Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zabierz piętno śmierci i odmień życie Piotrusia!

Piotruś Pierchała
Zbiórka zakończona
172 898,23 zł ( 125,49% )
Wsparło 2366 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0000745 Piotruś
Cel zbiórki:

leczenie komórkami macierzystymi, aby odbudować uszkodzone struktury w mózgu

Organizator zbiórki: Fundacja Mam Serce
Piotruś Pierchała, 16 lat
Sosnowiec, śląskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce czterokończynowe, padaczka
Rozpoczęcie: 22 Marca 2018
Zakończenie: 22 Czerwca 2018

Rezultat zbiórki

Piotruś, dzięki pomocy wspaniałych darczyńców miał szansę uczestniczyć w kolejnej serii podań komórek macierzystych! Mogliśmy także dofinansować pobyty na turnusach rehabilitacyjnych!


Dzięki ostatniej terapii komórkowej, połączonej z rehabilitacją mamy sporo sukcesów. Udało nam się wycofać kolejny lek na padaczkę. Obecnie Piotruś przyjmuje dwa leki (zaczynając terapię, otrzymywał ich aż cztery). Nie ma napadów padaczki, odkąd rozpoczął terapię komórkami macierzystymi. Synek jest bardzo silny, a przy tym uparty w dążeniu do celu, jest też spokojniejszy. Wykazuje duże zainteresowanie otoczeniem, ponieważ polepszył się wzrok. Jest bardzo skupiony na pracy z terapeutami, cudownie przesypia całe noce (przed rozpoczęciem terapii komórkami macierzystymi nigdy nie miało to miejsca). Piotruś zaczął wypowiadać sylaby, coraz to nowe dźwięki, a nawet pojedyncze słowa! Jest doskonałym pływakiem. Po komórkach macierzystych ma większą wydolność oddechową. Nasza aquaterapeutka, która nurkuje z Piotrusiem, mówi, że nie jest w stanie przebywać pod wodą tak długo, jak synek!
 
Z całego serca dziękuję, że daliście nam kolejną szansę. Na rozwój, na powstrzymanie potwora, jakim jest padaczka lekooporna!

Aktualizacje

Przeszczep komórek macierzystych jest już możliwy!

Dziękujemy - z Waszą pomocą Piotruś ma zapewniony przeszczep komórek macierzystych, które są dla niego ogromną szansą!

Nadal kontynuujemy zbiórkę, a wszystkie środki z nadwyżki zostaną przekazane na kilkumiesięczną rehabilitację Piotrusia po przeszczepie, która jest niezwykle istotna i pomaga odzyskać sprawność. 

Opis zbiórki

Dzień narodzin Piotrusia prawie stał się dniem tragicznej śmierci – jego i mojej. To miał być normalny poród. Stało się inaczej… Niesamowity ból, krwotok. Piotruś urodził się prawie martwy. Udało się uratować jego życie, ale śmierć zostawiła na nim piętno w postaci ciężkiej niepełnosprawności. Zostałam z synkiem zupełnie sama. Błagam o pomoc, bo jestem pod ścianą. Chcę dać mu szansę na normalne życie, ale bez Ciebie nie będzie to możliwe!

Piotruś Pierchala

Miałam mieć zdrowe dziecko, pełną rodzinę. Cóż, jak to mówią – jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach… Życie weryfikuje plany, marzenia. Dziś na placu boju jesteśmy tylko my dwoje – Piotruś, który jest całkowicie zależny od opieki drugiej osoby i ja, jego mama. Synek ma padaczkę, Dziecięce Porażenie Mózgowe, uszkodzony wzrok… Jestem z nim przez 24 godziny na dobę.

Dzień porodu już mi się nie śni. Już nie zastanawiam się, co by było, gdyby… To nie ma sensu. Książkowa ciąża, przyszykowana wyprawka. A potem, w ciągu jednej chwili, koniec. Krwotok, byłam sama w domu. Ledwo wykręciłam numer 112. Odklejone łożysko. Piotruś był niedotleniony, wykrwawiony, reanimowano go przez 45 minut. Kilkanaście dni był zaintubowany…

Piotruś Pierchala

Od tego momentu skończyło się życie, jakie znałam, a zaczęło inne – jako mamy ciężko niepełnosprawnego chłopca. To opiece nad Piotrusiem jest teraz podporządkowane moje życie. Nie traktuję tego jako poświęcenie. Nie. To moje ukochane dziecko. Synek jest dla mnie wszystkim – moim słońcem, moim światem. Przychyliłabym mu nieba, ale moja miłość nie wystarczy. Ona nie zapewni Piotrusiowi sprawności…

Piotruś jest rehabilitowany od trzeciego miesiąca życia. Wszystko, co innym dzieciom przychodzi normalnie, nam udaje się osiągnąć tylko przez ciężką, bolesną, intensywną rehabilitację. Najgorsza jest jednak padaczka, która stanowi zagrożenie dla życie Piotrusia. Każdy atak to ogromne obciążenie dla mózgu. Każdy niesie też za sobą bezsilność i rozpacz, gdy patrzę na rozwarte w przerażeniu oczy Piotrusia, jego ciało wykręcone w drgawkach…

Jedyną szansą dla Piotrusia jest przeszczep komórek macierzystych, które mają odbudować uszkodzone struktury w jego mózgu. Synek ma za sobą 2 cykle, każdy po 5 podań komórek macierzystych. Dało to niesamowite efekty. Gdy porównuję stan Piotrusia sprzed 2 lat a teraz, mam wrażenie, że to zupełnie inne dziecko. Odstawiliśmy większość leków na padaczkę, zaczynamy wygrywać z chorobą! Zmniejszyły się ruchy mimowolne, synek stał się spokojniejszy, skoncentrowany, poprawiła się jego koordynacja, kontrola nad ciałem, zaczął spać. Wcześniej nigdy nie przespał całej nocy… Co najważniejsze, zaczął wymawiać pojedyncze słowa. Piotruś dotychczas nigdy nie mówił!

Piotruś Pierchala

Konieczny jest jednak kolejny przeszczep. Daje duże szansę na to, że będziemy mogli wycofać wszystkie leki na padaczkę, gdyż mają one szereg skutków ubocznych oraz bardzo hamują rozwój. Piotruś będzie mógł się lepiej komunikować, zacznie mówić. Możliwe też są większe efekty rehabilitacji, to, że Piotruś zacznie chodzić. To wszystko jest w zasięgu ręki, ale tylko jeśli uda mi się znaleźć środki na kolejny przeszczep. To wciąż nowa metoda leczenia, nierefundowana przez NFZ… Dwa pierwsze cykle były w Lublinie, kolejny ma się odbyć w Bangkoku. Tam jest taniej, a leczenie jest bardziej intensywne, komórek jest dużo więcej. Piotruś przejdzie też szereg zabiegów rehabilitacyjnych. To da o wiele większe efekty! Musi jednak tam pojechać, a samo leczenie kosztuje niewyobrażalne pieniądze. 

Bez przeszczepu Piotruś nie ma szans. Na mówienie, na chodzenie, na nic. Ciało nie będzie go słuchać, a ja będę tylko bezsilnie patrzeć na jego krzywdę. Straszne to i smutne i tak bardzo mi ciężko prosić o wsparcie, ale wiem, że nie mam innego wyjścia. Ze ściśniętym sercem zwracam się do Ciebie o pomoc. Proszę, zostań naszym Dobroczyńcą i daj Piotrusiowi szansę...

172 898,23 zł ( 125,49% )
Wsparło 2366 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0000745 Piotruś
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki