Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mama, babcia, żona... Małgosia umiera, pomóż ją ocalić!

Małgorzata Sobek
4 750,00 zł ( 3,61% )
Wsparły 152 osoby
Cel zbiórki:

Leczenie immunologiczne w klinice w Niemczech - ostatnia szansa na walkę z guzem

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Małgorzata Sobek
Dobrzany, zachodniopomorskie
Nowotwór mózgu – glejak IV stopnia
Rozpoczęcie: 30 Maja 2019
Zakończenie: 30 Sierpnia 2019

Rezultat zbiórki

Pani Małgorzata odeszła, zostawiając pogrążoną w smutku rodzinę. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Opis zbiórki

Niedługo minie rok od tamtej straszliwej chwili, która wszystko zmieniła… Nasza kochana mama i babcia, cudowna kobieta, która zawsze była podporą całej rodziny i bez której nie umiemy wyobrazić sobie życia, umiera… Guz mózgu, glejak wielopostaciowy IV stopnia — nic gorszego człowiek nie może usłyszeć. Po ogromnym szoku musieliśmy się podnieść i zacząć walczyć, by Małgosia została z nami jak najdłużej. Dzisiaj już wiemy, że potrzebne jest drogie leczenie, niedostępne w Polsce. Tylko to daje nam jakiekolwiek szanse… Prosimy o pomoc, by raz nie rozdzielił naszej rodziny.

Lipiec 2018 roku — to właśnie wtedy spadła na naszą rodzinę tragiczna wiadomość o chorobie naszej mamy — nowotwór, glejak wielopostaciowy IV stopnia, guz, którego nie da się usunąć. Wtedy rozpoczęła się walka o życie Małgosi. Walka, którą musi wygrać dla siebie i dla nas!

Ta wspaniała kobieta to żona, mama i kochająca babcia dziewięciorga wnucząt. Zawsze pełna energii, uśmiechnięta, gotowa do działania. Przez zaledwie 57 lat swojego życia zniosła wiele życiowych trudów… Nigdy jednak nie pokazywała, że było jej źle. Na wszystkie problemy sama potrafiła znaleźć rozwiązanie. Nigdy też nie prosiła o pomoc. Aż dotąd…

Małgorzata Sobek


Taki nowotwór to pewna śmierć — nikt tego przed nami nie ukrywał. Jak jednak się poddać i po prostu czekać, aż guz zabierze najważniejszą osobę w naszym życiu? Gdybyśmy nic nie zrobili, nie umielibyśmy spojrzeć sobie w oczy. Medycyna dzisiaj jest coraz bardziej rozwinięta, daje coraz więcej szans! Niestety, większość z nich nie jest refundowana, nie jest dostępna w naszym kraju.

Pomimo tak czarnego scenariusza, jaki życie ułożyło dla Małgosi, ona nie załamała się i walczyła dalej! Ma przecież dla kogo... Poddała się radioterapii połączonej z chemioterapią. Następnie dzielnie zniosła cztery cykle ciężkiej chemii. Przez chwilę mieliśmy nadzieję, że to już koniec, będzie lepiej, ten potwór odpuści i to właśnie naszej mamie pozwoli żyć! Niestety, rak nie zna litości, nikomu nie odpuszcza, trzeba walczyć z nim bez skrupułów, często poświęcając swoje zdrowie i wiele trudnych miesięcy życia. Stawka jest jednak najwyższa…

W marcu tego roku nowotwór powrócił, jeszcze silniejszy, jeszcze bardziej bezwzględny… Mama pojechała na kolejną, drugą już operację mózgu. Blizna, która ledwo się zagoiła, znowu stała się ogromna i boląca… Bardziej jednak bolała świadomość, że przegrywamy i niewiele da się zrobić! Po drugiej operacji nasza Małgosia nie mogła zostać poddana radio- ani chemioterapii – okazały się nieskuteczne. Jedyne, co jej pozostało w Polsce, to czekać. Czekać, aż przeciwnik powróci ze zdwojoną siłą, tym razem tylko po to, by zabić. Bo to, że wróci, to pewne — taki jest glejak.

Małgorzata Sobek

Dzisiaj jak nigdy potrzebujemy Twojej pomocy. Po pierwszej operacji mama starała się nie załamywać, jednak glejak wrócił szybko i zmył radość z jej twarzy. Tym razem nie została zakwalifikowana do leczenia… Nie ma nadziei, której można się złapać, szansy, która pozwala wstać każdego dnia i wierzyć, że to jeszcze nie koniec! Nie ma, jeśli sami za nią nie zapłacimy...

Tu już nie ma czasu, nie ma na co czekać. Tylko klinika w Niemczech zdecydowała się podjąć leczenia mamy. Specjalnie dobrane leczenie immunologiczne ma powstrzymać guza, nie pozwolić mu odrosnąć, nie pozwolić zabrać mamy! Kwota, jaka została określona w kosztorysie, jest ogromna, dla nas nie do zdobycia. Dlatego prosimy – pomóżcie nam. Jest jeszcze szansa, ostatnia szansa…

Edyta, córka Małgosi

4 750,00 zł ( 3,61% )
Wsparły 152 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki