Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By znów stanąć na nogi

Dorota Żółtowska

By znów stanąć na nogi

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0087262
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja

Dorota Żółtowska, 48 lat
Warzymice, zachodniopomorskie
Uraz rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 21 Września 2020

Opis zbiórki

Od kilkunastu lat poruszam się na wózku. Pracując na jachcie poślizgnęłam się i spadłam na ziemię. To wszystko miało miejsce w Grecji na moje szczęście i nieszczęście. Kiedy trafiłam do szpitala zawieziono mnie na izbę przyjęć, a tam trafiłam na potwora, a nie lekarza. Kiedy mówiłam mu, że nie mogę złapać oddechu, mówił, żebym nie histeryzowała. Kiedy moje usta zaczęły zmieniać kolor, a ja zamilkłam, to dopiero podał mi łaskawie tlen. Całe szczęście, że potrafię zawalczyć o siebie i gdyby nie to, że nie pozwoliłam temu lekarzowi wejść mi na głowę, wręcz drąc się na niego, to nie wiem, jak by to się skończyło. Na to wszystko weszło na salę dwóch lekarzy, którzy przypadkiem przyjechali z USA i wpadli odwiedzić swojego znajomego lekarza. Kiedy mnie zobaczyli taką waleczną stwierdzili, że chcą mnie operować. I to było najlepsze, co tam przeżyłam. Operację wykonali perfekcyjnie. Leżałam tam dwa tygodnie z temperaturą 40 stopni, zatrzymaniem akcji serca i z wrednym lekarzem, który nie odpuszczał.

To jest tylko namiastka tego co przeżyłam, ale żeglarze to twardziele. Miałam męża, przy którym czułam się jak w niebie. Razem dużo podróżowaliśmy. Zwiedziliśmy pół świata, a to, że poruszam się na wózku, nigdy nie było przeszkodą. Mój ukochany mąż odszedł, pozostawiając w moim sercu ranę nie do zagojenia, jednak nie mogę pozwolić, żeby moje życie tak się skończyło.

Pojawiła się nadzieja, że będę mogła dalej zwiedzać świat, lecz już na własnych nogach. Moim szczęściem jest to, że mam uszkodzony rdzeń kręgowy, a nie przerwany!  Mam czucie w całym ciele jak zdrowy człowiek i tu jest ta szansa, że może uda mi się chodzić. W Kamieniu Pomorskim jest uzdrowisko, gdzie posiadają specjalistyczny sprzęt do nauki chodzenia. Niestety pobyt tam kosztuje sporo pieniędzy i nie jest to refundowane. Byłam już tam na badaniach i pani doktor stwierdziła, że mam ogromne szanse na to, żeby chodzić. Dlatego nie mogę tego zmarnować.

Kochani, zawsze byłam samodzielną osobą i staram się nią być, choć bywa ciężko. Jest we mnie cała bateria optymizmu i tu proszę Was o pomoc. Mimo wszystko cieszę się z życia, przyjaciół i tego co mnie otacza. Ale ten nieszczęsny wózek wysysa ze mnie energię. Czas to zmienić!

Będę Wam bardzo wdzięczna za pomoc i obiecuję, że będę ćwiczyć ile sił, aby spełniło się moje największe marzenie. 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0087262
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki