Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wygrać walkę o własne zdrowie

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona
5 654,11 zł ( 24,71% )
Wsparło 181 osób
Cel zbiórki:

Diagnoza i operacja na kości jarzmowej i stawach skroniowo-żuchwowych

Piastów, mazowieckie
Zaawansowana dysfunkcja stawu skroniowo-żuchwowego – nietypowy czynnik. Mięsień żwacz w nieprawidłowej pozycji po repozycji kości jarzmowej
Rozpoczęcie: 19 Lipca 2016
Zakończenie: 16 Listopada 2016

Opis zbiórki

Nierozpoznane złamanie jarzmowo-oczodołowe może odebrać młodemu mężczyźnie całą radość z życia i doprowadzić do kalectwa? Okazuję się, że tak. Błąd w diagnostyce spowodował, że życie ambitnego, inteligentnego chłopaka, stało się piekłem.

 

Kość, którą Donat miał złamaną, zrosła się w nieprawidłowy sposób i ucisnęła nerw podoczodołowy odpowiedzialny za czucie na twarzy (parestezje). W tym miejscu zaczyna się całe pasmo problemów naszego bohatera, które prostą drogą wiedzie do kalectwa. Gdy pojawił się chirurg, który jako pierwszy przedstawił Donatowi alternatywę, chłopak myślał, że wreszcie jego życiem przestaną rządzić konsekwencje wypadku, że zapomni o chorobie i wreszcie skupi się na tym, co od wielu miesięcy go omijało. Bez chwili wahania Donat zebrał oszczędności, spakował torbę podróżną i wyjechał do Niemiec, z których miał już wrócić zdrowy.

 

Zdrowy nie wrócił. Okazało się, że chirurg źle odczytał skan i niepra­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­wi­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­dłowo ustawił kość jarz­mową, co zabu­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­rzyło relację mięśniową narządu żucia. Z uwagi na brak całkowitej symetrii twarzy, kość należy ustawić zgodnie z indywidualną budową czaszki pacjenta. Doszło do tzw. hype­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­r­ko­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­rekcji, do czego szpital się nie przyznał i odmówił leczenia komplikacji. Jakakolwiek próba egzekwowania swoich praw w niemieckiej Klinice jest związana z prowadzeniem wielomiesięcznych procesów, na które Donat nie ma już siły a przede wszystkim czasu.

 

Obecnie bardzo ważny mięsień żwacz znaj­duje się w złej pozycji. Zabu­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­rzona praca mięśni rotuje żuchwę, w konse­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­kwencji bardzo silnie prze­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­cią­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­ża stawy skro­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­nio­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­wo­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­-żu­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­ch­wowe ,co prowadzi do szybkiego i nieodwracalnego uszkodzenia. Jak życie Donata wygląda teraz? Nieustanne bóle mięśni narządu żucia, zębów, szyi, uszu. Przestawione główki (kłykcie) zrotowanej żuchwy wpływają negatywnie na bardzo blisko położone delikatne struktury uszne, co powoduje bardzo nieprzyjemne objawy słuchowe, takie jak: tinnitus (szum uszny), trzaski podczas mowy i przełykania. Dodatkowo, często przytykające się uszy. Bardzo duże ryzyko częściowego, nieodwracalnego uszkodzenia słuchu.

 

Pierwsze problemy poja­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­wiły się 6 tygodni po operacji. Obecnie mija 8 miesiąc bez skutecznej pomocy, a skutki mogą wpłynąć na resztę życia chłopaka. Od ponad 4 miesięcy Donat uczęszcza na fizjo­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­te­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­rapię i stosuje szynę rela­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­k­sa­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­cyjną. Nie pomaga. Problem się pogłębia, powo­­­­­­­­­­­­­­­­­dując bardzo silny stres i niepokój. Boję się nieod­w­ra­­­­­­­­­­­­­­­­­ca­­­­­­­­­­­­l­nych skutków, jakie w każdej chwili mogą wystąpić – mówi Donat.

 

 Pomocy trzeba szukać za granicą a na to nie mam już na to środków, czasu, a przede wszystkim odpo­­­­­­­­­­­­­­­r­ności psychicznej. Jestem wycze­­­­­­­­­­­r­pany swoim problemem i wielo­­­­­­­­­­­­mie­­­­­­­­­­­­sięcznym poszu­­­­­­­­­­­­ki­­­­­­­­­­­­wa­­­­­­­­­­­­niem pomocy – mówi chłopak. Podstawowym warunkiem, jaki teraz trzeba spełnić, jest zaawansowana i ostateczna diagnostyka, na której oprze się całe dalsze leczenie. Nie można popełnić kolejnego błędu. Przy tak delikatnej strukturze kości twarzy, każdy najmniejszy błąd może spowodować ekstremalnie poważne konsekwencje. z częściową utratą słuchu włącznie.

 

Historia ta jest przykładem na to, jak z pozoru mała kontuzja, pozostawiona bez właściwej diagnozy, prowizorycznie zaleczona, niewłaściwie zoperowana na koniec, może doprowadzić do następstw, które ze zdrowego chłopaka uczynią inwalidę.

 

Jeśli Donat ma szansę przełamać w końcu barierę biurokracji, pecha i splotu złych okoliczności, to trzeba mu pomóc. Konsekwentna walka o to, by wrócić do sprawności i nie być do końca życia skazanym na pomoc osób trzecich, zasługuje na nagrodę i szansę na normalne życie.

5 654,11 zł ( 24,71% )
Wsparło 181 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki