Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Po wypadku walczę o powrót do sprawności. Chcę znów być zdrowy dla moich synów!

Dezyderiusz Jaszczak
Cel zbiórki:

Rehabilitacja i pobyt w szpitalu - 5 miesięcy

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja VOTUM
Dezyderiusz Jaszczak
Wolin, zachodniopomorskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - złamanie trzonu kręgu L2
Rozpoczęcie: 17 Grudnia 2019
Zakończenie: 29 Lipca 2020

Opis zbiórki

Czasem wystarczy chwila, by życie zmieniło się diametralnie. Moje zmienił wypadek samochodowy. Do zdarzenia doszło w Belgii - gdzie od kilku lat pracuję. To była niedziela, koniec października. Pojechałem z kolegami na zakupy. W pewnym momencie samochód wpadł w poślizg. Pech chciał, że uderzył w drzewo od strony pasażera, gdzie siedziałem.

Dezyderiusz Jaszczak

Przeżyłem wypadek, ale obrażenia okazały się bardzo poważne. Badanie tomografem komputerowym wykazało uszkodzenia rdzenia, złamany mostek, żebra i zmiażdżone mięśnie u lewej ręki. Lekarze nie dawali mi szans, mówili, że jeśli będę samodzielny, to będzie cud. Od momentu wypadku wciąż jestem w szpitalu, z dala od najbliższych, narzeczonej i synów. Bardzo chciałbym wrócić do Polski i tam kontynuować rehabilitację. Wierzę, że mi się uda. Pierwszy sukces już za mną - zacząłem ruszać nogami.

Mam dwójkę wspaniałych synów i narzeczoną, dla których chcę żyć. Mój świat w jednej chwili rozpadł się na wiele ostrych kawałków, które teraz mozolnie próbuję posklejać na nowo w całość. Nie jest łatwo… Nie da się to takich sytuacji przygotować… Nie ma też innej drogi niż długotrwała i często mozolna rehabilitacja. Tylko praca ze specjalistami może przynieść spodziewane efekty, ale to się niestety wiąże z kosztami...

Dezyderiusz Jaszczak

Bardzo proszę o pomoc w opłaceniu rehabilitacji. Jej koszt jest ogromny, a to jedyne skuteczne lekarstwo, dzięki któremu mam szansę odzyskać sprawność. Chciałabym znów z dziećmi spędzać aktywnie czas, nauczyć najmłodszego syna jazdy na rowerze, pograć w piłkę oraz powrócić do pracy. Bez wsparcia będzie to niemożliwe. Proszę, wyciągnij do mnie pomocną dłoń.

Dezyderiusz

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki