Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczę z rakiem o swoje życie – nie pozwól mi przegrać, proszę...

Edyta Prokopowicz
Zbiórka zakończona
40 501,00 zł ( 101,52% )
Wsparły 824 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0105239 Edyta
Cel zbiórki:

Leczenie wspomagające walkę z nowotworem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Edyta Prokopowicz, 46 lat
Chrzanów Mały, mazowieckie
Nowotwór złośliwy - guz lewego płuca z przerzutami do kości
Rozpoczęcie: 4 Stycznia 2021
Zakończenie: 15 Lutego 2021

Aktualizacje

Dziękuję!

Cudowni Pomagacze!

Dziękuję za Wasze zaangażowanie, dobre słowa, modlitwy, pozytywne myśli, za każdą formę wsparcia.

Jest Was tutaj tak wielu a moc, dawka energii, siła do walki, którą od Was otrzymuję tak olbrzymia, że nie da się tego wyrazić słowami.

Troska, jaką mnie otaczacie, pokrzepiające słowa, które do mnie kierujecie, jestem bardzo wzruszona. Nie wierzyłam, że ktoś zainteresuje się moją historią. Jesteście jak anioły, rycerze, przyjaciele - po prostu dobrzy wrażliwi ludzie. Dziękuję Wam raz jeszcze z całego serca.

Sytuacja, w której się znalazłam jest dla mnie samej wielkim zaskoczeniem. Nie wiemy co nas czeka za zakrętem i co przyniesie nowy dzień. Nie pytam już dlaczego. Widocznie musiało tak się stać, musiałam zwolnić, by  móc zastanowić się nad swoim życiem, wyciągnąć wnioski i skupić się na tym co najważniejsze  i najcenniejsze… Na cudzie życia. Jestem bardziej uważna, cieszę się chwilą, mam wielki apetyt na zdrowie. Co najważniejsze wzmacniacie moją wiarę, w to, że będzie dobrze.

Stawiam czoło wyzwaniu. Choć mój przeciwnik reprezentuje wagę ciężką a ja co najwyżej kogucią, obiecuję Wam, że nie poddam się.

Obiecuję, że wykorzystam całą pozytywną energię, którą  od Was otrzymałam i otrzymam… Zrobię z niej pożytek, by wyprosić chorobę.

Co u mnie ?

Jestem po trzecim tygodniu naświetleń, czekają mnie jeszcze dwa… A potem zaczynam chemię. 

Bądźcie nadal przy mnie, trzymajcie kciuki. Wasze wsparcie, ciepłe słowa to wszystko jest dla  mnie bardzo ważne… a poczucie, że nie jestem z tym sama …bardzo, ale to bardzo pokrzepiające.

Trzymajcie się…

Buziaki i uściski…

Edyta

Opis zbiórki

Mogłabym powiedzieć o sobie, spełniona Mama Gabrysi i Jakuba oraz kochana żona Rafała. Pani Stefana – teriera szkockiego. Chora na nowotwór złośliwy. Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak – wydarzyło się...

Mam na imię Edyta i jestem w trakcie walki o swoje życie. By ta mogła trwać, potrzebuję jednak Twojej pomocy...

Zaczęło się od niewinnego bólu kręgosłupa. Miesiąc na lekach przeciwbólowych, by ostatecznie w czasie pandemii trafić do lekarza internisty, który bardziej wnikliwie połączył wszystko w jedną całość. Badania krwi nie pozostawiały złudzeń. Tomografia, badanie PET... Zmiany w odcinku dolnym kręgosłupa, ból. Podejrzany: szpiczak. Pierwsze badanie histopatologiczne nie przyniosło konkretnej informacji, z czym mi przyjdzie się zmierzyć. Nie tak miały wyglądać Święta.

Edyta Prokopowicz

Przez ostatnie kilkanaście dni całą swoją przyszłość zalałam łzami. Tyle pytań bez odpowiedzi, tyle zatroskanych spojrzeń bliskich, tyle życzliwości, wzruszeń, tyle miejsc do odwiedzenia, uśmiechów do oddania, tyle miłości wokół, tyle planów... I tyle samo strachu. Co dalej?

Mam odwagę, by przegonić raka, ale wiem, że bez Waszej pomocy i wsparcia finansowego nie dam rady. Pieniądze mają moc i choć nie można za nie kupić zdrowia, można nimi opłacić leczenie wspomagające organizm do walki z rakiem. Leczenie, bez którego nie mam szans. Stąd moja prośba o każdą, nawet najmniejszą wpłatę i pomoc.

Pełna wiary, opowiadam Wam swoją historię. By potężna siła i Wasze serca przyszły mi z pomocą i uratowały mój mały, najdroższy kawałek świata, rodzinę, codzienność, marzenia. Jestem na początku drogi. Za mną ponad dwutygodniowy pobyt w szpitalu, seria radioterapii, zabieg wertebroplastyki. Czekając na wyniki biopsji szpiku, zbieram pieniądze na leczenie, zmniejszenie skutków ubocznych radioterapii, będące poza moimi możliwościami finansowymi. Proszę, pomóż...

Edyta

40 501,00 zł ( 101,52% )
Wsparły 824 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0105239 Edyta
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki