Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dzień, w którym przestałam chodzić

Anna Kruk
Zbiórka zakończona

Dzień, w którym przestałam chodzić

12 130,00 zł ( 100% )
Wsparło 295 osób
Goal:

rehabilitacja

Anna Kruk
Suków, świętokrzyskie
uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku piersiowo-lędźwiowym
Starts at: 09 February 2016
Ends at: 19 May 2016

Description

Wyobraź sobie, że budzisz się któregoś dnia, podobnego do setek innych. Głowę zaprzątają ci codzienne sprawy – lekcje w szkole, spotkanie z koleżanką, ulubiony program w telewizji. Nie przyszłoby ci przez myśl, że to akurat ten dzień, który będziesz wspominać już zawsze. Dzień, w którym połowa twojego ciała stanie się niesprawna, nieruchoma jak wyłączone urządzenie. Dzień, od którego nie będziesz już chodzić...


Ania nie miała wypadku samochodowego, nie przewróciła się, nie spadła ze schodów. Mimo to nie chodzi. Wrześniowy dzień, dwadzieścia dni po rozpoczęciu roku szkolnego. Przed Anią, wysoką, rezolutną blondynką kolejny rok pełen przygód, klasówek, szkolnych wycieczek, chwil spędzonych z kolegami i koleżankami. Niedawno zaczęła pierwszą klasę gimnazjum, chłonie nowe przedmioty i nowe znajomości. Wtedy jednak coś zaczyna się dziać. Złe samopoczucie, osłabienie, ból nóg – jak często odczuwasz te dolegliwości? Myślisz wtedy, że to chwilowe, że to przez pogodę, ćwiczenia, zbytni wysiłek. Rodzina Ani myślała, że dziewczynka rośnie, jej siostrę w tym wieku też bolały nogi i ręce. W ciągu doby jednak ból minął i pojawił się nagły bezwład. Jakby ktoś przeciął dziewczynkę na pół niewidzialnym nożem. Przerażona póbowała stanąć na nogach, ale nie mogła, nie czując w ogóle dolnej połowy swojego ciała. Ciałko od pępka w dół zwisało bezwładnie. Przestało się ruszać. Jakby Ania śniła zły sen, w którym nagle, z minuty na minutę, zostaje się sparaliżowanym, z tą różnicą, że to nie sen, tylko rzeczywistość...


To niemożliwe. Tak myśleli rodzice Ani, kiedy zabierali ją do szpitala w Kielcach. To chwilowe, przecież nie da się tak nagle stracić czucia nad ciałem, bez powodu. Szpitalne łózko, pochyleni nad dziewczynką lekarze, mówiący zatroskani o „niepokojących objawach“, badania, noc i dzień. Tomografia, rezonans. Wtedy postawiono diagnozę – zapalenie rdzenia kręgowego. Stan zapalny uszkadza rdzeń, przerywając komunikację między nerwami w rdzeniu a resztą ciała. Dlatego Ania przestała chodzić...


Anna Kruk


Zapalenie rdzenia to niezwykle rzadka choroba. Lekarze powiedzieli rodzicom, że zdarza się czterem osobom na milion. Ania miała nieszczęście być jedną z tych czterech. Nastąpiło u niej uszkodzenie rdzenia w odcinku piersiowo-ledźwiowym. To był szok, z którego do dzisiaj ciężko się otrzasnąć. Mama dziewczynki nie pamięta w ogóle dwóch tygodni po diagnozie córki. Nie wie, jak funkcjonowała, nie była w stanie rozmawiać przez telefon. No bo jak pogodzić się z tym, że nagle w ciągu jednej chwili jej córka utraciła sprawność? Tym bardziej, że ciało od pasa w dół to nie tylko nogi. To również układ moczowy, a odebranie kontroli nad nim oznacza niemożność kontrolowania swoich potrzeb fizjologicznych. Rezultatem udaru u Ani jest właśnie wiotki niedowład kończyn dolnych i dysfunkcja pęcherza moczowego.


Zapalenie rdzenia może pojawić się z wielu powodów. Może być rezultatem choroby autoimmunologicznej, infekcji wirusowej, bakterii. Czasami pojawia się bez przyczyny. Tak było u Ani. Nie wiadomo, dlaczego choroba zaatakowała akurat ją.  Teraz zamiast dni spędzonych w szkolnej ławce i na boisku jest wózek i kolejne szpitale. Inne nastolatki stają się coraz bardziej samodzielne, cieszą się swobodą. Ania jest całkowicie zależna od mamy. Porusza się na wózku, ma podłączony cewnik. Nie ma wypadów na miasto z koleżankami, nie ma lekcji w szkole. Jest za to nauczanie indywidualne i intensywna jest rehabilitacja, długie, ciężkie zajęcia, często bardzo bolesne.


Jest też jednak nadzieja i spora szansa, aby odzyskać to, co zabrała Ani choroba. Mozolna rehabilitacja, której od początku poddawana jest dziewczynka, przynosi efekty. Jeszcze w szpitalu Ania zaczęła powoli odzyskiwać czucie w nogach. Zaczęła ruszać paluszkami u stóp. Lekarze powtarzają, że Ania stanie na nogi, musi być jednak poddawana intensywnej rehabilitacji praktycznie non stop, powinna poświęcać jej cały czas poza godzinami przeznaczonymi na sen. Dziewczynka chce zrobić wszystko, żeby stanąc kiedyś na nogi. Nie uskarża się na swój nos, tylko walczy. Chce być aktywna tak jak kiedyś, mimo swojej niepełnosprawności. Nauczyła się wykorzystywać do maksimum ręce – zajmuje się robótkami ręcznymi, szyje, piecze ciasta, torty. Największym marzeniem nastolatki jest jednak znów chodzić. Znów biegać, wrócić na boisko, do klasy…


Tata dziewczynki przebywa w chwili obecnej na zasiłku chorobowym ze względu na chory kręgosłup. Rodzice mają na utrzymaniu jeszcze starszą córkę, która studiuje i jest im bardzo ciężko związać koniec z końcem. A Ania potrzebuje intensywnej rehabilitacji, aby znów czynnie uczestniczyć w życiu swoich rówieśników. Pozbawił jej tego zły los, przypadek, który mógł się zdarzyć każdemu z nas. My jednak możemy odwrócić bieg losu dla Ani…

12 130,00 zł ( 100% )
Wsparło 295 osób

Follow important campaigns