Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Moje życie bez bólu kosztuje 10 razy więcej, niż renta, którą dostaję

Artur Brajtkoph
Zbiórka zakończona
7 500,00 zł ( 100% )
Wsparło 85 osób
Cel zbiórki:

zabieg fibrotomii - II etap

Organizator zbiórki: Fundacja Dogonić Nadzieję
Artur Brajtkoph, 40 lat
Radom, mazowieckie
dziecięce porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 24 Maja 2018
Zakończenie: 27 Czerwca 2018

Opis zbiórki

Dziecięce Porażenie Mózgowe, brzmi jak coś co przejdzie wraz z dzieciństwem. Lecz ta diagnoza to bardzo często wyrok, w cieniu którego przyjdzie spoędzić resztę życia. Mam 37 lat, tyle co moja choroba. Jest ze mna od zawsze choć marzyłem, by się cofnęła, ustąpiła, by jeszcze była jakaś szansa.

Teraz jestem starszy, bardziej pogodzony,  mam mniejsze cele i mniejsze marzenia. Teraz chcę, by nie bolało, by każdy dzień nie zaczynał się i nie kończył bólem, który psuje wszystko. Kiedy zdrowego człwieka coś boli, idzie do lekarza i szuka rozwiazania. Jeśli zaprtoponują leczenie, trzeba mu się poddać. Dla mnie rozwiązanie było jak wyprawa w kosmos.

Artur Brajtkoph

Pieniądze niewyobrażalne – dziesięciokrotność mojej renty, z której przecież żyję, utrzymuję się, kupuję leki. Z chwilę w której padła cena mojego leczenie, musiałem się pogodzić z tym ze moje życie już takie będzie. Będę żył, ale w równoległym świecie, do którego nikt nawet nie wpadnie w odwiedziny. Moja choroba zabrała mi bardzo wiele – spacery, pracę, szansę na własną rodzinę. Sprawiła, że jestem sam, że wokół mnie jest głównie pustka cisza i marzenia.

Mieszkam z mamą, która poświęciła dla mnie życie, która opiekowała się mną i sprawiała zawsz, że czułem się ważny i komus potrzebny. Nie chcę jej mówić o tym, że za pieniądze mogę kupić ulgę, której od lat potrzebuję. Zabieg Fibrotomii, to nic innego, jak pdcięcie ścięgien i zlikwidowanie przykurczy, które bardzo bolą.

Mój ból trudno jest zrozumieć osobie zdrowej, która nie będzie umiała sobie tego wyobrazić. Ból w życiu człowieka to taka rzecz, z którą nie można sie pogodzić, ani zaprzyjaźnić. Przykórcze moich rąk i nóg są taka zaawansowane, że lekarze zalecają kilka zabiegów, dzięki którym odzyskam checi do życia. Niedowład spastyczny, czterokończynowy związuje ręce.

Sam nie zarobię pieniędzy, potrzebnych na operację, mogę tylko prosić i liczyć na to że wielkie serc ludzi i tym rzem okażą się niezastąpione. Jeśli będę liczył sam na siebie zostanę w tym miejscu, w którym jestem, bo sam nie mogę nic. Jeśli zaufam w ludzką dobroć- wasza dobroć, będę mógł mieć nadzieję, będę mógł wstawać rano i zaglądać na moją zbiórkę, licząć że pierwszy cud pociągnie następne w moim życiu. Nie chce się izolować i czekać na śmierć, wiedząc, że nic się nie zmieni. Chcę czuć, że będzie lepiej, że jeszcze przyjdą lepsze chwile.

Artur Brajtkoph

Pierwszą nadziejęna normalne życie dała mi moja mama, otaczajac mnie moiłością i opieką. Drugą szansą jesteście Wy.

Choruje od 37 lat, dlatego to co zepsuło się moim ciele, wymaga wielu napraw.

Prosze Was, bo proszenie to nie grzech. Jeśli się uda, będzie to dla mnie jak ponowne narodziny...

Dziękuję – Artur

7 500,00 zł ( 100% )
Wsparło 85 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki