Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Hospicyjny Mateuszek chce wrócić do domu

Mateusz Bieniek
Zbiórka zakończona

Hospicyjny Mateuszek chce wrócić do domu

Cel zbiórki:

sprzęt medyczny, dostosowanie domu

Organizator zbiórki: Fundacja Gajusz
Mateusz Bieniek
Wola Goryńska B, mazowieckie
wada genetyczna
Rozpoczęcie: 9 Października 2015
Zakończenie: 29 Października 2015

Rezultat zbiórki

Dzięki wsparciu Darczyńców w domu Mateuszka powstała łazienka. Trzeba ją było dobudować do drewnianego, skromnego domku i wyposażyć we wszelkie niezbędne do pielęgnacji Maluszka sprzęty.

Koszt wybudowania pomieszczenia wyniósł 28 450,09 zł. Pozostałą kwotę wydaliśmy na sprzęt medyczny i środki pielęgnacyjne, tj. przenośny koncentrator tlenu, ssak medyczny, inhalator oraz łóżeczko i leżak kąpielowy.

To właśnie dzięki Wam Mateuszek zamieszkał z rodziną, by cieszyć się bezcenną miłością! Za wszelkie wpłaty serdecznie dziękujemy. Jesteśmy ogromnie wdzięczni.

Opis zbiórki

„Proszę się do dziecka nie przyzwyczajać, bo długo żyć nie będzie” – słowa tną jak nóż którego użycie nie jest karalne, a co za tym idzie – powszechnie stosowane. Ranią serce przecinając na wskroś. Czy osoba wypowiadająca je w ogóle Mateusza pamięta? Zapewne nie. Za to mama Mateusza nie zapomni nigdy.

Mateusz Bieniek



Mateuszek urodził się jako wcześniak z wodogłowiem wrodzonym. Przedwcześnie oddzielające się łożysko było przyczyną cesarskiego cięcia. Ważył równy kilogram. Mama bardzo źle zniosła informacje o jego ciężkim stanie. Kochała zbyt mocno, by pogodzić się z sytuacją. Załamała się. Pomogło stacjonarne hospicjum przyjmując chłopca do siebie. W ten sposób mama otrzymała tak potrzebny czas na oswojenie się z choroba synka. Teraz wie, jak się nim zajmować, jak opiekować, by nie zrobić krzywdy. To cały czas ogromne wyzwanie, ale już wie, jak mu podołać.

Mateusz Bieniek


Malucha los nie oszczędził. Wraz z wada genetyczną otrzymał całą listę rzeczy, które trzeba sukcesywnie naprawiać, by mógł żyć. Przeszedł już operację z powodu uwięźnięcia przepukliny pachwinowej lewostronnej. Ze względu na narastające cechy wzmożonego ciśnienia śródczaszkowego w listopadzie 2014 w Klinice Neurochirurgii ICZMP w Łodzi chłopca zaopatrzono w zastawkę komorowo-otrzewnową - przebieg pooperacyjny bez powikłań. Chociaż tyle.


Stan chłopca jest stabilny, ale gdyby w medycynie istniał słownik opisujący przyszłość, zapewne byłby dopisek ”niewiadomy”. Dzisiaj, jest dobrze, natomiast jutro wydarzyć może się wszystko. Z uwagi na występujące okresowo zaburzenia ssania i połykania chłopiec karmiony jest przez sondę nosowo-żołądkową.


Dzieci takie, jak Mateuszek mają tylko dzieciństwo. Dlatego tak ważne jest, by było jak najpiękniejsze. I chociaż hospicyjni opiekunowie ukochali go sobie, wiedzą, że nigdzie nie będzie mu tak dobrze, jak w domu. Rodzina nie może się już doczekać. Niestety bieda nie pomaga im w przygotowaniach na przyjęcie Mateusza. A sama miłość nie wystarczy.


Aby chłopiec mógł trafić do domu, trzeba go wyposażyć w … łazienkę, której w tym bardzo skromnym domku po prostu nie ma. Odpowiednia higiena oraz standard umożliwiający przejęcie opieki nad maluszkiem nie podlega dyskusji. Z tym, że rodziny na taki luksus nie stać. Nawet, jeśli przestaliby jeść…nic by to nie dało.

Mateusz Bieniek


Przenośny koncentrator tlenu, ssak medyczny, inhalator, łóżeczko dla dziecka oraz leżak kąpielowy – to niezbędna „wyprawka” maluszka, na którą również brakuje środków. Mateuszek od początku pacnięty przez los mógł liczyć tylko na ludzi. Zależny od ich miłości i zaangażowania żyje pomimo złych wróżb lekarzy i ma się całkiem dobrze. W domu czekają na niego rodzice i rodzeństwo, ramiona i ciepło mamy. Potrzeba jedynie pomocnych serc, które zadbają o to, co dla rodziny jest nieosiągalne.

Obserwuj ważne zbiórki