Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Szczęście niejedno ma imię

Adaś i Janek Owczarz
Campaign finished
Adaś i Janek Owczarz
Rudnik, podkarpackie
Starts on: 27 January 2015
Ends at: 12 June 2015

Campaign result

Razem z naszymi synkami chcielibyśmy podziękować SIEPOMAGA za zorganizowanie zbiórki pieniężnej na leczenie i rehabilitacje naszych najukochańszych dzieciaczków, a szczególne podziękowania kładziemy na ręce wszystkich darczyńców, którzy dorzucili się do koszyka dzięki czemu nasze dzieci wraz z nami już za 2 dni wyjada na leczenie klimatyczne w Kołobrzegu :) mam nadzieję, że turnus będzie udany i przyniesie spodziewane efekty. JESTEŚMY WDZIĘCZNI I SZCZĘŚLIWI :) Rodzice z Adasiem i Jasiem :)
 

Adaś i Janek Owczarz

Campaign description


18 lat małżeństwa. 15 lat starań. 4 przedwczesne poronienia. Utrata po zaledwie 5 godzinach maleństwa, którego życia nie udało się uratować w 21 tygodniu ciąży. Tak w wielkim skrócie można podsumować ogromne pragnienia o posiadaniu owocu miłości rodziny mieszkającej w niewielkiej miejscowości w województwie podkarpackim.
 


Ogromne poczucie winy, głęboko zakorzenione w sercu matki, że jej organizm nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa rozwijającemu się pod jej sercem maleństwem. Pustka po stracie narodzonego dziecka, którego rodzice nie zdążyli nawet przytulić. I wiadomość, że po raz szósty spodziewają się dziecka. Podwójny strach przed kolejnym nieszczęściem oraz tląca się nadzieja, że może tym razem wytrwają… Wytrwali do 29 tygodnia ciąży. 8 tygodni dłużej niż ostatnio, ale czy wystarczająco, by uratować maleństwa przed śmiercią. Szczęście niejedno ma imię. Bliźniaki. Adaś i Janek. Pierwsze słowa pielęgniarki: Stan krytyczny, ale wszystkie przedwcześnie urodzone dzieci nie mają łatwo.



Pierwsze spojrzenie. Inkubatory. To nie sen. W otoczeniu kabelków, urządzeń, które wspomagały pracę nie w pełni rozwiniętych płuc ŻYJĄ. Mimo wszelkich trudności, lat starań, ale też czasu żałoby i rozpaczy - najpiękniejsze szczęście. Po kilku tygodniach wzruszający moment, kiedy po raz pierwszy mogliśmy ich dotknąć. Oczywiście bez pielęgniarek by się nie obyło, najpierw musiała ich przygotować. Niektóre kabelki zdjąć, inne pozamieniać. W objęciach dłoni, w których mogłabym schować ich ciała poczułam po raz pierwszy, że naprawdę jestem matką, jesteśmy rodzicami.

Adaś i Janek Owczarz


 

Po wcześniactwie pozostał ślad. Adaś – z białą czupryną, otrzymał dysplazję oskrzelowo płucną, Ciemnowłosy Janek w tej chwili jest diagnozowany w kierunku autyzmu. Obydwoje zmagają się z astmą wczesnodziecięcą. W wyniku zaburzeń odporności nieustająco rodzice walczą z powtarzającymi się infekcjami. Po prawie trzech latach zgodnie z zaleceniami pragną zebrać środki na pierwszy w ich życiu turnus rehabilitacyjny nad morzem.  Pomiędzy niezbędnymi kontrolami lekarskimi oraz badaniami, a kolejnymi zajęciami rehabilitacyjnym wraz z początkiem wakacji. To będzie odpowiedni termin.



Szczęście, które na nowo odrodziło się w ich życiu wraz z pojawieniem się bliźniaków, nadało promyk w ich życie. Radują się każdym wspólnym dniem, niezależnie od przeciwności losu. Wiedzą, że są dzieci, które cierpią bardziej i potrzebują dużo większej pomocy. Wierzą, że nie zmarnują podarowanej szansy i wychowają synów na wspaniałych ludzi. Pomóżmy wysłać chłopców na pierwszy turnus w ich życiu, sprawiając ogromne szczęście. Nie jedno, a dwa dla Adasia i Janka.

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns