę, pomóżcie nam uratować córkę...

Krzysztofa - mama Amelki

711 872,00 zł ( 100% )
Wsparło 24119 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki