Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Samodzielnie stać - o to walczy Michaś. Czy mu pomożesz?

Michał Prysiażniuk
Zbiórka zakończona

Samodzielnie stać - o to walczy Michaś. Czy mu pomożesz?

2 441,00 zł ( 7,96% )
Wsparło 65 osób
Cel zbiórki:

roczna wodna rehabilitacja

Michał Prysiażniuk, 10 lat
Wrocław , dolnośląskie
stan po krwotoku do OUN, niedowład połowiczny lewostronny, padaczka lekooporna, niepełnosprawność ruchowa
Rozpoczęcie: 8 Listopada 2018
Zakończenie: 8 Marca 2019

Poprzednie zbiórki:

Michał Prysiażniuk
10 639,00 zł ( 100% )
Wsparły 234 osoby
05.12.2017 - 24.03.2018

Zakup wózka inwalidzkiego

10 639,00 zł ( 100% )

Zakup wózka inwalidzkiego

Opis zbiórki

Mój synek urodził się zdrowy, ale wkrótce nastąpiła tragedia... Niedługo było mi dane cieszyć się maleństwem. W drugim miesiącu życia doszło u Michałka do wylewu krwi do mózgu... To wydarzenie zmieniło całą naszą przyszłość, która miała być przecież taka spokojna i bezpieczna. Synek nie mówi nawet pojedynczych słów, nie jest w stanie samodzielnie stać, czy chodzić. Od tego czasu trwa nierówna walka z chorobą, na którą brakuje już nam środków… Proszę, pomóż Michasiowi!

Specjalistyczne sprzęty, rehabilitacja - to wszystko jest niezbedne, ale kosztuje fortunę. Gdyby nie pomoc dobrych ludzi, nie wiem, co byśmy zrobili… Dzięki Wam Michałek ma nowy wózek inwalidzki, a dzisiaj bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu dalszej rehabilitacji. To jedyna nadzieja, by synek stał o własnych siłach, a potem, kto wie, może zrobi pierwszy samodzielny krok!

Michał Prysiażniuk

Poznaj naszą historię:

Wylewy do mózgu u dwumiesięcznego dziecka nie zdarzają się często. Tymczasem przytrafiły się właśnie Michasiowi… Sierpień 2011 roku to był najgorszy miesiąc w naszym życiu. To wtedy synek stoczył walkę o swoje życie. Wygrał, ale stracił zdrowie…

Lekarze nie wiedzą, skąd się wzięły wylewy, ich przyczyna do dziś nie jest wyjaśniona. Ale to nieważne, bo dla nas ważniejsze są ich skutki - tragiczne, z którymi będziemy mierzyli się do końca naszych dni.

Na skutek krwotoku śródmózgowego mój syn ma niedowład lewej strony ciała, padaczkę, na którą nie działają żadne leki, jest niepełnosprawny intelektualnie i ruchowo. Nie zgłasza mi żadnych potrzeb, nie mówi, że coś go boli, kiedy jest głodny, kiedy musi iść do toalety. Nauczyłam się rozpoznawać sygnały, dla innej osoby niewidoczne. Ale jeszcze tak wielu rzeczy muszę się domyślać… Michał dodatkowo jest prawie niewidomy. Dzięki heroicznej pracy potrafi dzisiaj usiąść i to jest naszym największym osiągnięciem! Chciałabym, by synek był szczęśliwy, by mimo tych wszystkich strasznych rzeczy, które go spotkały, mógł uśmiechać się i cieszyć z tego, że po prostu jest tu z nami. Ale to wymaga ogromu pracy i - niestety - pieniędzy, których coraz częściej brakuje.

Michał Prysiażniuk

Tylko rodzic niepełnosprawnego dziecka wie, jak dużo trzeba wydać na choćby podstawowe sprzęty, które są niezbędne, by można było w jakikolwiek sposób usprawnić. Nie można po prostu położyć Michasia do łóżka, bo to by mogło skończyć się tragicznie! Niestety, pomoc, którą przyznaje państwo, nie starcza nawet na część z nich… Wydajemy wszystkie oszczędności, często się zapożyczamy, a to i tak okazuje się za mało. To jak walka z wiatrakami, ale musimy walczyć, choćby brakowało nam sił - przecież chodzi o nasze dziecko!

Bardzo proszę, pomóż Michasiowi kontynuować rehabilitację. Gdy widzę w jego oczach ogromną radość, gdy osiągnie najmniejszy nawet postęp, wiem, że warto - dla rodzica nie ma nic ważniejszego.

Mama Michasia

2 441,00 zł ( 7,96% )
Wsparło 65 osób

Obserwuj ważne zbiórki